Na początek ESL Pro League Season 11 w Europie, a następnie derby w Ameryce i Brazylii

Fot. ESL / Helena Kristiansson

Kolejny dzień z rozgrywkami na najwyższym światowym poziomie Counter-Strike’a. Na początek będziemy w Europie, natomiast później przeniesiemy się do Stanów Zjednoczonych oraz do Brazylii. Patrząc na dzisiejszy harmonogram rywalizacji, można powiedzieć że za Oceanem dzisiejszy dzień będzie pełen meczów derbowych.

Na początek pozostaniemy w Europie

W europejskiej ESL Pro League będzie dzisiaj tylko jeden mecz, a zagra w nim drużyna Nikoli “NiKo” Kovača oraz Daurena “AdreNa” Kystaubayeva, czyli FaZe Clan kontra Virtus.pro. Podopieczni Janko “YNk’ Paunovića w jedenastym sezonie ESL Pro League jak na razie nie radzą sobie najlepiej. Ich bilans meczów to obecnie 1-2, więc jeśli Marcelo “coldzera” David i jego koledzy chcą awansować do następnej rundy, powinni jak najszybciej odrobić punkty do swoich rywali, ale nie będzie to łatwe bowiem przed nimi w tabeli grupy C są chociaży OG Esports z polskim zawodnikiem Mateuszem “mantuu” Wilczewski, czy także francuskie G2 Esports, a także mousesports. 

W teorii, FaZe Clan nie powinien mieć większego problemu z pokonaniem swoich kazachskich przeciwników, ale w tej lidze były już różne mecze z teoretycznymi faworytami, natomiast później faworyci przegrywali swoje mecze. 

A teraz Ameryka i Brazylia

W regionie Ameryki Północnej będzie jeszcze ciekawiej, niż w Europie bowiem tutaj będziemy mogli oglądać dwukrotne derby. Na początek Evil Geniuses Petera “stanislawa” Jarguza zagra przeciwko Swole Patrol, które w regionie amerykańskim radzi sobie bardzo dobrze. W pierwszym meczu musieli uznać wyższość Justina “jks” Savage’a i jego kolegów z 100 Thieves, natomiast w drugim meczu z łatwością pokonali Team Liquid 2:0. 

Wydaje się, że w brazylijskich derbach przewagę ma FURIA Esports, która w swoim debiucie ligowym pokonała amerykańską formację Team Liquid 2:1. Z kolei drużyna prowadzona przez Gabriela “FalleNa” Toledo w pierwszym meczu musiała uznać zdecydowaną wyższość Jonathana “EliGE’a” Jablonowskiego i jego kolegów z Team Liquid, który pokonał MIBR 2:0. Jeśli więc Brazylijczycy reprezentujący MIBR chcą awansować do następnej fazy ESL Pro League Season 11 muszą wygrać dzisiejszy mecz ze swoimi rywalami.