Półfinał ESL One: Cologne 2020 nie dla Sprout. Polsko-niemiecki skład przegrał z Team Vitality i odpadł z turnieju

0
Fot. DreamHack - Adela Sznajder

We wcześniejszych meczach na ESL One: Cologne 2020 Sprout przeciwko BIG Clan zagrało rewelacyjnie. To samo było w meczu przeciwko OG Esports. Teraz jednak przeciwko francuskim gwiazdom z Teamu Vitality już tak dobrze nie było, a nawet było znacznie gorzej. Sprout w składzie z Michałem “snatchie’m” Rudzkim i Pawłem “Dychą” Dychą przegrało z Team Vitality 0:2 i odpadli z turnieju.

Dominacja Team Vitality na swojej mapie

Pierwszą mapą rywalizacji ćwierćfinałowej pomiędzy Sprout i Team Vitality było Vertigo. Niemiecko-polski skład rozpoczął po stronie broniącej, ale to Francuzi wygrali rundę pistoletową, a po chwili wyszli na prowadzenie 3:0. Pomimo bardzo dobrego początku ze strony Vitality, Michał „snatchie” Rudzki i jego koledzy odrobili te początkowe, pierwsze rundy, ale to jednak formacja z Francji wygrywała swoje rundy i po chwili na tablicy wyników pojawiło się 3:5. Sprout odrobiło punkty do swoich rywali, ale jednak to zawodnicy znad Sekwany grali zdecydowanie lepiej, wykorzystywali swoje sytuacje na mapie, co też wychodziło na ich korzyść, podwyższając swoje prowadzenie i dominując na Vertigo.

W pierwszej części meczu mapy wybranej zresztą przez Team Vitality, Sprout w pewnym momencie nie wiedziało jak przeciwstawić się swoim francuskim rywalom. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 12:3 oczywiście dla podopiecznych Remiego „XQTZZZ” Quoniama.

Drugą połowę lepiej rozpoczęli zawodnicy Teamu Vitality. Wygrywając drugą rundę pistoletową potwierdzili, że zwycięstwo na pierwszej mapie będzie dla nich formalnością. Różnica wyniku pomiędzy zespołami była tak duża, że odrobienie punktów do Francuzów było niemożliwe, 14:3.

Kiedy w relacji pisałem, że niemożliwe jest odrobienie punktów do Team Vitality, Sprout wygrało trzy rundy z rzędu i wydawało się, że może faktycznie uda się zrobić przysłowiowy „comeback” do meczu, ale nie. Mathieu „ZywOo” Herbaut i jego koledzy zdobyli 15 punkt i byli o krok od  zwycięstwa na Vertigo, by po chwili ucieszyć się z wygranej 16:6.

Obraz gry się nie zmienił. Całkowita dominacja ze strony Teamu Vitality

Drugą mapą był wybrany przez niemiecko-polski Sprout. Paweł „Dycha” Dycha i jego koledzy rozpoczęli mecz po stronie atakującej, ale to Team Vitality wygrał rundę pistoletową. Jednak od początku mapy Mirage było czuć dominację ze strony Francuzów. Podopieczni Nicklasa „enkay J” Krumhorna co prawda wygrali jedną rundę, ale to wciąż było za mało do nawiązania kontaktu ze swoimi rywalami, 4:1. Obraz gry na drugiej mapie był dokładnie taki sam, jak na Vertigo. Sprout nie mogło, nie wiedziało, jak przeciwstawić się swoim rywalom po stronie atakującej. Mathieu „ZywoO” Herbaut i jego koledzy całkowicie zdominowali Sprout 8:2.

Wydawało się, że Francuzi będą dalej wygrywać swoje rundy, ale po rundzie wygranej przez Timo „Spiidi” Richtera, Sprout zaczęło odrabiać punkty do swoich rywali i sytuacja na mapie się diametralnie zmieniła, może nie z pełną korzyścią dla polsko-niemieckiego składu, ale jednak te rundy wpadały na konto podopiecznych enkay J’a. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 10:5 dla Team Vitality.

Po zmianie stron, rundę pistoletową wygrało Sprout, co było ogromną szansą do odrobienia wyniku i tak się stało. Michał „snatchie” Rudzki i jego zespół odrobili trzy punkty, więc ten wynik był już lepszy 10:7. Wygrywanie rund ze strony polsko-niemieckiego składu zakończyło się przy wyniku 10:7. Później dali o sobie znać Francuzi, wygrywając kolejne, trzy rundy, podwyższając tym samym rezultat 13:7. Po chwili ten wynik dla Mathieu “ZywOo” Herbauta i jego kolegów zrobił się jeszcze lepszy, bo mieli punkt meczowy, a następnie pokonali swoich rywali z niemieckiej organizacji. W rezultacie Sprout przegrało z Team Vitality 16:8.

Sprout vs. Team Vitality 0:2
Vertigo: 6:16
Mirage: 8:16


Subscribe
Powiadom o

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments