Krystian Terpiński: „Kolonia tak jak Katowice zawsze kojarzy mi się z pięknymi czasami” – wywiad

3
62
Krystian Terpiński
Fot. Good Game League - Maciej Kołek

Przed rozpoczynającym się jednym z większych turniejów Counter-Strike’a – Intel Extreme Masters Cologne 2021 porozmawialiśmy z dziennikarzem portalu eWeszlo.pl – Krystianem Terpińskim.

Michał Urban: Przed nami jeden z najważniejszych turniejów w roku – Intel Extreme Masters Cologne 2021. Jednak zanim ten rozpocznie się jako turniej główny, zespoły rywalizować będą w fazie Play-In, a tam będzie ciekawie, bo wśród nich są dwa w których grają Polacy – Evil Geniuses oraz OG Esports. Czy Twoim zdaniem MICHU oraz mantuu awansują do turnieju głównego?

Krystian „Terp” Terpiński: Większy optymizm na pewno wzbudza we mnie drabinka, przez którą musi się przebić OG. Paradoksalnie bardziej boję się chyba BO1 z Team One niż późniejszej serii przeciwko BIG lub Sprout. Mimo wszystko myślę, że mantuu zamelduje się w głównym etapie zmagań, bo jest otoczony doświadczonymi zawodnikami, dla których powrót na LAN-a powinien być wodą na młyn. Co do EG i MICHA, to kluczowe będą korekty,j akie zdąży wprowadzić daps. Trzymam kciuki za ekipę Michała, ale nie ma co się czarować – pokonanie FaZe czy Complexity będzie trudnym wyzwaniem.

Jak myślisz, które zespoły mogą awansować do fazy głównej?

Krystian „Terp” Terpiński: Pewniakiem jest dla mnie tak naprawdę jedynie mousesports i Vitality. Obowiązek spełni też pewnie Ninjas in Pyjamas oraz Complexity, a z mniej oczywistych wyborów wierzę mocno w Spirit, które w meczu otwarcia nie powinna mieć wielkich problemów z MIBR. Mam nadzieję, że w ósemce znajdzie się też OG i Evil Geniuses, ale tak jak mówiłem wcześniej – ciężko stawiać na to domy.

Patrząc na wszystkie drużyny, które wezmą udział w fazie Play-In wydaje się, że może być ciekawie pod względem rywalizacji, bowiem są w niej zespoły z różnych miejsc w rankingu HLTV.org i każdy z każdym może wygrać.

Krystian „Terp” Terpiński: Prywatnie nie zgodzę się z tym, że każdy może wygrać z każdym. ViCi, Renegades, Bad News Bears i LDLC to ekipy, które zostaną raczej pożarte przez większe ekipy. Powrót na LAN-a sprzyja raczej doświadczonym zawodnikom, aniżeli tym, którzy jeszcze przed pandemią nie mogli zbyt często gościć w największych arenach. Oczywiście brak presji i format BO1 mogą się przełożyć na niespodzianki, ale wśród piątek, które mogą zaskoczyć, wymieniłbym tylko Sprout i Team One.

Mogłoby się wydawać, że takie zespoły jak FaZe Clan, Ninjas in Pyjamas, Complexity, czy Team Vitality zagrają w głównej fazie turnieju IEM Cologne 2021, a do tego będą musiały się zakwalifikować. Myślisz, że to chodzi o te zmiany w składach, czy może jeszcze coś innego? (Zmiany w składach FaZe Clan, Ninjas in Pyjamas)

Krystian „Terp” Terpiński: Dla mnie zmiany w NiP i FaZe nie mają wielkiego znaczenia. Skandynawowie sięgnęli po gościa z własnego ekosystemu, a i tak byli wciąż delikatnym placem budowy, bo wprowadzenie takiego gościa jak device zawsze wiąże się z szukaniem optymalnych wariantów. Powrót Olofa do FaZe to z kolei jedynie kolejny odcinek niekończącego się serialu. Atmosfera turnieju offline będzie jednak sprzyjać piątce dowodzonej przez karrigana. Mówimy wszak o zawodnikach, którzy na takich imprezach zjedli zęby.

Oprócz wszystkich topowych zespołów z rankingu, będziemy mogli oglądać w fazie Play-In Renegades, czy chociażby ViCi Gaming, a także formację z Brazylii – Team One. Czy myślisz, że te drużyny mogą awansować?

Krystian „Terp” Terpiński: Tak jak mówiłem wcześniej, wydaje mi się, że jedynie Team One może się pokusić o jakieś niespodzianki. Podejrzewam, że ViCi będzie niesamowicie odstawać od reszty stawki, a Renegades teorytycznie może powalczyć, ale na walce się skończy.

