Wczesnym rankiem wyszliśmy z kanałów. Słońce świeciło nam prosto na nasze brudne i zmęczone twarze. Jednak nie mogliśmy się zatrzymać. Pierwsze co zrobiliśmy, to zabezpieczyliśmy opuszczony przez wroga posterunek. Uciekli w popłochu. Przecież nikt nie zostawia kaemu oraz pięciu skrzynek z amunicją. Jednak to, co ujrzeliśmy w środku, to nie była amunicja…

Gry RPG niejedno mają oblicze. Jedne to rozbudowane fabularnie tytuły, które raczą nas swoim światem, a także jego złożonością. Drugie są zazwyczaj grami turowymi. I tak jest z drugim dziełem polskiego studia Pixelated Milk.

Warsaw od razu kojarzy nam się z wydanym na początku 2016 roku Darkest Dungeon.

  • Gra z gatunku RPG? Jest.
  • Elementy Turowe? Są.
  • Specyficzna dwuwymiarowa oprawa graficzna? Jest!
  • Permanentna śmierć i brak save-ów? JEST!!!

Czyli jakby nie patrzeć to Darkest Dungeon po polsku. Ale nie do końca … Te gry różnią się między sobą, ale nie można ukrywać, że twórcy wzorowali się na grze Red Hook Studios. le zacznijmy od początku.

Nie ma jak w domu…

W mniejszym stopniu, ale dość ważnym aspektem jest zarządzanie zespołem w naszej kryjówce, czy też podróżowanie po mapie. Przez co dochodzi ciągła obawa na natrafienie patrolu nieprzyjaciela lub skończenie PA. Nie wiecie co to PA? Przecież wie o tym każdy powstaniec! PA to Punkty Aktywności, dzięki którym możemy poruszać się po mapie, czy też używać różnych gadżetów typu apteczka lub pistolet na flary.

Warsaw - mapa misji
Może i nie wygląda to widowiskowo, ale przyłapanie przez wrogi patrol wywołuje chwilową palpitacje serca.

Po mapie podążamy podczas wykonywania misji. Przegrywamy, gdy się wycofamy lub stracimy wszystkie pkt PA. Wtedy jest klops, a porażka oznacza utratę wpływów w danej dzielnicy oraz utratę kilku procent Impetu Powstania. Impet to coś kompletnie nowego, co różni ten tytuł od Darkest Dungeon. W Dungeon mieliśmy wskaźnik odporności psychicznej każdej postaci, a w Warsaw mamy wskaźnik Impetu Powstania.

Na Impet naszego powstania wpływa kilka czynników. Pierwszy to wybór naszych decyzji, np. czy pomożemy biednej sierotce Marysi, której rodzina została rozstrzelana przez patrol. Problemem są różne głosy sprzeciwu, ze strony kilku powstańców, gdyż sami jesteśmy w kiepskiej sytuacji i jej obecność może obniżyć Impet. Czy też ją zostawimy na pastwę losu, by błąkała się samotnie po ruinach miasta, ale procent Impetu nam wzrośnie? No dylemat jest.

Warsaw - ważne podejmowanie decyzji

Drugim czynnikiem jest wyżej wymienione niepowodzenie naszej misji. Za niewykonanie poszczególnych misji, możemy zostać ukarani spadkiem Impetu powstania. Mobilizuje na to jak i zmusza do kończenia zadań z sukcesem. No, chyba że jesteśmy sadystami i chcemy by każdy z naszych powstańców, nie wrócił w jednym kawałku do kryjówki. Apropo kryjówki … robi nam za bazę wypadową przed każdym zadaniem. W niej nasz zespół odpoczywa. My zaś możemy wtedy handlować bronią, amunicją i innymi cennymi towarami, przeglądać informację na temat broni i naszych towarzysz, a nawet zwerbować randomowych powstańców do pomocy w trakcie rajdów. Dodatkowo nasza drużyna, jeśli wróciła z misji ranna, może się podleczyć u pielęgniarki. I tu pojawia się pewien zgrzyt. Gra nie daje nam możliwości przyśpieszyć leczenia naszych towarzyszy, a gdy nasza drużyna liże rany, my musimy kogoś wysłać w teren, by minął jeden lub kilka dni.

Powstań…

W większości akcja gry Warsaw skupia się na pojedynkach z wrogiem. Dodam tylko, że przeciwnikiem są typowi żołnierz III Rzeszy. To jest to, czego brakowało nam wszystkim w piątym Battlefield-zie.

Sama rozgrywka w sobie nie jest dość skomplikowana. Każda z naszych postaci ma do 4 umiejętności. Te zaś używamy za pomocą Punktów Gotowości, które zdobywamy w ilości jednego punktu na turę. Każdy z naszych podwładnych ma po trzy punkty gotowości i więcej ich mieć nie może. Więc nie może być tak, że przeciwnik ma 0, a my mamy z 15 PG. Zazwyczaj jest tak, że to my mamy 0, a przeciwnik 3. Bo łatwo jest pójść za falą i użyć trzech umiejętności podczas jednej tury, przez co nasza postać staje się bardziej bezużyteczna, a to za sprawą kar, nakładanym z coraz to mniejszą ilością tychże punktów.

Warsaw - walka
Walki są bardzo wymagające, jak i ryzykowne.

