Jakiś czas temu do naszej redakcji trafiła półmechaniczna klawiatura Trust GXT 860 Thura. Do tej pory nie mieliśmy nigdy styczności z takim sprzętem. Dlatego postanowiliśmy przetestować produkt pod kątem używania przez zwykłego użytkownika.

Firmie Galaktus dziękujemy za cierpliwość, bo ustosunkowanie się do nowoczesnej techniki nie było łatwe. Niby różnice między klawiaturą mechaniczną, półmechaniczną a membranową są oczywiste.

Trust GXT 860 Thura

Klawiatura GXT 860 Thura została porównana do modelu obecnie używanego Logitecha K290. Chodziło nam głównie o skupieniu się na komforcie pracy w czasie pisania długich tekstów oraz grania.

Wyjaśnienie pojęć

Zacznijmy może jednak od tego czym jest klawiatura półmechaniczna. Sam mechanizm jest prosty. Przełącznik składa się z druciku odpowiadającego za typowe dla klawiatur mechanicznych odbicie klawisza oraz jego głośniejszą pracę. Ten mechanizm aktywuje membranę, taką samą jak w zwykłych klawiaturach.

Trust GXT 860 Thura - przełącznik półmechaniczny

Wygląd i funkcje

Pierwsze co przykuwa uwagę po podpięciu klawiatury to podświetlenie RGB. Nie jest to podświetlenie stricte RGB, gdzie użytkownik sam może zarządzać kolorami całej klawiatury. Całość jednak nie razi i przy włączonym cały czas podświetleniu da się komfortowo pracować. Do dyspozycji jest 9 trybów podświetlenia oraz możliwość włączania i wyłączania.

Trust GXT 860 Thura - podświetlenie RGB

Ciekawostką jest, że klawiatura nie zapamiętywała ostatniego wybranego trybu pracy podświetlenia. Niby pierdoła, ale po każdym uruchomieniu komputera tryb trzeba wybierać na nowo. Co ciekawe, producent nie udostępnia oprogramowania do zarządzania klawiaturą.

Trust GXT 860 Thura

Klawiatura posiada metalowy top oraz plastikową podkładkę pod nadgarstki. Jej montaż jest nieco utrudniony, ale jak już zaskoczy na miejsce pasuje idealnie. Jest to bardzo dobre rozwiązanie poprawiające komfort pracy.

Trust GXT 860 Thura

A jeżeli już o nim mowa to jesteśmy mile zaskoczeni. Używanie klawiatury nie męczy, a podkładki pod nadgarstki spełniają swoje zadanie. Przełączniki działają miękko bez wyraźnego i charakterystycznego dla pełnych mechaników kliku. Jest to swoisty kompromis pomiędzy klawiaturami membranowymi a mechanicznymi.

Trust GXT 860 Thura

Niestety w naszym egzemplarzu po miesiącu użytkowania spacja zaczęła od czasu do czasu wydawać dziwne odgłosy. Pojawia się to szczególnie wtedy kiedy naciskamy ją na lewej krawędzi.

Trust GXT 860 Thura

Nie możemy także zapomnieć o działających funkcjach: anty-ghosting oraz blokadzie przycisku Windows. Jest to szczególnie przydatne dla graczy, którzy w jednym momencie potrafią nacisnąć wiele przycisków na raz.

Z drobnicy. Nóżki podwyższające z gumą na dole oraz waga klawiatury sprawiają, że jest ona bardzo stabilna. Nic nie trzeszczy, nie przesuwa się – solidne wykonanie. Kabel USB bez oplotu, ale również porządnie zrobiony.

Podsumowanie klawiatury Trust GXT 860 Thura

Za niecałe 200 złotych otrzymujemy kawał solidnej klawiatury. Przełączniki działają bardzo dobrze i przyjemnie się na nich pracuje. Podświetlenie nie razi i nie przeszkadza w pracy. Trzeba pamiętać, że klawiatura półmechaniczna nigdy nie zastąpi nam pełnego mechanika. Jest to jednak bardzo dobre urządzenie pomiędzy mechanikami, a klawiaturami membranowymi.

Zalety:

  • Metalowy szkielet klawiatury
  • Regulowane, podświetlane klawisze
  • Podkładka pod nadgarstki
  • Regulowane nóżki
  • Półmechaniczne klawisze

Wady:

  • Brak zapamiętywania podświetlenia
  • Brak oprogramowania
  • Dziwne zachowanie spacji po dłuższym czasie użytkowania