Andrzej „Śledziu” Śledź: „Chłopaki dostali się na bardzo prestiżowe zawody”

0
126
Andrzej Śledziu Śledź
Fot. Games Clash Masters / Michał Konkol

Przed najważniejszym turniejem w Polsce, kiedy Katowice stają się „stolicą e-sportu” – Intel Extreme Masters Katowice 20210 porozmawialiśmy z Andrzejem „Śledziu” Śledziem

Michał Urban: Przed nami faza kwalifikacji (Play-In) do turnieju głównego największego w Polsce turnieju e-sportowego, Intel Extreme Masters Katowice 2021, w których zagra jedyny, polski zespół – Wisła All In! Games Kraków. Jak oceniasz szansę Polaków w kwalifikacjach?

Andrzej „Śledziu” Śledź: To będzie szalenie ciężka przeprawa. Nie oszukujmy się, że będzie inaczej skoro już na początku czeka nas przeprawa ze świetnie ostatnio grającymi zawodnikami Virtus.Pro. Pamiętajmy, że chłopaków czeka walka o zwycięstwo w niesamowicie ważnym turnieju, więc trzeba się wznieść na wyżyny umiejętności.

Reprezentanci Wisły All In! Games Kraków poznali swojego rywala, którym będzie Virtus.pro, a jak wiadomo, Virtusi prezentują się w ostatnim czasie świetnie. Zwycięstwo na cs_summit 7, ale ogólna forma zawodników jest świetna.

Andrzej „Śledziu” Śledź: To prawda. Jak widać ostatnia zmiana w zespole była tym, co pomogło „Niedźwiedziom” wejść na przysłowiowy „inny poziom”. Serie zwycięstw, lot w górę, jeśli idzie o ranking HLTV, czego chcieć więcej?

Czy można powiedzieć, że w rywalizacji z Virtus.pro, Polacy będą faworytami, czy to jeszcze nie jest ten moment, czas aby tak stwierdzić?

Andrzej „Śledziu” Śledź: Jeżeli idzie o stałą formę, sądzę, że Wiślakom jeszcze sporo brakuje do aktualnego poziomu Virtus. Pamiętajmy jednak, że forma jedno, ale pojedynczy mecz, drugie. Oczywiście na papierze to „Niedźwiedzie” są faworytem, ale podczas kwalifikacji zdarzyć się może wszystko.

W drugim meczu, Grzegorz „Szpero” Dziamałek i jego koledzy zagrają z kimś z meczu pomiędzy Complexity Gaming oraz Ninjas In Pyjamas. Warto tutaj dodać, że podczas BLAST Premier: Spring Groups 2021 Szwedzi prezentują się rewelacyjnie, co więcej, mieli zmianę w składzie.

Andrzej „Śledziu” Śledź: To prawda i jak widać, ostatnio sporo formacji ma szczęście do zmian w swoich piątkach. Na ten jednak moment chłopaki skupić się muszą na starciu z Virtusami, bo ono ustawi ich nie tyle w turnieju, co w „głowach”. Kto wie, czy w przypadku wygranie pierwszego spotkanie nie dostaną boosta mentalnego który sprawi, że przejdą przez rozgrywki siłą rozpędu? To chyba nasze marzenie.

Czy w związku z tym, że Wisła All In! Games Kraków będzie jedynym zespołem z Polski, który zagra w kwalifikacjach, zawodnicy mogą czuć presję?

Andrzej „Śledziu” Śledź: Zdecydowanie tak. Doskonale wiemy jak „dmuchanie balonika” świetnie idzie polskim fanom oraz to, jak w przypadku jego wybuchu na zawodników padają bardzo krytyczne opinie. Nie ma co się oszukiwać, w te dni oczy całego polskiego e-sportu będą zwrócone na Wisłę, ale oby poza krytyką nie zabrakło dla nich również ciepłych słów.

W zasadzie, będziemy mieli jeszcze jeden mecz, w którym również zagra polski zawodnik. Mam tutaj na myśli OG Esports, w składzie z Mateuszem „mantuu” Wilczewski przeciwko szwedzkiemu Fnatic, które również miało zmiany w drużynie.

Andrzej „Śledziu” Śledź: Mantuu to ciekawy temat jeśli idzie o zeszły rok, przecież to zawodnik, który jednak występuje pod polską flagą, a w rankingu HLTV nie przebił go żaden z naszych rodaków. Wydaje mi się, że polski kibic chce by sukcesy osiągała cała polska piątka, pojedynczy zawodnik interesuje już znacznie mniej, a szkoda bo Mateusz naprawdę pokazuje klasę.

Jak Tobie podoba się Intel Extreme Masters Katowice, jeśli chodzi o organizację, prezentację?

