Według Michała: Astralis to nie ten sam zespół, który znamy

0
Fot. ESL

– Astralis musi przemyśleć pewne rzeczy dotyczące gry na różnych turniejach. Czy Astralis będzie ponownie dominować na światowej scenie? Nie wydaje mi się, tym bardziej że obecnie zmienili dużo w składzie, co również przekłada się na wyniki.

Od początku, kiedy doszły mnie informacje, że w duńskiej organizacji Astralis będą zmiany w składzie, zastanawiałem się, czy „nowy-stary” skład będzie tak samo dobry, ale jak widać nie za bardzo. Wiadomo, żeby osiągać duże sukcesy, wygrywać turnieje, rozumieć się w zespole trzeba poświęcić na to mnóstwo czasu. I taki też był problem dla podopiecznych Dannego „zonica” Sorensena. Musieli bardzo szybko znaleźć zawodników, którzy zastąpią zarówno prowadzącego, Lukasa „gla1ve’a” Rossandera, jak i Andreasa „Xyp9xa” Højsletha. Duńscy zawodnicy postanowili zrobić sobie przerwę od profesjonalnej gry. 

Do składu dołączyło dwóch, nowych zawodników, Marco „Snappi” Pfeiffer, który znalazł się na ławce rezerwowych w duńskim Heroic, natomiast drugim zawodnikiem był Jakob „JUGi” Hansen, który oficjalnie dołączył do duńskiego zespołu. 

Przegrany BLAST Premier Spring

Nicolai „device” Reedtz i jego koledzy przegrali BLAST Premier Spring, odpadając z turnieju. W grze Duńczyków było widać zakłopotanie, a też zauważyłem brak takiego prowadzenia. Wiadomo, Lukas „gla1ve” Rossander ułożył drużynę, bo to on jest prowadzącym, ale bez niego ten zespół nie gra i to było widoczne już w czasie BLAST-a. Emil „Magisk” Reif i jego drużyna przegrała mecz z ENCE, mousesports, Ninjas in Pyjamas, a także Team Vitality, wygrywając zaledwie jeden mecz z portugalsko-hiszpańskim sAw.

Rezygnacja z kwalifikacji do ESL One Rio Major

W tamtym tygodniu, dyrektor sportowy organizacji Astralis w mediach społecznościowych poinformował o tym, że drużyna nie weźmie udziału w kolejnym turnieju kwalifikacyjnym do listopadowego Majora. Całkowicie rozumiem decyzję, tym bardziej że w tym wszystkim są jeszcze dodatkowe szczegóły, jeśli chodzi o występ na turnieju oraz w samej drużynie.

Jednak to nie koniec turniejów dla Astralis. Podopieczni Dannego „zonica” Sorensena zagrają w drugiej rundzie DreamHack Masters Spring 2020, w której ich rywalem będzie szwedzki Ninjas in Pyjamas, ale jeśli ich gra będzie wyglądać jak ta, którą prezentowali na BLAST Premier Showdown 2020, to nie wiem czy wygrają jakikolwiek mecz, tym bardziej że Ninjas in Pyjamas poprawiło zdecydowanie swoją grę.

Astralis to nie ten sam zespół, który znamy.


Subscribe
Powiadom o

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments