Damian „Xo” Gołembiewski: W Anonymo było widać struktury w grze drużynowej i zorganizowane granie

0
30
Damian Xo Gołembiewski
Fot. Counter-Strike: Global Offensive

Po zakończonym turnieju kwalifikacyjnym do PGL Major Stockholm 2021 – Flashpoint Season 3, w którym grał polski zespół Anonymo Esports, porozmawiałem z Damianem „Xo” Gołembiewskim.

Zakończył się pierwszy turniej kwalifikacyjny do PGL Major Stockholm 2021 – Flashpoint Season 3. Jak ocenisz grę polskiego zespołu Anonymo Esports?

Damian „Xo” Gołembiewski: W Anonymo było widać struktury w grze drużynowej i zorganizowane granie, czego wcześniej w takiej skali nie oglądaliśmy. Niestety, ale ocena za całokształt nie może być wysoka, bo udało się wygrać tylko z HYENAS, a i tam nie brakowało problemów. Polska formacja pokazała, że potrafi walczyć z mocnymi drużynami i momentami zaskakiwali, jednak to nie jest na tyle stabilny materiał, żeby pewnie wygrywać mecze. Jak nie poprawią się indywidualnie, to czeka ich mnóstwo pracy komunikacyjnej i taktycznej.

Jak oceniłbyś prezentację nowego zawodnika szwedzkiego zespołu Nicolaia „dev1ce’a” Reedtza, dla którego był to debiut w drużynie?

Damian „Xo” Gołembiewski: Nie było to co prawda wejście giganta, ale zagrał tak, jak można było się spodziewać. Stabilny, zawsze z planem i dobrymi statystykami. Mam wrażenie, że w NiP ma więcej ochoty na szukanie entry fraga – było to widać regularnie na Nuke po stronie CT. Zapamiętam go jako mocny punkt podczas tego turnieju w grze, ale i w mediach społecznościowych, bo przez jego wpisy zrobiło się głośno. Warto dodać, że dzięki jego grze NiP tak dobrze poradził sobie z presją playoff’ów, a mecz na G2 był po prostu świetny.

Mousesports wygrało cały turniej Flashpoint pokonując w wielkim finale szwedzko-duńskie Ninjas in Pyjamas. Co myślisz o grze europejskiego składu?

Damian „Xo” Gołembiewski: Nie wiem, co o tym myślę, ale na pewno jestem zaskoczony, bo przecież Mouz miało duże problemy przed tym turniejem. Obsada finału to bardzo duże zaskoczenie, ale gdy obok Ropza pojawi się mocny Frozen, to ten skład stać na wiele i udowodnili to podczas Flashpointa. Reszta zrobiła swoje, a Dexter wyglądał znaczenie lepiej w kwestii decyzji. Poczekam na kolejne rezultaty, jednak nie będę zaskoczony, jak to był jednorazowy peak.

Wydawało się, że FaZe Clan będzie jednym z tych zespołów, które powalczą o bardzo dobre miejsce.

Damian „Xo” Gołembiewski: FaZe na papierze wyglądało świetnie, ale praktyka ich zweryfikowała. Karrigan potrzebuje zdecydowanie więcej czasu, żeby ich gra była ułożona i przygotowana na kryzysy. Podczas Flashpointa rozegrali dobry mecz na G2, ale spadli do drabinki przegranych i po równym meczu przegrali ze Sprout– a to na pewno zabolało, bo FaZe mierzy po prostu wyżej. Na pewno czeka ich kolejne przebudowa i trudne decyzje.

A jak ocenisz grę OG Esports, w którym gra polski zawodnik, Mateusz „mantuu” Wilczewski?

Damian „Xo” Gołembiewski: Liczyłem na OG i myślałem, że obok Complexity będą zaskoczeniem tego turnieju. Rzeczywistość okazała się brutalna, a OG nie wygrało nawet mapy. Mantuu był niewidoczny i szczerze mówiąc, to zupełnie nie kojarzę jego akcji podczas Flashpointa. Wydaje się, że wszystko powinno w tej drużynie działać- jest mocny IGL i świetni strzelcy, ale coś nie klika. Mam nadzieję, że doczekamy się prawdziwego przebudzenia tej bestii, bo potencjał jest duży

Czy podczas turnieju kibicowałeś któreś z drużyn?

