LOOT.BET Season 2: Virtus.pro przegrywa z NoChance

0
Michał Snatchie Rudzki - Virtus.pro
Fot. BLAST Pro Series

Virtus.pro przegrało po trzech mapach, w drugim meczu ligi LOOT.BET Season 2 z zespołem NoChance 1:2.

Pierwszą mapą meczu pomiędzy Virtus.pro i NoChance był Train, wybrany przez polską formację. Polacy rozpoczęli po stronie broniącej, wygrywając rundę pistoletową. Chwilę później to zespół NoChance wygrał trzy rundy z rzędu wychodząc tym samym na prowadzeniem, jednak Virtusi odpowiedzieli i był remis, 3:3. Wydawało się, że drużyna Mikaila „Maikelele” Billa podwyższy swoje prowadzenie, bo ich przewaga była czterorundowa, 7:4. Jednak to polska formacja powróciła do meczu, odrabiając punkty i remisując, 7:7. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 8:7 dla NoChance.

Drugą połowę lepiej zaczęli zawodnicy NoChance, którzy byli lepsi w rundzie pistoletowej, 9:7, wychodząc na trzy rundy przewagi, 10:7 ale sytuacja się zmieniła. Virtus.pro odrabiało wynik do swoich przeciwników i był ponownie remis, 10:10. Jednak po chwili, NoChance podwyższyło swoje prowadzenie, 13:10. Końcówka pierwszej mapy należała zdecydowanie do drużyny Mikaila „Maikelele” Billa, która pokonała Virtus.pro 16:10.

Virtus.pro vs. NoChance 16:10 – Train

Drugą mapą był Mirage, wybrany przez drużynę NoChance. Polska drużyna rozpoczęła grę po stronie broniącej, wygrywając rundę pistoletową. W tej rundzie, doskonale zagrał Michał „Snatchie” Rudzki, który zdobył cztery fragi. Początek bardzo dobry w wykonaniu Virtusów, którzy już po chwili prowadzili 4:0. Z każdą, kolejną rundą, polska formacja grała lepiej i prowadziła, 6:1. Jednak NoChance odpowiedziało, dwiema wygranymi runda. Wydawało się, że będą odrabiać punkty do swoich rywali, ale to Virtusi dalej kontynuowali doskonałą grę, 9:2. Zespół NoChance odrobił punkty do polskiej drużyny, wygrywając w pierwszej połowie, pięć rund. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 9:6 dla Virtus.pro.

W drugiej połowie, rundę pistoletową wygrała drużyna Virtus.pro, podwyższając swoje prowadzenie do czterech rund, 10:6. NoChance zaczęli powracać do meczu, odrabiając punkty, 11:9. Końcówka meczu należała do Virtus.pro, którzy wyszli na wysokie prowadzenie, 15:9. W rezultacie, Virtus.pro pokonało NoChance 16:9.

Virtus.pro vs. NoChance 16:9 – Mirage

Trzecią i decydującą mapą było Vertigo. Polacy rozpoczęli po stronie atakującej, ale przegrali rundę pistoletową. Od początku mecz był bardzo wyrównany, drużyny grały na przewagi, a pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 9:6 dla NoChance.

W drugiej połowie, rundę pistoletową wygrała drużyna Virtus.pro, 9:7. Początek drugiej połowy był także bardzo wyrównany, 11:11. W końcówce meczu, Martin „Styko” Styk i jego zespół wyszedł na dwie rundy prowadzenia, 13:11. Virtus.pro przegrało z drużyną NoChance wynikiem 16:13.

Virtus.pro vs. NoChance 13:16 – Vertigo