Kuba “Kubik” Kubiak: “W Polsce mamy wielu mocnych graczy” – wywiad

0
125
Kuba Kubik Kubiak
Fot. facebook.com/kubikcs
Porozmawiałem z Jakubem „Kubikiem” Kubiakiem na temat podsumowania światowej sceny Counter-Strike’a w 2020 roku. Kuba był analitykiem w zespole Virtus.pro, a także zawodnikiem w takich drużynach jak ALSEN Team, Vexed Gaming oraz trenerem z PRIDE. Obecnie współpracuje z organizacją Pirates Esports, a także jest komentatorem i analitykiem ESL. 

Michał Urban: Na początek chciałbym zapytać, jaki to był dla Ciebie rok pod kątem e-sportu, drużyn, zawodników. W tym roku wszystkie turnieje oprócz Intel Extreme Masters Katowice 2020 odbywały się w Internecie. Jednak sama rywalizacja w Internecie była bardzo ciekawa, bo zobaczyliśmy od trochę innej strony.

Kuba “Kubik” Kubiak: Dla mnie nie ukrywam, że pod kątem śledzenia sceny europejskiej, światowej rok był dość trudny. Przede wszystkim bardzo mocno oddałem się projektowi, który na co dzień zarządzam. Mówię oczywiście o projekcie “Army” skierowanym dla bardzo młodych graczy i komentatorsko wydaje mi się, że od czterech lat był to mój chyba najbardziej leniwy okres, właśnie jeżeli chodzi o ilość skomentowanych spotkań, bo po prostu było ich najmniej przez to, że zgłaszałem raczej swoją niedostępność, jeżeli chodzi o samo komentowanie właśnie przez te codziennie obowiązki. W każdym razie, jak już miałem okazje gdzieś te spotkania skomentować, raczej polotu nie było w tym meczach, właśnie jeżeli chodzi o jakąś taką stronę przygotowania, mam wrażenie że samym zawodnikom też to wszystko ciążyło, że gdzieś to wszystko się miesza, tak patrząc na same ligi, tak brutalnie, trochę nie będę brzmiał czasami miałem wrażenie, że zawodnik gdzieś tam wstaje sobie do komputera, na początku, jak jeszcze nie wszyscy grali na kamerkach, no nawet się jakoś nie ubierał, tylko siadał do komputera, grał w pidżamie i gdzieś tam 5 minut przed meczem dowiadywał się w jakim turnieju bierze udział, bo gdzieś te turnieje się zazębiały i może nawet sami zawodnicy momentami, w którym turnieju biorą udział. Także dla mnie rok taki ciężki, wszystkim wydawało się, że będzie super ze względu na to, że jednak e-sport, możemy sobie działać w Internecie, mamy tę przewagę nad tradycyjnym sportem w okolicach kwietnia, maja itd, gdzie w ogóle nie było tych meczów, czy innych tam zorganizowanych kwestii, jeżeli chodzi o ten tradycyjny sport, no ale potem już ten tradycyjny sport mocno nam odjechał, jeżeli chodzi o strukturę organizacyjne, jeżeli chodzi o należenie do jednego podmiotu, bo jednak w tym momencie jest jeden włodarz ligi. On jest w stanie gdzieś tych wszystkich zawodników na tyle dobrze zorganizować, żeby jednak pojawili się w jednym miejscu. W League of Legends również jest jeden podmiot, który tym wszystkim zarządza i finały League of Legends mieliśmy rozgrywane na LAN-ie, a w CS-ie Valve tym wszystkim nie zarządza. Valve dało piaskownicę, ale każdy ma swoje zabawki i żaden z organizatorów nie spiął wszystkich, nie zalokował w jednym miejscu, nie przeprowadził testów, nie utrzymał tej kwarantanny. Nie znam wszystkich procedur, co należy zrobić, żeby turniej rozgrywał się LAN-owo, niemniej jednak wielka szkoda, że tego nie było.

Co dla Ciebie jako komentatora, analityka było najciekawszym w tym roku na światowej scenie Counter-Strike’a?

Kuba “Kubik” Kubiak: Na pewno to, że tyle drużyn miało okazję gdzieś tam się wybić, zająć czołowe lokaty, jeżeli chodzi o HLTV i chyba z takich najciekawszych na światowej scenie regularne wprowadzanie rosterów sześcioosobowego, czyli jednak gdzieś ten rezerwowy, zmiana co mapę itd. To są chyba takie rzeczy, które dla mnie były najciekawsze w tym roku.