Damian „Xo” Gołembiewski: Jak już wcześniej napisałem, liczyłem na OG i Complexity, ale czy nazwałbym to kibicowaniem? Można tak to ująć. Oczywiście byłem bardzo ciekawy występu Polskiego składu, ale podchodziłem do tego z dystansem- tego nauczyła mnie nasza scena CS:GO w ciągu ostatnich kilku lat. Z perspektywy indywidualnej zawsze z przyjemnością ogląda się G2– NiKo i Hunter często czarują, więc w tej kwestii jestem ich fanem.

Jeśli chodzi o G2 Esports, zespół Nikoli „NiKo” Kovaca również zaprezentował się z bardzo dobrej strony.

Damian „Xo” Gołembiewski: Dokładnie tak – oni zawsze mogą zrobić coś wielkiego, nie ważne, w którym okresie się znajdują. Jak Mousesports dało radę w finale z Ninjas in Pyjamas, to na pewno G2 mogłoby to powtórzyć, bo przecież finał drabinki przegranych był bardzo bliski i ostatnia mapa skończyła się wygraną składu REZa wynikiem 16:14. Nie wiem, czy doczekamy się dominacji G2 na scenie międzynarodowej, ale ten turniej na pewno zalicza się do udanych. Pochwalę AmankaJackza i Nexę za to, ile trudnych zadań wykonują i jak ważna jest ich rola dla NiKo i Huntera.

Który mecz, lub mecze Twoim zdaniem podczas całego turnieju były najciekawsze?

Damian „Xo” Gołembiewski: Z perspektywy polskiego kibica jest to oczywiście mecz Anonymo vs. Ninjas in Pyjamas, chyba nikogo to nie dziwi, bo działo się sporo. Nie był to może najpiękniejszy Counter –Strike, ale Polacy walczyli od początku do końca i nawet udało im się wygrać, ale… jednak przegrali. Biorąc pod uwagę najlepszy poziom gry, wybrałbym Heroic vs. NiP i G2 vs. FaZe- mapa de_Mirage to było świetne widowisko, w którym Coldzera pokonał NiKo.

Jak skomentujesz grę wszystkich zespołów, które grały na turnieju?

Damian „Xo” Gołembiewski: Może to dziwnie zabrzmi, ale wolałbym tego nie robić. Dlaczego? Bo już za chwilę wrócą turnieje LANowe i wtedy wszystkie składy zostaną poddane weryfikacji- jedni wzniosą się na szczyt, a inni okażą się po prostu słabsi, niż w graniu internetowym. Przykładowo, gdyby Ninjas in Pyjamas grało na lanie, prawdopodobnie nie dotarliby aż tak daleko, bo mają odświeżony skład i nie wiadomo, że poradziliby sobie z presją otoczenia. Mogę powiedzieć tylko tyle, że to nie był jakiś nieprawdopodobny poziom grania, a drużyny momentami wyglądały na zmęczone (szczególnie Complexity i Fnatic).

Jak ocenisz cały turniej Flashpoint Season 3?

Damian „Xo” Gołembiewski: Na to pytanie pośrednio odpowiedziałem już wyżej, ale powtórzę- gdyby to był turniej lanowy, to czułbym znacznie większe emocje. Zapamiętam ten turniej głównie z powodu powtórzenia mapy w meczu Anonymo vs. Ninjas in Pyjamas i świetnego występu Mousesports. Możemy żałować tego, że polska formacja nie dostała się znacznie dalej, bo mieli świetną pozycję w drabince. Mam nadzieję, że dzięki Flashpointowi zapamiętam również występy rodzimego składu na Majorze. Jeszcze jest szansa.


Poprzedni artykułKingston FURY – nowa marka pamięci od Kingston Technology
Następny artykułiiyama GB2770QSU Red Eagle – monitor gamingowy
Dziennikarz esportowy, zajmujący się tematyką Counter-Strike: Global Offensive.
Subscribe
Powiadom o

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments