Według Michała: Virtusi, oby tak dalej!

0
Fot. Facebook Virtus.pro

Virtus.pro na turnieju V4 Future Sports Festival w stolicy Węgier – Budapeszcie, że te zmiany które były w składzie są jak najbardziej pozytywne. Podopieczni Jakuba „Kubena” Gurczyńskiego przegrali w wielkim finale ze świetnie grającym duńskim zespołem Tricked Esport.

Po wakacjach, które mieli polscy zawodnicy reprezentujący rosyjską organizację nie było tak naprawdę wiadomo, czy w meczach, na turniejach, ligach będzie to samo, czyli co chwilę przegrany mecz, turniej. Virtus.pro rozpoczęło grę w lidze Esports Championship Series Season 8 od przegranego meczu z wicemistrzami Starladder Major Berlin 2019 – Avangar, ale było widać że Januszowi „Snaxowi” Pogorzelskiego i jego kolegom gra zaczyna się układać, co więcej, wygrali pierwszą mapę wynikiem 16:11. Sam zauważyłem, że znacznie poprawili swoją grę, taktyki, pomysły w danej rundzie. Nawet pomyślałem, że wygrają mecz przeciwko kazachskiej formacji, po tak dobrej grze ale jednak musieli uznać wyższość swoich rywali, którzy pokonali Virtusów 2:1.

Pierwszy turniej LAN w Budapeszcie to z pewnością była okazja dla Polaków na pokazanie, czy gra w tym składzie będzie dobra i według mnie podopieczni Jakuba „Kubena” Gurczyńskiego zagrali rewelacyjnie. Oczywiście, muszą poprawić jeszcze pewne rzeczy na treningach, a w szczególności mapę Train.

Przegrany mecz w grupie z Tricked Esport wynikiem 2:0 to nie było dobre rozpoczęcie turnieju na Węgrzech, ale w drugim meczu Virtusi pokazali jednak że są dobrze przygotowani do pierwszego turnieju LAN. Przeciwnik nie należał do tych najlepszych, ale gospodarze także pokazali dobrą grę.

Zastanawiałem się, czy faktycznie po wygranej w ćwierćfinale ze szwedzkim Ninjas in Pyjamas, Virtus.pro w półfinale pokona Mousesports, bo to jedna z lepszych formacji na świecie. Ucieszyło mnie to, kiedy na tablicy wyników pokazał się wynik w mapach 2:0 dla Virtus.pro. To był bardzo udany rewanż na drużynie prowadzonej przez Finna „Karrigana” Andersena, z którą w 2018 roku ale w finale, Virtusi przegrali.

Podsumowując, moim zdaniem, Virtus.pro pokazało że potrafią grać na turniejach. No dobra, był to pierwszy ich oficjalny turniej, jednak zaprezentowali się – według mnie – świetnie. Virtusi, oby tak dalej!


Please Login to comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o