Która według Ciebie drużyna w tym roku zrobiła największy postęp pod kątem gry, czy nowych zawodników?

Kuba “Kubik” Kubiak: Pytanie dość trudne, ale oceniając cały rok, wydaje mi się że przede wszystkim mówiłbym o ekipach typu BIG i Heroic. Drużyny które wiadomo, że w zeszłych latach gdzieś tam starały się walczyć o najwyższe trofea. No BIG przede wszystkim wywalczone ESL One Cologne, czy tam awans do finałów ESL One Cologne. W każdym razie gdzieś tam pamiętamy, że byli w stanie zajść dość daleko, także to, że te ekipy były tak stabilne formie internetowej, to na pewno, ale chyba że miałbym ocenić taki postęp ogólny, powiedziałbym raczej o Gambit, czy wcześniej o Gambit Youngsters. Dla mnie jest to niesamowita opcja, jeśli chodzi o sam postęp, także na pewno te ekipy będę mocno kibicował w 2021 roku.

Jakiś czas temu pojawiła się ciekawa informacja o tym, że karrigan może przejść ponownie do FaZe Clanu. Co o tym myślisz? W mousesports zbudowało bardzo dobry skład, a każdy z zawodników jest już doświadczony w swojej grze.

Kuba “Kubik” Kubiak: Nie mam pojęcie, nie ukrywam że gdzieś mnie ta plotka ominęła. Wydaje mi się, że karrigan ma na tyle wolną rękę, jeżeli chodzi o mouz i raczej nie ma na tyle limitowanego budżetu, że musiałby odejść i taka sytuacja miałaby miejsce to faktycznie wskazywałoby na to, że nie były zadowolony z warunków jakie daje mu organizacja. Mówię o całe zaplecze, czy finansowe, czy ludzkie. Bo moim zdaniem, jeżeli chodzi o jakieś tam władze i bycie kapitanem prawdziwym, nie mówię o prowadzeniu w grze, tylko byciu kapitanem, zarządzaniem tym wszystkim, branie odpowiedzialności za wyniki, to karrigan jest rasowym kapitanem

Co myślisz na temat sześcioosobowych składów. Czy takie drużyny składające się z sześciu zawodników faktycznie zmienią coś na scenie CS-a? W tym roku taki skład ma Team Vitality, Natus Vincere, Astralis również takim dysponuje.

Kuba “Kubik” Kubiak: B1t, gdzieś tutaj miał okazję to wszystko rozgrywać z tego co widzę. Tu nie ukrywam, że ani razu nie miałem okazji oglądać B1t’a w tych spotkaniach, jeżeli chodzi o drużynę Na’Vi. Ale na pewno odnosząc się do Vitality i Astralis, jak już wspominałem wcześniej, jest to ciekawa rzecz. Jestem ciekaw, czy inne drużyny pójdą za tym, za śladem tych ekip. Na pewno tylko te najlepsze drużyny mogą pozwolić sobie na mocnego, szóstego zawodnika, jeżeli chodzi o utrzymywanie sześciu graczy. Pamiętajmy jednak, że trzeba mieć nie powiem 1/5, ale no w jakiś sposób troszkę wyższy budżet, bo szczerze wątpię, żeby szósty zawodnik zarabiał tyle, ile zawodnicy w tej regularnej piątce. No niemniej jednak, gdzieś te takie nasze drużyny lokalne boję się, że mogą do końca sobie na to wszystko pozwolić, żeby jednak mieć te sześć osób i żeby ta szósta osoba była na takim w miarę przyzwoitym kontrakcie, także bardziej ze swojej strony, czyli osoby mocno związanej z polską sceną, tu widzę jakieś obawy, a jeżeli chodzi o sam plan na to wszystko świetna opcja, jeżeli chodzi o zmianę na mapach. Też jestem ciekaw, czy dojdzie do, nie wiem, może do takich wymian tydzień, powoływanie składu, nie mam pojęcia bo na razie przede wszystkim tego typu rzeczy oglądamy, wymiana typowo pod mapę, wydaje mi się, że może z czasem zobaczymy wymianę na ileś tam dni, to też z pespektywy analityka dość ciekawym zabiegiem, no bo przygotowujesz się na jedną piątkę, no teraz w zależności od mapy na inną, ale cały czas stałą, a nagle jeśli między mapami zacząłbyś manewrować zawodnikami, możliwe też ta gra szczególnie w CT, drastycznie by się zmieniła, także z mojego takiego punktu widzenia, jeżeli chodzi o analizę rywala, wydaje mi się, że to byłby to ciekawy zabieg, gdzieś tymi zawodnikami manewrować mocniej i jednak starać się odchodzić od schematów, by właśnie tutaj zaskakiwać swojego oponenta.

