MAD Lions z Pawłem “innocentem” Mockiem przegrywa z OG i odpada z ESL One: Cologne 2020

0
Fot. Facebook.com/escinnocent

Nie ma awansu dla pierwszego z polskich zawodników. MAD Lions przegrało z OG w meczu o awans do fazy play-off i odpadło z ESL One: Cologne 2020. Z kolei w następnej rundzie zobaczymy w grze Mateusza “mantuu” Wilczewskiego.

Wyrównany mecz, ale to OG pokonuje MAD Lions

Pierwszą mapą rywalizacji pomiędzy MAD Lions i OG był Nuke. Duńsko-polski skład rozpoczął mecz po stronie atakującej. Paweł „Innocent” Mocek i jego koledzy wygrali trzy pierwsze rundy. Podopieczni Luisa „peacemakera” Tadeu nie cieszyli się zbyt długo ze swojego prowadzenia, bo po chwili OG odrobiło punkty, a nawet wyszło na prowadzenie, 4:3.

Początek meczu był bardzo wyrównany, jeden i drugi zespół wychodzili najczęściej na jednorundowe prowadzenie. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 8:7 dla MAD Lions.

Drugą połowę na mapie Nuke lepiej rozpoczęli zawodnicy OG, którzy wygrali rundę pistoletową i ponownie na tablicy wyników widniał remis, 8:8. Jednak ten nie utrzymywał się długo. Po chwili podopieczni Caspra „ruggaha” Due’a wygrali trzy rundy z rzędu, natomiast zawodnicy MAD Lions mieli trudność, żeby przeciwstawić się swoim oponentom przy wyniku 11:8. W pewnym momencie po stronie OG rozpoczynała się ich dominacja w drugiej połowie na pierwszej mapie, która trwała długo, aż do wyniku 14:8. Wtedy Paweł „Innocent” Mocek i jego zespół chciał nieco odwrócić przebieg tego spotkania i odrobić punkty do swoich rywali, którzy mieli moment rewelacyjnej gry. Jednak na nic to się zdało. Co prawda, Rasmus „sjuush” Beck razem z kolegami wygrali jeszcze dwie rundy, ale to nie wystarczyło do tego, by myśleć o odrobieniu punktów. W rezultacie OG na pierwszej mapie pokonało MAD Lions 16:10.

Na Dust 2 było podobnie

Drugą mapą wybrany przez OG Dust2. MAD Lions rozpoczęło rywalizację po stronie broniącej, ale to reprezentant OG Mateusz „mantuu” Wilczewski i jego koledzy wygrali rundę pistoletową. Wydawało się, że od początku drugiej mapy OG będzie dominować swoich rywali. To w pewnym sensie podopiecznym ruggaha się udało, bo na tablicy wyników było prowadzenie 3:0. Jednak tym prowadzeniem europejski skład nie mógł cieszyć się zbyt długo. Paweł „Innocent” Mocek i jego koledzy zaczęli powoli odrabiać punkty, 2:4. Pomimo prowadzenia w meczu, OG nie potrafiło podtrzymać korzystnego dla nich wyniku, co wykorzystał duńsko-polski skład i był remis, 5:5.

Mecz zrobił się wyrównany, więc mieliśmy dokładnie taki sam obraz gry, który był na mapie Nuke. W końcówce pierwszej części meczu, OG dopięło swego, wygrywając cztery rundy z rzędu, natomiast MAD Lions dołożyło tylko jeden punkt. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 9:6 dla Mateusza „mantuu” Wilczewskiego i jego kolegów.

W drugiej połowie mapy Dust2, rundę pistoletową wygrało MAD Lions 9:7, robiąc pierwszy krok w stronę remisu, ale do tego było jeszcze daleko, chociaż podopieczni Luisa „peacemakera” Tadeu odrobili punkty do OG i ponownie był remis 9:9. Po chwili sytuacja na mapie się diametralnie zmieniła i przypominała dokładnie to samo, co na Nuke’u. OG zaczęło dominować MAD Lions, wygrywając pięć rund z rzędu 14:9, a następnie dołożyło jeszcze dwie rundy i tym samym pokonało Pawła “innocenta” Mocka i jego kolegów 16:9.

Zapraszamy również do poprzedniej relacji z meczu: MAD Lions vs. mousesports, gdzie Paweł “innocent” Mocek i jego koledzy zdominowali formację prowadzoną przez Finna “karrigana” Andersena.

MAD Lions vs. OG 0:2
Nuke: 10:16
Dust2: 9:16


Subscribe
Powiadom o

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments