Justyna Oracz: “Dziewczyny są fantastycznymi zawodniczkami”

0
75
Justyna Oracz
Fot. archiwum prywatne
Porozmawialiśmy z Justyną Oracz, która jest Head of Communication w Fantasyexpo i dostarcza mediom oraz redakcjom różnego rodzaju informacje o turniejach m.in o BLAST.

 

Michał Urban: Jaki to był dla Ciebie rok w e-sporcie? Pomimo tej całej sytuacji. Miałaś bardzo dużo pracy, jak to wyglądało od Twojej strony?

Justyna Oracz (Fantasyexpo): Bardzo, bardzo pracowity. Nie będzie przesady, jeśli powiem, że był to najbardziej pracowity rok w mojej karierze zawodowej. Większe zainteresowanie gamingiem, w tym e-sportem sprawiło, że przez cały rok miałam naprawdę dużo pracy związanej z marketingiem i komunikacją wszystkich wydarzeń, nie tylko e-sportowych ale również związanych z naszymi wieloma projektami.

Jak rozpoczęła się Twoja praca w Fantasyexpo, w e-sporcie?

Justyna Oracz: Wzięłam udział w rekrutacji, która była prowadzona blisko 2 lata temu. Byłam wtedy na urlopie macierzyńskim i powoli zaczynałam poszukiwać pracy po jego zakończeniu. Zobaczyłam ogłoszenie Fantasyexpo, które bardzo mi się spodobało, zaaplikowałam, wzięłam udział w kilku etapach rekrutacji i jestem. Początki były trudne, ponieważ po blisko półtorarocznej przerwie zaczęłam pracę w mega dynamicznej firmie. Rozpoczęłam przy projekcie Polskiej Ligi Esportowej, której sezon Wiosna 2019 właśnie startował. To były czasy, kiedy mieliśmy możliwość organizacji eventów. Pierwszym przystankiem była scena League of Legends w trakcie Warsaw Games Show a miesiąc później finały Dywizji Mistrzowskiej w Warszawie z Virtus.Pro.

Jak w ogóle rozpoczęło się Twoje zainteresowanie gamingiem?

Justyna Oracz: Lata świetlne temu, pod koniec lat 90, kiedy królowały puby internetowe. Każdą wolną chwilę spędzałam w krakowskich kafejkach, gdzie powoli zaczynał rodzić się gaming i ludzie przychodzili tam nie tylko po to, żeby sprawdzić maila ale również pograć. Jak przeprowadziłam się do Wrocławia, gdzie obecnie mieszkam, okazało się że istnieje magiczne miejsce pub internetowy „Dziwne Dni”, w którym poznałam fantastycznych ludzi. Razem tworzyliśmy to miejsce, w którym każdy czuł się jak w domu – graliśmy klanówki, organizowaliśmy pierwsze LAN-y. Wtedy nie sądziłam, że mogę związać się z tym zawodowo, ale właśnie po latach jak zobaczyłam ogłoszenie Fantasyexpo serce zabiło mi mocniej.

Dużo mówiło się o „kobietach w gamingu”, ale zapytam o coś innego. Czy według Ciebie na scenie międzynarodowej powinno być więcej turniejów dla kobiet grających w CS:GO?

Justyna Oracz: Pewnie, że tak. Dziewczyny są fantastycznymi zawodniczkami. Nie widzę powodu, dlaczego miałyby mieć mniej okazji, niż mężczyźni do profesjonalnej rywalizacji. Mam nadzieję, że będzie coraz więcej takich inicjatyw, w którym sekcje żeńskie będą miały swoje rozgrywki.

Fantasyexpo transmitowało turniej BLAST Premier. Jakie macie plany na 2021 rok pod kątem transmisji, a może nawet innych turniejów?

Justyna Oracz: To, co mogę teraz zdradzić, to, że na pewno będziemy kontynuowali projekt European Development Championship. Właśnie rozpoczęliśmy kwalifikacje do drugiego sezonu a rozgrywki rozpoczną się w lutym. Jeśli chodzi o prawa do transmisje wydarzeń e-sportowych, na pewno będziemy mieli ciekawe pozycje, ale póki co jeszcze nie będę zdradzać tylko zostawię jako niespodziankę na odpowiedni czas.