Nie samymi punktami gotowości się żyje. Nie zapomnijmy, że Warsaw toczy się za czasów Powstania Warszawskiego. Dla przypomnienia powstanie toczyło się w roku 1944, od 1 sierpnia do 2 października. A w tychże czasach powszechnym orężem była głównie broń palna. Przez co w grze do użycia umiejętności związanych z pozbawieniem życia naszego wroga zużywamy także amunicje, w różnej postaci. Mamy amunicję krótką, długą oraz ciężką. Krótka jest stosowana do pistoletów, pistoletów maszynowych oraz rewolwerów. Długą zastosujemy w karabinach powtarzalnych oraz maszynowych. Amunicję ciężką natomiast wykorzystamy w moździerzach, granatnikach oraz do użycia granatów.

Zazwyczaj musimy zużyć kilka lub kilkanaście sztuk amunicji do użycia danej umiejętności postaci. A z amunicją nie jest tak wesoło. Gdyż trudno ją zdobyć, a jeszcze rzadziej na nią trafić podczas przeczesywania danych dzielnic.

…i WALCZ!

Podczas potyczki w Warsaw, jak wspomniałem, ważne są dwie rzeczy: gotowość i amunicja. Do tego dochodzą także statystki – POSTACI, OSŁON ORAZ UMIEJĘTNOŚCI!

Dla postaci jest ich osiem. Wytrzymałość, celność, unik, krytyczne obrażenia, krwawienie, podpalenie, przygwożdżenie oraz oślepienie. KAŻDA, ale to K-A-Ż-D-A statystyka jest bardzo ważna. Nasza postać może mieć 100% zadawania krytycznych obrażeń i 90% celności. Jednocześnie wrogi żołnierz ma 30% szans na unik. I bum! Te 30% okazują się przydatne, bo przeciwnik robi unik, a my tylko tracimy amunicję.

Jednak są jeszcze inne czynniki, które wpływają na wygraną. Są nim wspomniane wcześniej osłony i umiejętności. Pierwsze jak sama nazwa mówi, osłony mogą nam zapewnić ochronę przed atakami przeciwnika. Mają podobne statystki jak postacie, jednak jedne z wiadomych przyczyn mają 0%. NO CHYBA, ŻE KTOŚ NAUCZY WOREK Z PIASKIEM JAK OBSŁUGIWAĆ TAKĄ BŁYSKAWICĘ. Oczywiście, każda osłona ma też swoje , jeśli zejdzie do zera, osłona zostaje zniszczona.

Drugie, są to umiejętności. Te jednak mają tylko cztery statystyki: celność, krytyczne obrażenia, przeciwpancerność (jeśli źle to wymawiam, proszę nie mordować), oraz obrażenia. Gdzie te ostatnie są określane w punktach.

Warsaw - defensywa
A o to proszę państwa prawdziwy powód smogu w Polsce.

Tutaj jest podobnie jak w kwestii statystyk postaci. Jeśli broń ma małą celność. Może po prostu nie trafić. Są też obrażenia, które w zależności od szczęścia mogą być większe lub mniejsze. Jedno jest pewne — im mniejsza celność, tym większe prawdopodobieństwo na stracenie amunicji. W najgorszym przypadku nasz przeciwnik, może mieć ciągle szczęście i nas po prostu zabić już w 3 turze.

Rachunek proszę!

Obecnie, gdy gra Warsaw wychodzi, jej cena wynosi — uwaga! – około 50 zł w sklepie Empik. Co moim zdaniem jest idealną wartością wobec tego, co oferuje nam gra. Ot fabuła o Powstaniu Warszawskim, niezbyt wymagająca grafika, a także wysoki poziom trudności, co jest ogromnym plusem, bo w Warsaw trzeba myśleć, żeby wygrać. Czy ta gra to polski odpowiednik Darkest Dungeon? Być może, jednak wszystko leży w rękach twórców gry. Jeśli będą dopieszczać swój tytuł poprzez różne DLC oraz patch-e, to mamy murowanego odpowiednika DD, czego oczekuję. Jednak to nie jest gra dla wszystkich. Jeśli ktoś lubi wymagające gry i nie będzie ubolewał godzinami nad śmiercią jednego z kompanów, to śmiało mu polecam tę grę. Jeżeli jednakże lubi zapisywać rozgrywkę co zabitego wroga, a także jest dość czuły na sceny śmierci swoich towarzyszy, to jednak wpierw radzę obejrzeć przykładowy gameplay i wtedy rozważyć zakup gry na Steam, gdzie zawsze możecie ją zwrócić do 14 dni.

Zalety:

  • grafika przypominająca komiksy wydawane przez Dark Horse
  • cena równomierna do oferowanej zawartości gry
  • udźwiękowienie
  • III Rzesza, to III Rzesza, a nie ufoludki
  • mocno angażujące potyczki, zmuszające nas do analizy wszystkich czynników
  • poziom trudności, który…

Wady:

  • …dla niektórych może być zbyt wymagający
  • niepotrzebny system Punktów Aktywności, lub ich zbyt mała ilość
  • przymusowe wypady na samobójcze misje

I odpowiadając pytanie, które pada w tytule stwierdzam, że: i tak i nie. Tak, bo ta gra ukazuje nam trudy brania udziału w powstaniu, różne dylematy walki o przetrwanie, czy też strach przed zauważeniem przez wroga. Nie, bo gra nie ukazuje nam dosłownego brudu. Brak takich aspektów, jak głód postaci czy brak medykamentów, a te dwie rzeczy dobierały się do skóry powstańcom najbardziej.