ENCE pokonuje mousesports w grupie B w ESL Pro League. Doskonała gra polskiego zawodnika

0
23
ENCE
Fot. ENCE
Na inaugurację ESL Pro League w grupie B, europejski skład ENCE, w którym gra Paweł “dycha” Dycha pokonało mousesports.
Train

Pierwszą mapą rywalizacji pomiędzy ENCE oraz mousesports był Train. Paweł „Dycha” Dycha i jego koledzy rozpoczęli mecz po stronie broniącej i to rozpoczęli bardzo dobrze, bo od trzech wygranych rund, wychodząc tym samym na prowadzenie 3:0. Po chwili jednak, sytuacja się zmieniła, bowiem mousesports zaczęło odrabiać punkty do zawodników fińskiej organizacji, 3:2. Później jednak ponownie ENCE grało lepiej, podwyższają wynik, 6:2. W pewnym momencie, sytuacja ponownie się zmieniła, bowiem mousesports odrobiło punkty do swoich rywali i był remis, 6:6. Pierwsza połowa na mapie de_Train kończyła się zwycięstwem ENCE 9:6.

W drugiej połowie, rundę pistoletową wygrał zespół Pawła “Dychy” Dychy, podwyższając swoje prowadzenie, 9:7. Po chwili ponownie sytuacja na mapie się zmieniła, bo mousesports zaczęło grać zdecydowanie lepiej, podopieczni  Torbjorna „mithRa” Nyborga odrobili rundy do swoich rywali, a nawet wyszli na prowadzenie 11:10.W drugiej połowie meczu, drużyny wygrywały swoje mapy na przewagi, ale na prowadzeniu dalej byli zawodnicy reprezentujący fińską organizację, 13:12. Końcówka meczu na mapie de_Train zdecydowanie należała do zawodników Marco “Snappi” Pfeiffera i jego kolegów, którzy pewnie pokonali swoich rywali 16:12.

Vertigo

Drugą mapą rywalizacji było Vertigo. ENCE rozpoczęło mecz po stronie broniącej, przegrywając rundę pistoletową oraz kolejne dwie, 0:3. Początek meczu był lepszy dla mousesports, którzy grali bardzo pewnie i zdecydowanie, chociaż Paweł „dycha” Dycha i jego koledzy odrobili punkty do swoich rywali, to cały czas prowadzenie było po stronie mousesports, 3:6. mousesports z każdą kolejną rundą było znaczenie pewniejsze w grze, natomiast ENCE nie za wiedziało, jak powstrzymać skuteczną ofensywę Robina „ropza” Koola i jego kolegów. W pierwszej połowie meczu była całkowita dominacja ze strony mouesports, 3:9. Pierwsza połowa meczu zakończyła się wynikiem 4:11.

W drugiej połowie, rundę pistoletową wygrało ENCE, ale kolejną wygrało mousesports, 5:12. mousesports pewnie pokonało swoich rywali wynikiem 5:16.

Inferno

Trzecią i decydującą mapą było Inferno. Paweł „dycha” Dycha i jego koledzy rozpoczęli  mecz po stronie atakującej, wygrywając rundę pistoletową, 0:1. Po chwili jednak ENCE wyrównało i wyszło na prowadzenie 5:2, a po chwili 9:3. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 9:6 dla ENCE.

W drugiej połowie, rundę pistoletową wygrała formacja Aleksiego “allu” Jalliego podwyższając tym samym swoje prowadzenie 10:6, jednak mousesports zaczęło odrabiać wynik do przeciwników i w pewnym momencie było 13:11. Końcówka meczu należała do Joonasa “doto” Forssa i jego zespołu, który pokonał mousesports 16:14.

Transmisja z polskim komentarzem na ESL_CSGO_PL.


Poprzedni artykułZamknięte kwalifikacje – Fanastyexpo Cup
Następny artykułPerformance Tuning Protection Plan został zakończony
Dziennikarz esportowy, zajmujący się tematyką Counter-Strike: Global Offensive.