Co Ciebie najbardziej interesuje w e-sporcie?

Justyna Oracz: Przede wszystkim jego profesjonalizacja. Dużo atencji poświęcam na obserwację i analizę tego jak zmienia się scena i jej otoczenie. Fascynuje mnie, to jakie marki wchodzą w e-sport, jacy inwestorzy pojawią się i na polskim i na zagranicznym rynku. Cieszę się też, że e-sport wdziera się do mainstreamu pokazując tym samym, że rozgrywki e-sportowe zyskują coraz większe uznanie ludzi, którzy do tej pory nie dostrzegali w nim potencjału rozrywkowego. Cieszę się, że mogę niejako od środka patrzeć na to wszystko i być poniekąd tego częścią.

Nie wiem, czy się ze mną zgodzisz, ale chciałbym aby turniejów dla kobiet na światowej scenie CS-a było więcej. Jakie jest Twoje zdanie na ten temat? Oglądając ESL Sprite Mistrzostw Polski (na LAN-ie) było widać, że te dziewczyny też potrafią prezentować nie tylko dobry poziom, ale również i grę.

Justyna Oracz: Tak jak wspominałam w poprzednim pytaniu o scenę kobiecą, nie widzę przeszkód aby turniejów dla kobiet było więcej. Nie zaskakuje mnie to, że kobiety potrafią grać i robią to dobrze, bo niby czemu mają być gorsze.  Wiadomo, że wśród nich są lepsze i gorsze zawodniczki, tak jak wśród mężczyzn są lepsi i gorsi gracze. Rozgrywki kobiece są po prostu potrzebne, aby i ta scena nabrała dynamiki i się sprofesjonalizowała.

Czy jest coś, co chciałabyś zmienić w polskim e-sporcie?

Justyna Oracz: Polski e-sport ma aktualnie taki dołek. Wszyscy postrzegają go przez pryzmat Virtus.pro, które dokonało pięknych zwycięstw i przyzwyczaiło nas do świetnych meczów, wielkich wygranych i prestiżu na scenie międzynarodowej. Po zakończeniu tej ery nie mamy już takiego teamu, który mógłby dać kibicom tyle radości i entuzjazmu. W zamian mamy bardzo dużo często toksycznych relacji, które psują od środka i być może podcinają trochę skrzydła. Brakuje też stabilności, drużyny nie są budowane na lata by mogły się ze sobą dograć i zacząć wygrywać wielkie turnieje. Obecna szufla tylko to potwierdza, ale mam nadzieję że wyniknie z niej coś fajnego i przetasowania pozwolą na stworzenie mocnych składów. I bardzo bym chciała, aby zawodnicy mocniej inwestowali w swoją markę osobistą, by mogli za kilka lat po skończonej karierze być dalej związanym z e-sportem, a nie odejść bez echa.

Interesujesz się grami z branży e-sportowej, może w coś grasz, czy zajmujesz się tylko pisaniem tekstów dla mediów? I w sumie mam pytanie do tego, czy myślałaś kiedyś może nad tym, żeby zostać dziennikarką e-sportową? Wiadomo, że pracujesz w mediach, piszesz dużo tekstów dla prasy, więc to w sumie jest takie połączenie dziennikarstwa z mediami.

Justyna Oracz: Przede wszystkim, moja praca to nie tylko pisanie tekstów, które są bardzo małym wycinkiem tego czym na co dzień się zajmuję. Praca w marketingu i komunikacji to nieustanna praca z mediami, z klientami. To całość działań na które składają się także social media, udział w wydarzeniach branżowych, współpraca z wieloma podmiotami i instytucjami, dbanie o dobre relacje i wizerunek całego Fantasy. Na granie nie miałam ostatnio czasu, choć planuję to w tym roku zmienić 😉 Lubię za to sobie pooglądać na Twitchu.

Czy oprócz pisania tekstów dla prasy, czytasz jakieś wiadomości, informacje ze branży e-sportowej?

Justyna Oracz: Zdecydowanie więcej czytam niż piszę. Uwielbiam czytać i chętnie to robię. Nie ograniczam się tylko do informacji e-sportowych, czytam znacznie więcej.

Zapraszamy również na wcześniejszy wywiad z Justyną Oracz oraz na oficjalną stronę Fantasyexpo.