Andrzej „Śledziu” Śledź: Chyba nie ma kibica, który wyraziłby się o tym evencie negatywnie. Miałem przyjemność być na Arenie jeszcze podczas grania Virtus.Pro w pełnym składzie i to, co działo się na trybunach jest nie do opisania, ta energia, jej wspomnienie do dziś wywołuje ciarki. Co do samej imprezy, jest to wszystko o czym marzy kibic e-sportu. Spotkanie z zawodnikami, zbicie piątki z kumplami od grania, których często mamy dziesiątki kilometrów od nas a to wszystko w świetnie zorganizowanej hali oraz mieście, które mocno chwali się tą imprezą. Szkoda jednak, że w tym roku nie będzie nam dane się spotkać

Podczas turniejów IEM w stolicy województwa śląskiego, zawodnicy, drużyny wypowiadają się w dobrych słowach na temat całości. Każda z drużyn chce się zakwalifikować do turnieju głównego. Czy według Ciebie kwalifikacje do taki „przedsmak”, lub też dodatkowa motywacja dla światowych formacji?

Andrzej „Śledziu” Śledź: Katowice to wielkie wydarzenie dla Polaków, ale jak się okazuje nie tylko. Zawodnicy od zawsze z wielkim szacunkiem wyrażają się o naszej publiczności i mówią, że granie w Katowicach to coś niezwykłego. Nie oszukujmy się, od wielu lat to miasto jest już absolutnie pewnym punktem na e-sportowej mapie świata i nie ma chyba kibica CS:GO, który nie słyszałby o katowickim „Spodku”. Co za tym idzie, moim zdaniem każdy zawodnik chciałby pokazać się na tym obiekcie.

Intel Extreme Masters Katowice to jeden z większych turniejów na światowej scenie e-sportu, szczególnie dla Polaków, ale też i dla innych ludzi. Po wszystkich zmianach w drużynach, które mieliśmy, to będzie taki pierwszy „sprawdzian/test” dla tych formacji.

Andrzej „Śledziu” Śledź: Szczerze mówiąc to ciągle mowa jest u nas o testach i chyba czas z tym skończyć. Jasne, mamy nowego zawodnika w Wiśle, ale to nie jest już czas na wymówki. Chłopaki dostali się na bardzo prestiżowe zawody i nieważne jak wszyscy to nazwiemy. Musza najzwyczajniej zagrać najlepiej jak tylko potrafią, co z tego wyjdzie? To pewnie kibice ocenią jak sobie chcą, ja niezależnie od wyniku chcę, by po prostu pokazali pazur, a i kto wie, może mocno poranią nim swoich oponentów.

 

Który mecz według Ciebie, oprócz Wisły All In! Games Kraków z Virtus.pro, może być interesujący?

Andrzej „Śledziu” Śledź: Dla nas każdy, ale jeśli pytasz mnie o ten, który chciałbym zobaczyć, byłby to mecz Wisła – Fnatic. Szalenie lubię gdy nasze formacje mierzą się z tą organizacją. Jest ona dla mnie czymś, co w e-sporcie jest od zawsze i uwielbiam śledzić ich walkę z naszymi formacjami. Może to wydawać się dziwne, ale pamiętam jak lata temu śledziłem ich potyczki w LoL-a z najlepszymi formacjami świata, teraz natomiast nasze „piątki” biją się z nimi w tak cudownych imprezach. Chyba jestem sentymentalny.

Jaka drużyna jest faworytem do zwycięstwa w kwalifikacjach, lub jakie drużyny Twoim zdaniem awansują do dalszej fazy turnieju?

Andrzej „Śledziu” Śledź: Jeżeli idzie o mnie to wymienię tutaj oczywiście Liquid, ale i OG, jakoś czuję, że Mantuu pokaże klasę i to będzie ich turniej. (Oczywiście tak i tak Wisła to pewniaczek;) ).

Warto dodać, że w zespole z Polski mieliśmy zmianę. Za Wiktora „mynia” Kruka do zespołu dołączył Krzysztof „Goofy” Górski. Co myślisz o tej zmianie?

Andrzej „Śledziu” Śledź: Szczerze, to sam nie wiem. Ciężko powiedzieć cokolwiek, bo nie było okazji obejrzeć więcej gier tej formacji po zmianach. Obserwuję sobie bootcamp Wisły i z tego co widać w zespole jest 'chemia” i mam nadzieję, że przełoży się ona na to co zobaczymy na serwerze.

Co dla Ciebie jest najważniejsze na Intel Extreme Masters Katowice?

Andrzej „Śledziu” Śledź: Chyba to, że zawodnicy są blisko kibiców. Szalenie lubię obrazki, gdy reprezentanci najlepszych zespołów na świecie zbijają piątki i rozmawiają sobie na spokojnie z fanami. Trochę już siedzimy w e-sporcie, ekscytujemy się wynikami, rewelacyjnymi akcjami i tym, ile jest w tym pieniędzy, ale dobrze, że dzięki takim chwilom możemy również pamiętać o tym, że to przede wszystkim świetna zabawa i sposób na spędzanie wolnego czasu, a w obecnych, dosyć ciężkich czasach potrzebujemy mieć tego „odpłynięcia” w trochę inny, bardziej przyjazny świat.

Który z turniejów był dla Ciebie najlepszy?

Andrzej „Śledziu” Śledź: To pytanie jest zbyt proste, wszak nie było piękniejszej chwili niż ta w której polski skład wzniósł puchar w geście zwycięstwa. (uśmiech).

Jarosław „PashaBiceps” Jarząbkowski ekspertem w polskim studiu na Intel Extreme Masters Katowice 2021.