POLIN: Nie miałyśmy kompletnie pojęcia, jak grają inne rywalki

fot. Arcane Wave
Po kwalifikacjach i awansie na turniej główny DreamHack Showdown Summer 2020 porozmawiałem z jedną z zawodniczek Arcane Wave, Paulą “POLIN” Wasilewicz, która pokrótce opowiedziała naszej redakcji o samych meczach kwalifikacyjnych.

Michał Urban: Awans na turniej główny DreamHack Showdown Summer 2020 zrobiony. Jak przygotowywałyście się do kwalifikacji, czy wiedziałyście, jak grają wasze rywalki?

Paula “POLIN” Wasilewicz: Nie miałyśmy kompletnie pojęcia, jak grają inne rywalki, bo zwyczajnie to było nieosiągalne. Nikt nie jest w stanie przygotować się pod każdy zespół, mając drabinkę równo o czasie startu turnieju. Nasze przygotowania wyglądały tak, że przez ostatni czas bardzo dużo czasu spędziłyśmy na serverze razem z naszym trenerem. Skupiałyśmy się na nowych ustawieniach/zagraniach i błędach, które popełnialiśmy do tej pory. PRACA PRACA PRACA.

Michał Urban: Jak się Wam pracuje z nowym trenerem, co wprowadził do zespołu? Z tego co mi wiadomo, trenowałyście z nim już jakiś czas i jest sukces w postaci awansu na duży turniej.

Paula “POLIN” Wasilewicz: Jest to na pewno dla nas duży autorytet, który ma niesamowite pojęcie o CSie. Podczas naszej wspólnej pracy każda z nas zdaje sobie z tego sprawę, co robi źle, co nie działa. Otworzył nam oczy na wiele rzeczy. Pomimo tego, że pracujemy z besem ponad miesiąc, uważam, że jest to bardzo owocna współpraca. Potrzebna nam była taka “męska ręka”.

Michał Urban: Po awansie w mediach społecznościowych bardzo się cieszyłaś, zarówno na Twitterze, jak i na Facebooku. Co czułaś, kiedy wiedziałaś, że macie już awans?

Paula “POLIN” Wasilewicz: Jestem przykładem autentycznego wybuchu radości. Podejrzewam, że każda kobieta by się cieszyła tak samo jak/my. Niesamowite jest to, że spełniają się Twoje marzenia i obrane cele. Płakałyśmy wspólnie na TSie, później śpiewaliśmy STO LAT dla Angie, która 25min po awansie miała urodziny. Piękna sprawa.

Michał Urban: Nawiążę teraz trochę do turniejów damskich. Takich turniejów dla kobiet jest mało, albo się o nich w ogóle nie słyszy. Czy uważasz, że jeśli jest jakikolwiek damski turniej, to powinna być jego większa reklama, czy to w Internecie, mediach społecznościowych? Jest turniej taki jak ESL Mistrzostwa Polski Kobiet, ale czy według Ciebie to nie jest jednak za mało?

Paula “POLIN” Wasilewicz: Tak, reklama=sponsorzy=turnieje. Nie oszukujmy się, nie ma turniejów bez sponsorów. Reklama jest podstawą marketingu. Niestety, większość z nas o tym zapomina… Sama sobie nie zdawałam z tego do końca sprawy, do momentu, gdzie przeczytałam pewien wywiad, w którym był nakreślony fakt reklamy w damskim świecie esportowym. MY (kobietki) musimy o tym pamiętać, żeby wszystko mogło kręcić się dalej. 

Michał Urban: Oglądając mecze na ESL Sprite Mistrzostwach Kobiet 2019 widziałem, że dziewczyny grają bardzo dobrze, mają ciekawe zagrania, taktyki. Czy według Ciebie w Polsce powinno być więcej damskich turniejów?

Paula “POLIN” Wasilewicz: Pewnie, że mają. Pomimo małej ilości turniejów dziewczyny wychodzą z założenia, żeby pracować na to, co ewentualnie może się wydarzyć. W tym przypadku turniej LAN. Podejrzewam, że nie ma takiej kobiety, która powiedziałaby, że obecna liczba turniejów female jest wystarczająca. Każda z nas odczuwa niedosyt tym spowodowany. Turniej LAN jest nieporównywalny z rozgrywkami online. Kompletnie 2 różne podłoża. Tęsknię już za tym.

Michał Urban: Nawiążę jeszcze do poprzedniego pytania, bo wydaje mi się że gdyby damska scena była bardziej znana, słyszalna (nie wiem, jak jest za granicą, bardziej chodzi o Polskę) to mogłybyście kwalifikować się z polskich turniejów na europejskie. Jakie jest Twoje zdanie w tym temacie?

Paula “POLIN” Wasilewicz: Zacznijmy od tego, że jest zbyt mało turniejów polskich, z których ktoś mógłby się kwalifikować na turniej europejski. Myślę, że jakby Polsce było więcej drużyn female, to kto wie. Na chwilę obecną, nie mamy zbytnio czym wojować, bo są raptem 3 stałe drużyny na polskim podwórku. Z pustego nie nalejesz.

Michał Urban: Wracając do tematu DreamHack’a. Macie dość trudne rywalki, bo wśród zespołów jest m.in. Team Originem. Czy wiecie jak zagrać na takie osoby jak zAAz, czy Juliano?

Paula “POLIN” Wasilewicz: Zdajemy sobie z tego sprawę, że mamy trudne rywalki. Jednak wychodzę z założenia, że żeby wygrywać, trzeba wygrać z każdym. Będziemy pracować na pewno nad tym, jak zagrać pod przeciwnika. Jak będzie, to zobaczymy. Łatwo skóry nie sprzedamy.

Michał Urban: Wygrałyście z Rivals EU, następnie 4750 Crew, a o awans grałyście z XPG Invictą. Czy wiedziałyście, jak zagrają wasze przeciwniczki, jakie mają zagrania, taktyki?

Paula “POLIN” Wasilewicz: Znać zagrywki wszystkich rywalek jest awykonalne. Nie jesteś w stanie określić, jaka Ci się trafi drabinka. W takich kwalifikacjach ciężko jest się przygotować pod danego rywala. My się skupiłyśmy tylko i wyłącznie na swojej grze i na tym, nad czym pracowałyśmy przez ostatni czas.


0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
trackback

[…] kwalifikacjach do turnieju głównego DreamHack Showdown Summer 2020, poprosiłem o wywiad z Paulą „POLIN” Wasiliewicz, która opowiedziała mi trochę na temat gry całej drużyny… Rywalki polskich zawodniczek wcale nie były łatwe. Już w kwalifikacjach mieliśmy […]

trackback

[…] Zapraszamy również do wywiadu z Paulą „POLIN” Wasilewicz przed turniejem DreamHack Showdown Summer 2020 […]

trackback

[…] Transmisję z dzisiejszego spotkania można było obejrzeć tutaj. Zachęcamy także do zapoznania się z naszym najnowszym wywiadem.  […]