ESEA MDL Season 29: Virtus.pro lepsze w półfinale od Team Kinguin

0
Michał MICHU Muller
Źródło: www.hltv.org/gallery/view/110549

Bardzo dobry mecz w wykonaniu jednego i drugiego zespołu. Wszystkiego, trzy mapy zostały rozegrane, ale to Virtus.pro wygrało z zespołem Team Kinguin.

Pierwszą mapą meczu derbowego Polski w lidze ESEA MountainDew League Season 29 pomiędzy Virtus.pro i Team Kinguin był Mirage. Virtus.pro zaczęło mecz po stronie atakującej, wygrywając rundę pistoletową oraz zdobywając trzy rundy, 3:0. Chwilę później, drużyna Kinguin powróciła do meczu, remisując 3:3 i to oni wyszli na prowadzenie, dwóch rund, 5:3. Początek meczu dla obu drużyn był bardzo wyrównany, jedni i drudzy wygrywali swoje rundy i zdobywali punkty, ale lepsza drużyna Team Kinguin, 8:6. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 9:6 dla zespołu Wiktora „Taza” Wojtasa.

Runda pistoletowa w drugiej połowie wygrana przez drużynę Virtus.pro, 9:7 i powrót do spotkania, a po chwili 9:10 i remis, 10:10. Doskonała i świetna gra podopiecznych Jakuba „Kubena” Gurczyńskiego i to jego drużyna wyszła na prowadzenie, 12:10. W drugiej części meczu, lepiej grała drużyna Virtusów, która zdobyła dwa kolejne punkty, 14:11.

W rezultacie, drużyna Virtus.pro wygrało mecz z Team Kinguin wynikiem 16:11.

 

Drugą mapą spotkania pomiędzy Virtus.pro i Team Kinguin był Nuke, wybrany przez Jacka „Minise” Jeziaka i jego drużynę. Kinguin rozpoczął po stronie atakującej, wygrywając rundę pistoletową, ale szybko odpowiedziała drużyna Virtusów, 1:1 ale to Kinguin ponownie wyszli na prowadzenie, 7:3. Team Kinguin w pierwszej części meczu grało bardzo dobrze, zdecydowanie lepiej niż Virtus.pro, a pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 10:5 dla Kinguin

Drugą połowę, lepiej rozpoczęła drużyna Team Kinguin, którzy wygrali rundę pistoletową i podwyższyli swój wynik do sześciu rund, 11:5. Wiktor „TaZ” Wojtas i jego drużyna zagrała zdecydowanie lepiej. Team Kinguin wygrywa z Virtus.pro 16:5.

 

Decydującą mapą był Cache. Virtus.pro rozpoczęło grę po stronie broniącej i wygrali rundę pistoletową, natomiast Kinguin przegrało trzy rundy z rzędu, 3:1. Doskonała gra zawodnika formacji Virtusów, Michała „Snatchie” Rudzkiego, który już na początku meczu zdobył ace’a, 4:1. Świetna gra Filipa „Neo” Kubskiego w pojedynku z kolegą Wiktorem „Tazem” Wojtasem, ale lepszy zawodnik V.P. Virtusi z rundy na rundę powiększali swój wynik, 8:1. Team Kinguin nie grał tak dobrze. Pierwsza połowa meczu zdecydowanie dla Virtus.pro, którzy mieli kontrolę mapy, grali rewelacyjnie, 9:2.  W końcówce pierwszej połowy Kinguin wygrało trzy rundy, natomiast pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 10:5 dla Virtus.pro.

Runda pistoletowa w drugiej połowie, wygrana przez Jarosława „Pashę” Jarząbkowskiego i jego drużynę, 11:5 a po chwili zdobyli kolejne, dwie rundy, 13:5. Zawodnicy Kinguin zaczęli powracać do meczu, wygrywając trzy rundy z rzędu, 14:8. Wiktor „TaZ” Wojtas i jego koledzy zdobywali kolejne punkty dla swojego zespołu, 14:11. Bardzo dobry powrót ze strony Team Kinguin, 14:15.

W rezultacie, Virtus.pro wygrywa z Team Kinguin wynikiem 16:14.

Virtus.pro vs. Team Kinguin 16:11 – Mirage
Virtus.pro vs. Team Kinguin 5:16 – Nuke
Virtus.pro vs. Team Kinguin 16:14 – Cache