Właśnie, poruszyłem temat Astralis. U Duńczyków jest co prawda ten skład, który zwyciężył cztery Majory z rzędu, ale jest również Bubzkji jako szósty zawodnik. Myślisz, że Astralis będzie mieć dalej sześcioosobowy skład, czy jednak tylko pięciu graczy?

Kuba “Kubik” Kubiak: Nie, wydaje mi się że będą mieć sześcioosobowy skład, że może gdzieś ta rotacja szóstym zawodnikiem będzie miała miejsce, skoro otworzyli się na akademię, to na pewno jest świetna sprawa, by ogrywać tych młodych graczy. Ja sam widzę, że w tą stronę to wszystko idzie, jednak od kilku lat prowadzę drużynę akademii i jeszcze trzy lata temu nigdy bym nie myślał, że zawodnicy gdzieś tam szkolę mieliby okazję brać udział w testach czołowych, polskich organizacjach, a teraz prowadząc akademię już gdzieś takie sytuacje mają miejsce i jestem przekonany, że drużyny właśnie w tę stronę będą podążały. Także moim zdaniem kwestia szóstego zawodnika jak najbardziej cały czas otwarta, ale możliwe rotacje tym szóstym zawodnikiem właśnie pomiędzy tym, który gdzieś tam na stałe jest aktualnie tym szóstym, a pomiędzy zawodnikami którzy będą wywodzili się z akademii, także szczerze wątpię, że Astralis wróci do pięcioosobowego składu.

Wydawało się, że jednym z mocniejszych zespołów będzie Complexity Gaming, bo tak się zapowiadało po grze, którą prezentowali. Jak ocenisz ich grę w tym roku? Pokazali się z bardzo dobrej strony, przede wszystkim podczas BLAST Premier: Spring 2020 Finals, gdzie pokonali w finale Team Vitality. To był ich ogromny sukces.

Kuba “Kubik” Kubiak: Zgadza się. Tutaj Complexity na pewno fajnie mnie zaskoczyło, jeżeli chodzi o taką organizację pracy w zespole. Widać, że dużą wagę przykładali do taktyk, widać że stanowili bardzo fajny zespół, nie tylko mówię gracze, ale gracze plus sztab szkoleniowo, organizacje itd. Że jednak wszyscy się świetnie dogadywali i w tym starym składzie z oBo ten mechanizm działał fantastycznie. Complexity było w stanie praktycznie wygrać z każdym. No jednak gdzieś od tego odejścia, zakontraktowania jks’a mam wrażenie, że nie do końca to działa tak, jak powinno. To też Complexity zostało troszkę postawione pod ścianą, bo z takich rzeczy które na pewno się dość mocno zmieniły się w tym roku to już się nie bierze piątego zawodnika z polecenia, przychodzi on od razu i nie ma żadnych testów, ale przede wszystkim organizacje przed jakimkolwiek zatrudnieniem starają się gdzieś ten wariant przetestować i zobaczyć, jak to wszystko działa, czy się gracze dogadują, czy nie ma żadnych spięć, czy jest taka chemia w drużynie itd i możliwe, że to jest chwilowy problem Complexity, a może nie chwilowy bo czasami są takie drużyny, które wydaje się, że nie mamy wpływu, nie zawsze jest to tak łatwo rozwiązać, także jestem ciekaw, jak będzie prezentowała się forma Complexity w Nowym Roku, czy ta z początku sezonu, czy ta z końcówki sezonu. Życzę im tego, żeby jednak była forma z początku sezonu.

