ESL Pro League Season 11 – jak w tym momencie wygląda najwyższa liga w CS:GO?

Fot. ESL - Helena Kristiansson

ESL Pro League Season 11 rozpoczęła się w bardzo zaskakujący sposób i to nie chodzi nawet o drużyny, ale o mecze i o to, w jaki sposób zostały rozegrane przed teoretycznie słabsze drużyny. Słabsze? Niekoniecznie, bo w dzisiejszych czasach nie ma słabszych zespołów, tylko poziom jest bardziej wyrównany.

Jeszcze jakiś czas temu, kiedy w ESL Pro League grały najlepsze światowe zespoły, które wygrywały turniej za turniejem a także w lidze. Nikt by nie pomyślał o tym, że obecny poziom światowego Counter-Strike: Global Offensive może się tak wyrównać, co pokazują drużyny grające na tym najwyższym poziomie. Wielokrotnie na turniejach było tak, że pomimo iż faworyt był zdecydowany, to jednak drużyna która teoretycznie była słabsza z łatwością pokonała swoich rywali. Przykładem na to może być chociażby sytuacja z siódmego sezonu Esports Championship Series, kiedy to duńskie Astralis było zdecydowanym faworytem do zwycięstwa w całej lidze, a następnie w grupie dwukrotnie przegrali z brazylijskim zespołem FURIA Esports i w rezultacie nie wyszli ze swojej grupy. 

Takich przykładów może być oczywiście znacznie więcej, ale jeśli chodzi o ESL Pro League to tutaj również jest ciekawie. W jedenastym sezonie już na początku rosyjska formacja Team Spirit pokazała, że oni chcą tutaj walczyć i wygrywać. To samo dotyczy drugiego, rosyjskiego zespołu forZe, które również w pierwszym meczu zaprezentowało dobrą grę, pokonując Complexity Gaming. 

ESL Pro League Season 11 będzie inny, różniący się od pozostałych, co już jest widoczne jeśli chodzi o drużyny. To jest dopiero początek rywalizacji w grupach, bo po dwóch pierwszych, gra rozpocznie się w grupie C, gdzie również mamy ciekawe formacje a wśród nich jest m.in Mousesports, czyli zespół który wygrał ESL Pro League Season 10.