Schalke wygrywa w pierwszym ćwierćfinale EU LCS!

1
fot.Riot Games

Batalia trwała aż pięć godzin. Tyle potrzebował Oskar „Vander” Bogdan wraz z ekipą, aby pokonać Splyce w pierwszym ćwierćfinale EU LCS. Nie spodziewałem się, aby Schalke mogło jakoś bardziej zagrozić Pomarańczowym w przejściu do półfinału, a jednak. Pomimo tego, iż drużyna Andrei’a „Odoamne” Pascu zagrała kilka niestandardowych picków to nie udało im się zwyciężyć.

FC Schalke 04 FC Schalke 04 3:2 Splyce

Splyce

 

Pierwsze starcie rozpoczęło się od first blood’a midlanera Splyce, Yasina „Nisqy’ego” Dinçer. Nisqy wykorzystał to, że Nukeduck nie posiadał już flasha i zabił go po raz drugi co dało mu dużą przewagę w laning face. Lecz Odo w dniu dzisiejszym nie radził sobie za dobrze i no pozwolił toplan’owi Schalke na przewagę. Po kilku minutach Splyce udało się pokonać Nashora i podjąć się zniszczenia dwóch inhibitorów przeciwnika co się udało, lecz to co robiła dziś kaczuszka było nie wiarygodne. Jego split push pozwolił Vanderowi i spółce odrodzić się na nowo i za pomocą superumiejętności Ryze oraz dwóch teleportów zniszczyli bazę przeciwnika po czym wyszli na prowadzenie.

W drugiej grze picki się odmieniły. To Schalke postawiło na picki, które najlepsze są w środkowej fazie gry (Ezreal, Le Blanc). Uwiódł mnie jeden pick ze strony Splyce, którym była Vayne, postać raczej rzadko spotykana na profesjonalnej scenie. Jak przebiegła gra. Mogliśmy się tego spodziewać, w late game Vayne była machiną do obrażeń co po dodaniu do tego Cassiopei dało łatwe zwycięstwo dla Splyce i mieliśmy 1:1. Słabą grę zagrał zdecydowanie ADC Schalke Elias „Upset” Lipp, który zbyt wiele razy dał się wyłapać grając Ezrealem.

W kolejnej grze picki był wręcz prawie identyczne. Jednak zamiast świetnej Vayne zobaczyliśmy Kai’se, a Cassiopeia została zmieniona na Ryze’a. Stało się to kluczowe. Ryze zdobył szybką przewage w early game i gra była kontrolowana przez Węże. To co wydarzyło się z wyżej wymienionym Upsetem było dla mnie nie zrozumiałe. Nie wyciągnął on żadnych wniosków z poprzedniej gry i jego zagrania Ezrealem były tak samo słabe. Po tej grze Splyce było już od krok od zakończenia serii z wynikiem 3:1.

Czwarta gra zaczęła zaskakiwać nas już w fazie wybierania. Czemu? Ponieważ Nisqy postanowił skontrować Akali… Veigarem! Lecz to nie koniec zaskoczeń. Na ADC pojawiła się kolejna postać której nikt się nie spodziewał czyli Kog’Maw. Pierwsza krew trafiła właśnie do ADC Splyce, lecz po kilkunastu minutach gry Schalke wyrównało straty w goldzie i zaczął się równy mecz. Świetną presją na przeciwnego toplanera popisał się jungler Schalke Maurice „Amazing” Stückenschneider dzięki czemu bardzo szybko pozbyli się dwóch wieży Odo. Pokonanie Nashora pomogło im w zniszczeniu pierwszego inhibitora w grze. Późniejsze błędy Splyce spowodowało podjęcie drugiego Barona przez Schalke, które pozwoliło im na domknięcie gry. Co ciekawe Vander po jednej akcji przez prawie całą mapę gonił za supportem Splyce w celu zabicia go czego jednak i tak nie dokonał.

No i doszło do ostatniej fazy wybierania w tym Bo5. Kobbe postanowił wybrać piątego AD Carry i została nim Tristana. Gra na początku była dużo łatwiejsza dla Schalke, które zdobyło First Blood’a na górnej alei. Później lecz przewagę zaczął robić Kobby ze swoją Tristaną. Kolejne zabójstwa pozwoliły zawodnikom Splyce zrobić sobie 3 tysiące golda przewagi. Ekipa Vandera postanowiła spróbować podjąć Barona, a R Poppy uniemożliwiła podebranie Nashora. Nukeduck szybko stracił swoje wzmocnienie, lecz Schalke szybko odpowiedziało zabijając dwóch przeciwników co spowodowało zniszczenie pierwszego inhibitora. Po jakimś czasie zniszczyli oni kolejny inhibitor i na ich koncie były już dwa. Później wzięli Barona i zakończyli serię zwycięstwem 3:2.

Trzeba jednak wspomnieć o Junglerze Splyce Andrei’u „Xerxe” Dragomirze, który przez pierwsze trzy gry Bo5 nie umarł ani raz.