Wcześniej pisałem na temat FaZe Clan. Wydaje mi się, że ten skład musi przejść konkretną przebudowę, nie mają trenera, nie mają prowadzącego, którym po transferze NiKo do G2 Esports jest Marcelo „Coldzera” David.

Kuba “Kubik” Kubiak: No zgadza się, jeżeli chodzi o samych graczy FaZe Clanu na pewno jest ten chaos organizacyjny i tak nie wiem, czy zwróciłeś na to uwagę, ale cały czas gdzieś o tej organizacji mówię, bo nie ukrywam że ten ostatni rok też gdzieś pod kątem organizacji pracy tego wszystkiego dał mi bardzo dużo i widzę jak jest to ważne, by każdy znał swoje miejsce w drużynie, by każdy czuł się pewnie w ekipie, by nikt nikogo nie ciągnął na dno, bo czasami taka jedna zdemotywowana osoba jest w stanie bardzo negatywnie wpłynąć na pozostałą czwórkę także tu faktycznie jakaś, taka przebudowa i tworzenie tych filarów od nowa wydaje się być bardzo potrzebne z perspektywy FaZe Clanu.

Jeśli chodzi o ten rok to na pewno jest bardzo ciekawy pod kątem transferów. Nikola „NiKo” Kovac ze swoim kuzynem Nemanją „huNter-em” Kovacem w jednym składzie. Jak Twoim zdaniem zaprezentował się NiKo w G2? Turniejów nie było dużo, ale w kilku zagrał.

Kuba “Kubik” Kubiak: No też nie ukrywam, że zbyt wielu meczów NiKo w G2 nie oglądałem. Widziałem gdzieś tam po statystykach, czy pojedynczych meczach, które skomentowałem że pod kątem formy indywidualnej no w końcu mogliśmy oglądać takiego NiKo, jakiego chyba sam sobie Bośniak życzył, żeby taką formę gdzieś tam regularnie prezentować, także tak na sucho mogę powiedzieć, że jak najbardziej pozytywnie tą zmianę odbieram, ale no wiadomo że Nowy Rok no dopiero gdzieś przyniesie te informacje, jak to wszystko będzie wyglądało po tym takim okresie przygotowawczym. No, ale pamiętajmy teraz mamy wolne, przerwa świąteczna, po przerwie świątecznej chwilę na turniej będziemy czekali. Jest to idealny czas dla drużyn, żeby się przebudować, dać sobie szansę na to przygotowanie i dopiero po tym przygotowaniu jesteśmy w stanie ocenić to, co faktycznie drużyna będzie w stanie w nadchodzącym sezonie nam zaprezentować.

Czy myślisz, że podczas przerwy świątecznej na światowej scenie Counter-Strike’a będą jakieś zmiany składu, zawodników, ciekawe transfery? Może coś osobiście chciałbyś ciekawego zobaczyć?

Kuba “Kubik” Kubiak: Zdecydowanie będą transfery, bo przerwa letnia, przerwa zimowa. W CS-ie nie ma ładnie określonego okienka transferowego, no ale mówię no, akurat CS jest budowany metodą prób i błędów. Wiele rzeczy nie jest gdzieś tam nie wiem, zapisanych na kartach, mówię o transferach, mówię nie wiem o tworzeniu sześcioosobowych składów. CS jest po prostu taką grą, która testuje sobie wszystko w praktyce, więc jak gdzieś te transfery nie są określone czasowo, nie ma okienek transferowych, jak np. w piłce nożnej, to one i tak istnieją ze względu na przerwę świąteczną i przerwę letnią, także zdecydowanie będzie sporo zmian składów, będzie działo się dużo. Już mamy pierwsze informacje o tym, że praktycznie w każdej, polskiej organizacji coś się będzie działo, jeśli chodzi o ewentualne zmiany, także szykuje się naprawdę ciekawy i intensywny rok. Moim zdaniem te takie transfery wprowadzają świeżość na scenie CS’a. Ludzie chcą oglądać, co się będzie działo w tych nowych składach CS’a, jak będzie przebiegała współpraca, także sam jestem ciekaw, co przyniesie nam właśnie, ten nadchodzący 2021 rok.

