FaZe Clan i Ninjas in Pyjamas zagrają w meczu o półfinał EPICENTER 2018

0
Ladislav Guaridan Kovacs - FaZe Clan
Źródło: HLTV.org

To może być naprawdę bardzo dobre widowisko i bardzo dobry, ciekawy mecz pomiędzy europejskim mixem a szwedzką drużyną.

To już dzisiaj, mecz ćwierćfinałowy pomiędzy zespołem FaZe Clan oraz Ninjas in Pyjamas. Przyjrzymy się zatem meczom, które były rozgrywane podczas turnieju w Moskwie dla jednych i drugich.

FaZe Clan w pierwszym meczu pokonał fiński zespół ENCE Esports w systemie meczowym BO3, wynikiem 2:1. O ile pierwsza mapa – Train –  nie stanowiła większych problemów dla zespołu Finna „Karrigana” Andersena, to na drugiej mapie – Inferno – już nie było tak dobrze, bo wtedy drużyna Aleksiego „Allu” Jalliego zagrała bardzo dobre spotkanie i wygrała. Decydującą mapą był Mirage, gdzie po pierwszej połowie FaZe Clan prowadził zdecydowanie – 13:2 i w zasadzie wydawało się, że za chwilę będzie koniec meczu, nagle ENCE zaczęło powracać do spotkania, ale nie na długo. W rezultacie FaZe Clan pokonał ENCE Esports 16:8. A w całym meczu 2:1.

Bardzo słaby mecz przeciwko drużynie „Zeusa”. „Guardian” musiał uznać wyższość swoich kolegów z zespołu Natus Vincere.

Przed meczem, mogło się wydawać że będzie to faktycznie bardzo ciekawy mecz, i w zasadzie taki był, bo drużyna Aleksandra „S1mple” Kostyleva zaczęła robić powrót do spotkania, kiedy po pierwszej połowie przegrywali wynikiem 9:6. W zasadzie końcówka na mapie Train była wyrównana, obie drużyny wygrywały rundę za rundą i nie było jakiegoś większego prowadzenia jednych, lub drugich. Jednak to drużyna z Ukrainy, w rezultacie pokonała FaZe Clan, 16:14.

Na mapie drugiej, Overpass, to już była zdecydowanie lepsza gra Danila „Zeusa” Teslenki i jego kolegów, którzy po pierwszej połowie prowadzili 13:2, a po zmianie stron, Nikola „NiKo” Kovac i jego drużyna wygrali trzy rundy, ale to nie była na tyle dużo żeby powrócić do meczu. Natus Vincere pokonało drugi raz FaZe Clan 16:5.

Trudny mecz dla Christophera „Get_Righta” Alesunda i jego kolegów przeciwko kazachskiemu AVANGAR.

Spotkanie rozpoczęło się od mapy Overpass, gdzie mecz był wyrównany, chociaż w końcówce drużyna z Kazachstanu okazała się lepsza i wygrała wynikiem 16:13. Po pierwszej połowie jednak prowadzili Szwedzi – 8:7.

Na drugiej mapie, Cache, Patrik „F0rest” Lindberg i jego koledzy po pierwszej połowie prowadzili pięcioma punktami – 10:5 – i to prowadzenie utrzymali do końca meczu, wygrywając 16:5.

Natomiast na Dust2, Szwedzi zagrali słabiej, przegrywając po pierwszej połowie – 5:10 – w zasadzie wynik podobny co do mapy drugiej, ale jednak to AVAGAR był lepszy. W rezultacie, AVANGAR pokonał Ninjas in Pyjamas 16:11.

Szwedzko-amerykańskie spotkanie, czyli Ninjas in Pyjamas kontra Swole Patrol

Mapa Overpass zdecydowanie dla Szwedów, którzy wygrali wynikiem 16:6, by już po pierwszej połowie prowadzić 11:4.

Na mapie Nuke mecz był bardzo wyrównany, pierwsza połowa dla szwedzkiej formacji – 8:7. W drugiej części meczu, również bardzo wyrównanie, szczególnie że patrząc na wyniki po dwóch połowach, jest on taki sam – 8:7. Jednak lepszy zespół ze Szwecji, 16:14.