Co możesz powiedzieć o całym turnieju IEM Cologne 2021? (jakiś czas temu ESL One Cologne)

Krystian „Terp” Terpiński: Kolonia tak jak Katowice zawsze kojarzy mi się z pięknymi czasami, gdy esport był dla mnie tylko pasją, a nie pracą. Zawsze gdy pojawiają się pierwsze zwiastuny turnieju, wracają wspomnienia z wielu niesamowitych meczów, które definiowały historię Counter-Strike’a. Rok temu miałem zresztą okazję komentować rozgrywki spod szyldu ESL One Cologne i choć wówczas była to impreza online, to i tak emocje wypełniały każdy centymetr mojego ciała. Dla tych rozgrywek codziennie odliczasz czas w kalendarzu, a biorąc pod uwagę, że będzie to pierwszy międzynarodowy LAN po pandemii, boostuje jedynie nastroje.

Intel Extreme Masters Cologne 2021 odbędzie się już jako LAN. Dla nas jest to bardzo dobra informacja i zapewne dla graczy również, ale właśnie, zawodnicy będą musieli przyzwyczaić się na „nowo” do gry na LAN-ie. Jak Twoim zdaniem będzie to wyglądać?

Krystian „Terp” Terpiński: Myślę, że przede wszystkim znacząco podniesie to poziom rywalizacji. Najlepsze drużyny złożone z renomowanych zawodników w końcu poczują to, co odebrano im długi czas temu. Nie oszukujmy się – w CS:GO nie grasz po to, by siedzieć w domu i wpaść w rutynę, która staje się niesamowicie monotonna. Najwięksi rywalizują po to, by wyjść na scenę i pod ciężarem wzroku całego świata zaprezentować się z jak najlepszej strony. Odbieranie przelewów telefonem jest niczym w porównaniu do wzniesienia tak prestiżowego trofeum, jak to, o które walka toczyć się będzie w Kolonii.

Poznaliśmy również zespoły, które zagrają ze sobą w pierwszej rundzie. Który mecz według Ciebie będzie najciekawszy do oglądania?

Krystian „Terp” Terpiński: Mój wybor nie będzie jakiś mega oczywisty, bo sam najchętniej zerknę w stronę meczu pomiędzy mouz oraz Bad News Bears. Jestem ciekaw, czy przeciętny zespół z NA będzie w stanie postawić jakikolwiek opór solidnej europejskiej piątce.

Warto dodać, że Evil Geniuses w pierwszym meczu zagra przeciwko FaZe Clan, natomiast OG w składzie z mantuu zmierzy się z Team One. Myślisz, że obie drużyny, w których grają polscy zawodnicy przeciwstawią się swoim oponentom?

Krystian „Terp” Terpiński: W formacie BO1 wszystko może się zdarzyć. I choć jest to oklepany i nudny frazes, to niestety jak najbardziej prawdziwy. Na papierze OG jest ogromnym faworytem, ale czy mam pewność, że nie powinie im się noga w meczu z Team One? Nie mam. MICHU i spółka mogą z kolei wykorzystać to, że w pierwszej rundzie rozegrają tylko jedną mapę z takim rywalem jak FaZe. W końcu na pewno nie zdążyli jeszcze dopracować sobie zbyt wielu aren do perfekcji, a już na pewno wdrożyć wszystkie pomysły dapsa.

Jakiej drużynie będziesz kibicował?

Krystian „Terp” Terpiński: Jestem prostym człowiekiem, więc będę trzymać kciuki za MICHA i mantuu. Wierzę, że dla obu panów powrót na LAN-a będzie dużym wydarzeniem i liczę, że dowiozą zarówno indywidualnie, jak i drużynowo. Będę też po cichu kibicował Gambit, które wygrywając IEM Cologne napisałoby kolejny rozdział w pięknej historii serwowanej nam przez ostatnie kilkanaście miesięcy.

W ubiegłym roku przed ESL One Cologne 2020 również porozmawialiśmy z Krystianem „Terpem” Terpińskim


Poprzedni artykułIzako Boars kończy współpracę z damskim składem CS:GO
Następny artykułDwóch zawodników HONORIS na ławce rezerwowych
Dziennikarz esportowy, zajmujący się tematyką Counter-Strike: Global Offensive.
Subscribe
Powiadom o

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

3 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
trackback

[…] 1. Krystian „Terp” Terpiński przed turniejem w Kolonii 2. Kuba „kubik” Kubiak przed turniejem w Kolonii […]

trackback

[…] 1. Krystian „terp” Terpiński 2. Kuba „kubik” Kubiak […]

trackback

[…] Warto przeczytać wywiad z Krystianem „Terpem” Terpińskim. […]