Worlds 2018 – trzeci dzień bez niespodzianek. Czas na podsumowanie

0
world championship 2018 group stage
Riot Games

Trzeci dzień Worlds 2018 już za nami. Obyło się bez niespodzianek.

Zaplanowane na dzisiaj pojedynki rozpoczęły się meczem kt Rolster z MAD Team.

Przed drugą drużyną LMS stanęło bardzo duże wyzwanie, mianowicie musiała ona stawić czoła Mistrzom LCK Summer 2018. Ekipę Kima „Defta” Hyuk-kyuna bardzo często wymienia się w top 5 ekip mających szansę na podium Worlds 2018 jak i potencjalnych zwycięzców tegorocznych mistrzostw. Jak przystało na #1 seed z Korei, kt dyktowało warunki. Rozegrali oni bezbłędny mecz egzekwując każde potknięcie MAD. Pierwszą krew przyszło nam zobaczyć w 8 minucie gdy to Smeb wraz ze swoim junglerem zneutralizowali zbyt głęboko wysuniętego Lianga. W 12 minucie byliśmy świadkami inicjacji ze strony Lisandry z rąk Uniboy’a, która obróciła się przeciwko nim. Teamfight w okolicach krzaków na górnej rzece pomimo zabicia przeciwnego junglera spowodował, że szary ekran zobaczyło aż czterech graczy MAD. Po zgarnięciu Heralda w 16 minucie oraz dwóch wież drugiego poziomu, przewaga w złocie wynosiła 7500 sztuk złota na korzyść kt. Taka różnica w złocie spowodowała, że Deft i spółka byli lepiej wyposażeni na walkę w 21 minucie. Walkę, która zapewniła im łatwe zgarnięcie Nashora oraz Nexusa 5 minut później.

Drugim spotkaniem dzisiejszego dnia było starcie między Team Liquid a EDward Gaming.

Yiliang „Doublelift” Peng wraz z ekipą chcieli odegrać się za przegraną z pierwszego dnia rozgrywek, lecz również tym razem musieli uznać wyższość swojego rywala. W szóstej minucie na dolnej alejce widzieliśmy wymianę ognia pod wieżą Liquid w sytuacji 2vs2. Walka ta zakończyła się zdobyciem pierwszej krwi przez wspierającego Chińskiej formacji, lecz TL szybko odpowiedziało doprowadzając do stanu 2:1. Amerykanie w trzynastej minucie postanowili zgarnąć smoka, jednak po jego zdobyciu świetny ult ze strony Lee „Scouta” Ye-chana dało trzy zabójstwa doprowadzające do stanu 4:4. W okolicach dwudziestej minuty zobaczyliśmy próbę zdobycia Heralda przez trzech zawodników Liquid, która skończyła się oddaniem dwóch zabójstw i wieży na środku na konto EDG. Dwie minuty później Mistrzowie letniej odsłony NA LCS zebrali się na górnej alei próbując wykorzystać ostatnią szansę na odwrócenie losów spotkania. Niestety dla TL, EDG po raz kolejny popisało się ogromnymi umiejętnościami i zdobyli oni aż pięć zabójstw, nie oddając przy tym ani jednego na ich konto. Od tamtego momentu stało się jasne, że dokończenie gry to kwestia czasu, czego mogliśmy być świadkami kilka minut później.

Następnym meczem było starcie Caps kontra Rookie – dwóch potężnych midlanerów.

Zawodnicy Invictus Gaming rozpoczęli to spotkanie od wejścia pod wieżę Fnatic oraz zdobyciu pierwszej krwi na Rekklesie. W early game widzieliśmy kilka wyrównanych wymian, które nie były w stanie określić, która z drużyn lepiej prezentuje się w tym pojedynku. Po kilku minutach Caps i spółka zaczęli odstawać od ekipy IG, która nie chciała dawać żadnych szans na przejęcie pałeczki prowadzenia. W szesnastej minucie Fnatic podjęło próbę zdobycia powietrznego smoka, która zakończyła się sukcesem, choć walka wisiała w powietrzu. W okolicach dwudziestej czwartej minuty zobaczyliśmy próbę zgarnięcia Barona przez reprezentantów europy, która zakończyła się niepowodzeniem. Fnatic oddało pięć zabójstw na konto IG jak i owe wzmocnienie, które kilka minut później pozwoliło bezproblemowo zniszczyć ich Nexus. Tym samym Fnatic dołączyło do pozostałych drużyn z europy, które już doznały smaku porażki na Worlds 2018.

Kolejnym zaplanowanym starciem był pojedynek G-Rex z 100 Thieves.

100 Thieves rozpoczęło spotkanie od pierwszej krwi dla swojego ad carry oraz kilku ciekawych rotacji na mapie. Przez następne kilkanaście minut trzecia drużyna LMS sukcesywnie zmniejszała straty, doprowadzając do wyrównania. Później byliśmy świadkami kilku chaotycznych walk, w których to lepiej odnalazła się ekipa z ameryki. W dwudziestej trzeciej minucie mogliśmy oglądać brawurową ucieczkę Ryu przed Sionem i Lissandrą. Pięć minut po tym 100T zostało zmuszone do walki pod swoją wieżą, lecz udało im się obrócić sytuację na swoją korzyść likwidując czterech przeciwników oraz zdobywając Nashora. Koniec końców faworyzowane G-Rex musiało uznać wyższość reprezentantów ameryki.

Po niespodziance w postaci zwycięstwa 100T przyszła pora na mecz dnia.

W tym meczu naprzeciw siebie stanęła formacja RNG wraz z graczami Team Vitality. Po porażce na Cloud 9, Kikis i spółka chcieli pokazać na co ich stać, lecz i tym razem przeciwnik był silniejszy. Przez pierwsze minuty spotkania nie widzieliśmy wielu walk, ponieważ obie ekipy starały się popełniać jak najmniej błędów. Starania Vitality nie były wystarczające wobec reprezentantów LPL, którzy swoje doświadczenie przekuli na wygranie walki na górnej alei oraz zdobycie fioletowego wzmocnienia. Zaledwie kilka minut później byliśmy świadkami bezradności Vitality podczas gdy RNG zdobywało kolejne struktury wraz z Nexusem przeciwnika.

Ostatnim meczem dnia dzisiejszego dnia było starcie zeszłorocznych Mistrzów Świata z reprezentantami ameryki.

W końcu, bo dopiero w trzecim dniu, po fatalnym początku, Gen. G pokazało na co ich stać. Już w trzeciej minucie zobaczyliśmy gank ze strony Blabera, dzięki któremu udało mu się zdobyć pierwszą krew, choć przed śmiercią Crown zdążył spalić Jensena swoim Ignite’m. Cloud 9 chcąc nadać tempo rozgrywce już w dwunastej minucie zgarnęło Heralda, choć nie udało mu się przy jego pomocy zdobyć wieży na środkowej linii. Do dwudziestej minuty spotkanie było dość wyrównane, lecz po zdobyciu dwóch zabójstw oraz Barona przez Gen. G narzuciło ostateczny rytm gry, ostatecznie wygrywając kilka minut później.

Tabela Worlds 2018 po trzecim dniu zmagań:

worlds 2018 group stage day three
lolesports

Link do drabinki group stage Worlds 2018: https://www.lolesports.com/en_US/worlds/world_championship_2018/schedule/groups/

Po więcej artykułów związanych z League of Legends oraz innymi tytułami E-Sportowymi zapraszamy na specjalną sekcję na naszej stronie internetowej: https://pcmod.pl/e-sport/