x-kom AGO przegrywa z GODSENT w ESL Pro League Season 12

Fot. ESL

x-kom AGO w piątym meczu ESL Pro League Season 12 musiało uznać wyższość swojego rywala GODSENT. eczu pomiędzy x-kom AGO i GODSENT było Vertigo. Polacy rozpoczęli mecz po stronie atakującej, wygrywając cztery rundy z rzędu 4:0. Początek meczu w wykonaniu polskich zawodników świetny, ale w pewnej chwili ich rywale zaczęli wygrywać swoje rundy, co również przekładało się na ekonomię, 5:3. Miłosz „mhL” Knasiak w pierwszej połowie meczu na mapie Vertigo nie dali najmniejszych szans swoim oponentom, wygrywali każdą rundę. Pierwsza połowa meczu zakończyła się wynikiem 11:4 dla podopiecznych Mikołaja „Minir0xa” Michałkowa.

Druga połowa doskonale zaczęła się dla reprezentantów x-kom AGO, którzy pewnie wygrali rundę pistoletową, podwyższając tym samym swoje i tak wysokie prowadzenie, 12:4. Wydawało się, że wszystko idzie w dobrą stronę i Polacy faktycznie dokończą ten mecz pewnym zwycięstwem, ale jednak, rywale z europejskiego składu nie chcieli dać za wygraną i odrabiali punkty do zawodników reprezentujących x-kom AGO, 13:10. Doskonała gra Kevina „kRYSTALA” Amenda i jego kolegów pozwoliła na odrobienie punktów do rywali z Polski, 13:13. W końcówce meczu, lepsi okazali się być zawodnicy x-kom AGO, którzy pokonali swoich rywali z GODSENT 16:14.

 

Drugą mapą rywalizacji polsko-europejskiej był Nuke wybrany przez zawodników GODSENT. Polacy rozpoczęli mecz po stronie atakującej, gdzie wygrali rundę pistoletową, a następnie podwyższyli prowadzenie, 3:0. Wydawało się, że polski zespół będzie miał kontrolę nad meczem, bo sam początku wymarzony dla x-kom AGO, ale po chwili dali o sobie znać reprezentanci GODSENT, którzy odrobili punkty do swoich oponentów 3:3. Podopieczni Jonatana „Devilwalka” Lundberga od momentu remisu, zaczęli grać zdecydowanie lepiej, wychodząc na prowadzenie 7:3. Damian „Furlan” Kisłowski i jego koledzy nie potrafili sprostać swoim rywalom, którzy skrzętnie to wykorzystali. GODSENT w obronie grało kompletnie, widać było doskonałe przygotowanie na mapie Nuke przez europejską formację i również wynik był tym argumentem 9:3. Pierwsza połowa zakończyła się wysokim prowadzeniem na korzyść GODSENT 11:4.

W drugiej połowie, rundę pistoletową wygrał zespół prowadzony przez Kevina „kRYSTALA” Amenda, podwyższając swoją przewagę nad polską formacją 12:4, to był znak że raczej większych szans na mapie Nuke podopieczni Mikołaja „Minir0xa” Michałkowa nie mają. Martin „STYKO” Styk i jego koledzy mieli doskonale przygotowaną mapę. W rezultacie, x-kom AGO przegrało dość wysoko z GODSENT wynikiem 5:16.

Trzecią i zarazem decydującą mapą pojedynku pomiędzy x-kom AGO oraz GODSENT było Inferno. Polska formacja rozpoczęła rywalizację po stronie broniącej, jednak przegrała rundę pistoletową, 0:1. Rywale polskiego zespołu już od pierwszych rund prowadzili, może jeszcze nie tak wysoko, ale na tablicy wyników pojawił się wynik 0:4 i ta przewaga z każdą rundą powiększała się. Wynik nie wyglądał dobrze dla x-kom AGO, które nie potrafiło przeciwstawić się silnym atakom ze strony GODSENT. Polska drużyna była całkowicie zdominowana przez europejski skład, a wynik był tego odzwierciedleniem 0:8. Dopiero przy wyniku 8:0 dla GODSENT, x-kom AGO zdobyło dwa, pierwsze punkty, 2:8.  W pewnej chwili, sytuacja na mapie Inferno zupełnie się zmieniła. Od momentu wygrania dwóch rund przez podopiecznych Mikołaja „Minir0xa” Michałkowa, Polacy wygrali kolejne, dwie rundy, 4:9. Pierwsza połowa zakończyła się wysokim prowadzeniem GODSENT 11:4.

W drugiej połowie, Oskar „oskarish” Stenborowski i jego koledzy wygrali rundę pistoletową, 5:11. Wydawało się, że polska formacja odrobi punkty do swoich rywali i to się faktycznie udało, ale tylko do pewnego momentu, 9:12. W rezultacie x-kom AGO przegrało z GODSENT 9:16.

x-kom AGO vs. GODSENT 1:2
Vertigo: 16:14
Nuke: 5:16
Inferno: 9:16

Zapraszamy również do przeczytania naszej relacji z poprzedniego meczu x-kom AGO przeciwko G2 Esports.