Gry tańsze nawet o 50zł, czyli jak przewalutowanie wpłynęło na Steam

Od poniedziałku możemy cieszyć się naszą walutą dodaną do Steam’a oraz płatnościami za pomocą serwisu Przelewy24, więc nie trzeba już kart, PayPala czy innych form płatności. Wszystko dobra, ale jakie to dla nas przyniosło korzyści? Czy jest lepiej, a może gorzej? Odpowiedzi na te pytania udzielę na kilku przykładach.

  • Playerunknown’s Battlegrounds za 29,99 euro (ok. 127 zł) to teraz 72,99 zł
  • Battlerite – All Champions Pack za 27,99 euro (ok. 119 zł) to teraz 107,99 zł
  • Hand of Fate 2 za 25,19 euro (ok. 107 zł) to teraz 97,19 zł
  • Sonic Forces za 39,99 euro (ok. 170 zł) to teraz 142,99 zł
  • Nioh: Complete Edition za 49,99 euro (ok. 212 zł) to teraz 179,99 zł
  • Call of Duty: WW2 – brak polskiej ceny
  • Call of Duty: WW2 – przepustka sezonowa za 49,99 euro (ok. 212 zł) to nadal 212 zł
  • Spintires: MudRunner za 29,99 euro (ok. 127 zł) to teraz 119,90 zł
  • Assassin’s Creed Origins za 59,99 euro (ok. 255 zł) to teraz 249,90 zł
  • Wolfenstein 2: The New Colossus za 59,99 euro (ok. 255 zł) to teraz 259,90 zł
  • Bomber Crew za 14,99 euro (ok. 64 zł) to teraz 53,99 zł
  • Cuphead za 19,99 euro (ok. 85 zł) to teraz 71,99 zł
  • Dark Souls 3 za 59,99 euro (ok. 254 zł) to teraz 199,99 zł

Jak widać, w niektórych przypadkach jest zdecydowanie lepiej (Playerunknown’s Battlegrounds jest tańszy o ponad 50zł!), w niektórych lekko lepiej. Niektóre gry pozostają minimalnie droższe. Mimo to, wydaje mi się, że nastąpiła bardzo dobra zmiana. Nie musimy się męczyć z jakimiś przelicznikami, albo przy PSC kupować specjalnie tego za 30 zł gdy potrzebowaliśmy 5 euro, a wśród młodszych z nas to miało znaczenie. Wszystko to oceniam na plus i liczę, że gry będą jeszcze tańsze a co za tym idzie bardziej dostępne dla zwykłego Kowalskiego czy Nowaka.