Team Kinguin wygrywa spotkanie ćwierćfinałowe przeciwko TyLoo!

0
ESEA MDL 29
Źródło: Team Kinguin

Team Kinguin zmierzyło się z TyLoo w bardzo wyrównanym pojedynku, który zakończył się po trzech mapach.

 

Przegrana runda force kosztowała przegraną mapę przez Polaków

 

Team Kinguin 14:16 TyLoo (de_mirage)

Pierwszą mapą jaką mogliśmy oglądać w tym pojedynku, była mapa, de_mirage. Był to wybór zawodników chińskiej formacji i to właśnie oni rozpoczęli to spotkanie od wygrania rundy pistoletowej, a następnie dwóch kolejnych rund. Polacy przełamali się w czwartej rundzie wygrywając pierwsza rundę z pełnym wyposażeniem. Niestety, TyLoo bardzo szybko odpowiedziało i na tablicy mieliśmy wynik 1:5. Rundę numer siedem Polacy musieli rozegrać z samymi pistoletami ale to nie przeszkodziło aby pokonać Chińczyków, bo świetnymi trzema fragami popisał się Jacek „minise” Jeziak. Po dobrych trzech rundach w defensywie, w których najbardziej wyróżniał się doświadczony zawodnik – Wiktor „TaZ” Wojtas, coś przestało działać. Polacy nie potrafili skutecznie odbić bombsiteów, co przełożyło się na wynik. Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem TyLoo 9:6. Po zmianie stron, pistolety wygrali nasi rodacy, a w sytuacji 1vs2, spokojem ponownie popisał się „minise„. Kolejne rundy były naprawdę wyrównane, lecz to zawodnicy Teamu Kinguin wygrali pięć oczek z rzędu. Następnie to zawodnicy z Azji przejęli pałeczkę, wygrywając tą samą liczbę rund. Końcówka mapy należała do TyLoo, i to oni, dzięki wygranej rundzie force zwyciężyli na pierwszej mapie 16:14.

Świetna ofensywa przyczyniła się do powrotu z niekorzystnego wyniku i zwycięstwa na drugiej mapie

Team Kinguin 16:14 TyLoo (de_overpass)

Drugą mapą w spotkaniu był de_overpass – był to wybór polaków, którzy po wygraniu rundy nożowej, spotkanie rozpoczęli po stronie antyterrorystów. Po raz kolejny, pierwszą „pistoletówkę” wygrali zawodnicy z Azji, wygrywając cztery kolejne rundy. Pierwsze oczko Polacy przypisali sobie w szóstej rundzie, przerywając serię zwycięstw Chińczyków. Nie trwało to jednak długo bo po chwili Polacy przegrali kolejną rundę i zostali zmuszeni do grania z samymi pistoletami. Nasi rodacy nie byli w stanie powstrzymać świetnych ataków faworyzowanych przeciwników, TyLoo dokonywało trafnych decyzji, wybierając osłabione bombsity podczas rund ekonomicznych co sprawiło ,że odskoczyli z wynikiem aż na 8 rund, wygrywając 10:2. Polacy dołożyli ostatnie trzy oczka podczas pierwszej połowy, kończąc ją 5:10 na korzyść przeciwników. Atak na bombsite A okazał się świetnym wyborem i „pingwiny” jako terroryści przypisali sobie drugą wygraną rundę pistoletową w tym spotkaniu. Świetnie w ataku spisywał się Mikołaj „mouz” Karolewski, który w bardzo dużym stopniu przyczynił się do wyrównania wyniku. Na prowadzenie, na drugiej mapie Polacy wyszli dopiero w rundzie 25. Zapowiadała nam się bardzo szalona i wyrównana końcówka. Nie inaczej się stało, bo walka toczyła się do ostatniej rundy w której ostatecznie lepsi okazali się Polacy, którzy zwyciężyli 16:14. Decydująca więc starcie rozstrzygnie się na mapie de_train.

Dwie przegrane rundy pistoletowe sprawiły, że TyLoo odpada z zawodów w Hong Kongu

Team Kinguin 16:9 TyLoo (de_train)

Kinguin wygrało rundę pistoletową jako antyterroryści, dzięki czemu mogli powiększyć swój dorobek rund. Bardzo dobra strona antyterrorystów która zakończyła się wynikiem 11:4 przybliżyła rodaków do zwycięstwa w całym spotkaniu. Druga runda pistoletowa pokazała nam pełną dominację drużyny z nad Wisły na trzeciej mapie. Zawodnicy TyLoo próbowali odrabiać straty ale przewaga była zbyt duża i to właśnie oni oficjalnie mogli cieszyć się ze zwycięstwa i awansu do jutrzejszego ćwierćfinału.