Recenzja gry Wiedźmin 2: Zabójcy Królów

0

Na najnowsze przygody słynnego wiedźmina, Geralta z Rivii czekaliśmy 3,5 roku od premiery w roku 2007, aby sama gra weszła na sklepowe półki 17 maja.

Sam kupiłem grę dopiero tydzień później, ale nie czekając dłużej rozpakowałem pudełko z folii. Samo wydanie jest atrakcyjne zarówno cenowo jak i zawartościowo. W zestawie znajdziemy:

• Pudełko z grą (jakżeby inaczej )
• Pudełko z filmem „Making of” oraz soundtrackiem
• Mapę świata
• Instrukcję
• Poradnik do gry
• Papierowe figurki (Geralt jest w każdym opakowaniu, druga postać jest losowa; ja dostałem Triss )
• Pamflet Jaskra o królu Henselcie opakowany w zgrabną kopertę
• Monetę

Tyle o zawartości. Włożyłem płytę do napędu, błagając aby nie wyświetlił się niesławny pośród internautów błąd CRC. Nic takiego na szczęście się nie stało, choć instalacja trwała ok. 20 minut (16 GB robi swoje). Przejdźmy jednak do samej gry, która wita nas całkiem ładnym menu głównym.

Fabuła 6/6

Rozgrywka rozpoczyna się miesiąc po ataku na króla Temerii – Foltesta przez zamachowca z cechami wiedźmina. Geralt zostaje ochroniarzem władcy. Mimo ochrony król zostaje zamordowany. Wiedźmin zostaje oskarżony o zbrodnię i ląduje w więzieniu. Zostaje przesłuchiwany i ucieka, aby odszukać zamachowca i odzyskać swą pamięć, którą utracił. Tu kończy się prolog. Cała fabułą w grze to istny majstersztyk. Rozbudowana, klimatyczna, obfitująca w trudne wybory decydujące nad przebiegiem gry, misje poboczne i dialogi. Sprawia to, że od gry naprawdę trudno się oderwać.

Grafika – 5,5/6

Autorski silnik gry sprawdza się dobrze pod względem estetycznym, ale jego optymalizacja momentami pozostawia wiele do życzenia, gdyż na moim niesłabym przecież sprzęcie (Athlon X4 640 z 4 GB pamięci oraz Radkiem HD6870) gra zaczyna ”chrupać” na ustawieniach wysokich. Pomijając optymalizację dostrzeżemy ogrom pięknego, dopracowanego w każdym calu świata. Postacie, bestie, przedmioty otoczenia i same lokacje prezentują się ładnie. Fizyka w grze opiera się o technologię Havok. Zastrzeżenia mam tylko do zbyt jaskrawych kolorów – o wiele bardziej pasowała mi ponura kolorystyka w pierwszej części. Oprócz tego – brak zastrzeżeń

Dźwięk – 6/6

Udźwiękowienie gry to arcydzieło. Ścieżka dźwiękowa skomponowana przez niejakich Adama Skorupę i Krzysztofa Wierzynkiewicza jest klimatyczna, pasuje do lokacji bądź nastroju w grze. Każdy potwór ma swój oryginalny odgłos w zależności od gatunku. Dubbing jest profesjonalny, każdy głos pasuje do odgrywanej postaci. Wszystko sprawdza się doskonale

Rozgrywka – 5/6

Gra wyewoluowała w stosunku do części poprzedniej, moim zdaniem w dobrą stronę. Dodano nowe drzewko umiejętności, które można uzupełniać mutagenami (moim zdaniem te mutageny to pomyłka, wszystkie posprzedawałem). Nowością jest również sposób picia wiedźmińskich eliksirów. Nie wygląda to tak, że zatrzymujemy się, otwieramy okno ekwipunku i pijemy, tylko musimy wcześniej medytować, co na szczęście można robić w każdym momencie (jeśli oczywiście nie jesteśmy atakowani). Zmianie uległ system walki. Postawiono na jej zręcznościość, dodano parowanie ciosów, uniki, rzucanie sztyletami oraz odbijanie strzał. Widzimy również w prawym dolnym rogu okienko pokazujące otrzymane/zadane obrażenia. Przybyło mieczy i zbroi które możemy założyć na siebie. Można je kupić lub wytworzyć u rzemieślnika, jeśli posiadamy odpowiednie składniki. Do znaków dołączył Heliotrop, a reszta pozostaje taka sama: Aard, Igni, Axii, Quen oraz Yrden. Sam świat gry jest bogaty w postacie które mają określone zachowania (siedzenie przy ognisku, spacerowanie, chowanie się przechodniów podczas deszczu) i dialogi (dajmy na to siedzący mężczyzna zastanawia się czy wiedźmin też jada kaszę lub strażnik pyta się prostytutki czy ”Jest wolna” na co ona odpowiada mu ciętymi ripostami. Niesławne karty z Wiedźmina numer 1 zastąpiono zmysłową erotyką bez nienaturalnie wyolbrzymionych ”Kobiecych atrybutów”. Minusem jest ograniczenie świata tzw. niewidzialnymi ścianami i fragmenty, gdzie gra zmienia się w skradankę i należy po cichu pozbyć się wadzących strażników.

Posumowanie

Gra Wiedźmin 2: Zabójcy Królów jest warta każdej złotówki wydanej na jej zakup, co zresztą polecam każdemu fanowi Sagi o Wiedźminie A. Sapkowskiego i dobrych gier cRPG. Mimo drobnych wad jest to gra świetna, wciągająca w każdym momencie, zauroczająca pięknym rozbudowanym światem. Murowany kandydat na grę roku.

Moja ocena 5,5/6

Plusy:

  • Oprawa graficzna i dźwiękowa
  • Scenariusz i dialogi
  • Decyzje wpywające na przebieg rozgrywki
  • System walki
  • Cena

Minusy:

  • Optymalizacja
  • Elementy skradankowe
  • Jaskrawa kolorystyka

Screenshoty:

Autor: Wilk