Major w Londynie robi się coraz ciekawszy

0
Finn Karrigan Andersen - FaZe Clan
Źródło: hltv.org / FACEIT Major London 2018

FACEIT Major London 2018 trwa w najlepsze, ale dla niektórych zespołów przygoda z turniejem Major może się skończyć bardzo szybko.

Jedna z najlepszych drużyn na świecie nie gra tak dobrze, do czego nas przyzwyczaili, a ich bilans meczowy to 0-2.

Mowa tutaj oczywiście o zespole FaZe Clan, który na pewno tego turnieju nie zaliczy do najlepszych w swoim wykonaniu, tym bardziej że ich sytuacja nie jest najlepsza. Obecnie ich bilans meczowy to 0-2 i są o krok od tego, by nie zagrać już dalej w angielskim turnieju. W pierwszym meczu, podopieczni trenera Roberta „Robbana” Dahlströma przegrali mecz przeciwko niemieckiemu zespołowi BIG, ale wynik robi naprawdę różnicę, bo Finn „Karrigan” Andersen i jego drużyna wygrali w tym meczu tylko pięć rund, a to było za mało żeby powalczyć o zwycięstwo.

W drugim meczu, FaZe Clan ponownie przegrał swój mecz. Tym razem, zespół prowadzony przez Finna „Karrigana” Andersena został pokonany przez ukraińską formację Natus Vincere, chociaż wynik już był trochę lepszy, bo wygrali dwanaście rund, a zespół ukraińsko-rosyjski zaprezentował się naprawdę bardzo dobrze i wygrał to spotkanie.

Fnatic również nie ma lekko w Londynie.

Szwedzka drużyna, Fnatic która w swoim czasie odnosiła wielkie sukcesy, pokonywali wszystkich na scenie, nikt nie potrafił im się przeciwstawić, obecnie nie pokazuje tego, co kiedyś. Na pewno fani tejże drużyny nie są w pełni zadowoleni z tego, jak ich drużyna radzi sobie w Londynie.

Pierwszy mecz dla Fnatic przeciwko amerykańskiemu zespołowi Complexity, zupełnie się nie udał. Szwedzi przegrali ten mecz…zdobywając jedynie cztery rundy. W drugim spotkaniu, drużyna prowadzona przez Richarda „Xizta” Landströma pokonała, jedną ze słabszych formacji na turnieju, rosyjską drużynę Winstrike. Fnatic ma bilans meczowy 2-1. Jednak widać to doświadczenie w tym zespole. Pomimo tego, że pierwszy mecz im nie wyszedł, w drugim pokonali wyżej wspomniany zespół Winstrike, a w trzecim, również rosyjską formację, Vega Squadron.

Perfekcyjna, świetna gra drużyny Complexity i status legendy.

Jeszcze na początku całego Majora, nikt się chyba nie spodziewał tak dobrej, a nawet tak świetnej i rewelacyjnej gry ze strony amerykańsko-kanadyjskiego zespołu Complexity. Początkowo pokonali zwycięzców ale też i finalistów tegorocznego, katowickiego turnieju Intel Extreme Masters, Fnatic. W drugim meczu, byli zdecydowanie lepsi od drużyny prowadzonej przez Kevina „Ex6tenza” Droolansa, G2 Esports. A w swoim trzecim meczu, pokonali, niemiecki zespół BIG.