Według Michała: ENCE, ENCE i jeszcze raz ENCE

2
Fot. StarLadder

ENCE, ENCE i jeszcze raz ENCE, w zasadzie tak można zacząć mój dzisiejszy tekst. Oglądając StarLadder Major Berlin 2019 ze skandynawską drużyną, zastanawiam się, dlaczego chcą robić zmiany w swoim składzie?

Finowie w tym roku nie odnieśli tyle sukcesów, jakby chcieli ale wydaje mi się, że nie powinni robić zmian w drużynie, bo grają całkiem dobrze. W tym roku cztery razy zajęli pierwsze miejsce, tyle samo razy zajęli miejsce drugie. Co więcej, drużyna prowadzona przez Aleksiego „Aleksib” Virolainena – ten zawodnik ma być zmieniony – bardzo dobrze poradziła sobie w Fazie Nowych Legend berlińskiego Majora. Z bilansem 3-0 awansowali do play-off’ów, w których zagrają z australijskim Renegades.

I zobaczcie teraz, Finowie z bilansem 3-0 awansują do ćwierćfinału Majora w Berlinie, wcześniej jednak chcą zrobić zmianę w składzie i zmienić prowadzącego, dzięki któremu awansowali dalej – wiadomo, że gra cały zespół, ale ta jedna osoba „call’uje” drużyną w tak dobry sposób, że mogą powalczyć o zwycięstwo na drugim, tegorocznym turnieju najwyższej rangi.

Dla mnie te zmiany w zespole są niezrozumiałe. Jeszcze jedno jest tutaj bardzo ważne, chodzi o same wyniki meczów ENCE, które są imponujące, pokonali francuski Team Vitality, AVANGAR, czyli drużyny które też zagrają w fazie play-off. Co więcej, zespół Vitality to jeden z lepszych na świecie, a fińska drużyna pokonuje ich 2:0 (16:10 – Nuke, 16:7 – Dust2).

Nie rozumiem tego, co robi sama organizacja, mając w swoim składzie tak dobrych, młodych zawodników, którzy mają doświadczenie na wielu, dużych turniejach, poza tym, grali już na jednym Majorze w Katowicach i zagrali w finale, przegrywając z duńskim Astralis.


2 KOMENTARZE

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.