ZOTAC Cup Masters: Virtus.pro przegrywa z MVP.PK i odpada z turnieju

0
Jarosław Pasha Jarząbkowski - Virtus.pro
Źródło: HLTV.org

Dla Virtus.pro przygoda na turnieju ZOTAC Cup Masters zakończyła się. Polski zespół po trzech mapach, musiał uznać wyższość swoich rywali z Korei.

Pierwszą mapą meczu było Inferno. Virtus.pro rozpoczęło mapę po stronie atakującej, a dzięki wygranej rundzie pistoletowej, szybko wyszli na prowadzenie. W pierwszej części meczu, drużyna prowadzona przez Filipa „Neo” Kubskiego miała kontrolę nad mapą i nad całym spotkaniem. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 10:5.

W drugiej połowie, podopieczni Jakuba „Kubena” Gurczyńskiego już takiej łatwej drogi po zwycięstwo nie mieli, a nawet nie było tak dobrze, jakby mogło się wydawać. Przede wszystkim, przegrana runda pistoletowa i „powrót” do meczu przez zespół MVP.PK. To właśnie koreańska formacja grała zdecydowanie lepiej, powiększając z rundy na rundę swoją przewagę. W rezultacie MVP.PK pokonało Virtus.pro 16:13.

Całkowita dominacja Virtus.pro na mapie de_Dust2

Na drugiej mapie, de_Dust2 odd samego początku, kiedy tylko mecz się rozpoczął, Virtus.pro robiło co chciało na mapie. Wygrali rundę pistoletową a po chwili wyszli na znaczne prowadzenie. Koreańczycy grali tak, jakby nie mieli pomysłu zupełnie na to, żeby zatrzymać piątkę z Polski, ale to co zrobił duet Jarosław „Pasha” Jarząbkowski oraz nowy gracz Michał „Snatchie” Rudzki było coś fenomenalnego. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem aż 14:1 dla Virtusów.

Polacy po zmianie stron, wygrywając rundę pistoletową już było wiadomo, że polska formacja zwycięży. Virtus.pro bardzo pewnie pokonało MVP.PK 16:5.

Przegrana mapa Mirage i Virtus.pro odpada z turnieju

Kiedy tak bardzo dobrze było na Dust2, musiało się zupełnie inaczej potoczyć na mapie ostatniej. Virtusi rozpoczęli po stronie atakującej, ale to strona broniąca – MVP.PK grała zdecydowanie lepiej, pomimo tego Polakom udało się powrócić do tego meczu w końcówce pierwszej połowy, 8:7 dla MVP.

W drugiej połowie, polska drużyna nie grała już tak dobrze, natomiast świetną grę pokazywał zawodnik MVP – Xign, który wygrał pojedynek 1 na 3. W końcowym fragmencie meczu, formacja z Polski chciała jeszcze cokolwiek zrobić, by mieć remis ale w rezultacie przegrali wynikiem 16:11.