Moim zdaniem rok 2020 na scenie Counter-Strike’a i gry w Internecie pokazał, że to już nie jest tylko jeden zespół, który potrafi zdominować scenę, jak Astralis w przeszłości, ale pokazują się inne zespoły, które również mogą walczyć jak równy z równym. Tutaj trochę dążę do tego, że brazylijska FURIA Esports jest jedną z takich formacji, która w Europie prezentuje się fenomenalnie.

Kuba “Kubik” Kubiak: Zgadza się, ale nie ukrywam, że tyle co miałem okazję komentować FURIĘ, jednak widziałem, że do tych takich europejskich gigantów troszkę jednak brakowało, że jednak trzeba chwilę się wdrożyć i jednak przyzwyczaić się do tego europejskiego stylu, bo jest on zupełnie inny, niż ten amerykański. Niemniej jednak pamiętajmy, że gdzieś ta era Internetu sprzyja tym takim w teorii słabszym, na pewno w teorii mniej doświadczonym drużynom, właśnie gdzieś tam przeciwdziałać temu, że grają jednak pod jakąś presją, że tego stresu powinno być też mniej, kiedy grają w Internecie, że jednak te warunku są im znane, bo jednak grają sobie w domu bezpiecznie, a pamiętajmy że to, co powoduje stres to właśnie gdzieś tam przyswajanie się do nowych warunków, także gdzieś dużo tych elementów i to na pewno jest dość ważne z perspektywy oceny samej formy drużyn. Wydaje mi się, że faktycznie Astralis, Vitality, Na’Vi to są takie drużyny, które odjechały wszystkim bardzo mocno, ich forma była najwyższa, no ale ostatnio widzimy, że drużyna Astralis, od kiedy wróciła do tego, swojego stabilnego składu z Xyp9x’em i z gla1ve’em no to jednak, gdzieś to stare Astralis wraca i chyba o tą końcówkę roku w jakiś sposób dominowali, ale wiadomo że nie w takim stylu, jak wcześniej właśnie tym składzie, jeszcze też drużyna Liquid, która pamiętamy że miała kilka swoich miesięcy, gdzie wygrywali z każdym.

Powstało nowe Cloud9, którego nie można jeszcze oceniać z samej gry. Co myślisz o tym składzie?

Kuba “Kubik” Kubiak: Dla mnie trudne pytanie. Na pewno w teorii fajne podejście do budowania składu. Przede wszystkim sam jednak widząc i działając wiadomo, że nie na taką skalę jak Cloud9, ale jednak budując tych składów dużo w ramach naszego projektu, bo tym też się m.in zajmujemy, że pomagamy budować składy, no to jednak widzimy jak ważne jest postawienie na solidnego lidera, jak ważne jest to, żeby była to osoba, która daje drużynie bardzo dużo, gdzie każdy z graczy czuje się komfortowo z tym zawodnikiem. No Alex prowadzący, wybitny  też na pewno jeżeli chodzi o umiejętności strzeleckie, nie mam pojęcia jak to wygląda pod kątem atmosfery, czy faktycznie jest luźno, czy zbyt dużej nie wiem, presji nie wywiera ten zawodnik, czy faktycznie jest osobą, z którą współpracuje się świetnie. No niemniej jednak mam nadzieję, że tak jest i na pewno z czasem gdzieś tam Cloud9 będzie działało fajnie, też pamiętajmy że jednak, kiedy masz tego lidera składu odpada ci największy problem w ewentualnych roszadach, bo ciągle stawiasz na tego samego lidera, rotujesz gdzieś tymi zawodnikami, których pozycja w teorii jest troszkę mniej ważna, niż właśnie bycie głową drużyny, także i te ewentualne zmiany, czy korekty składu, bo chyba z takiego formułowania, wydają się być bardziej przyjazne, także moim zdaniem to, że gdzieś tam jest Alex na pewno pozytywnie wpływa właśnie na całą drużynę Cloud9.

Czy są zespoły, lub zespół z tej niższej półki, jeśli chodzi o scenę Counter-Strike’a, który według Ciebie zrobił największy postęp w swojej grze?

Kuba “Kubik” Kubiak: Powtórzę się: drużyna Gambit, zdecydowanie.

Który internetowy turniej w tym roku był dla Ciebie najciekawszy? Chociaż z drugiej strony, każdy turniej miał w sobie coś ciekawego, wiele dobrych drużyn.

Kuba “Kubik” Kubiak: Jak najbardziej. Bardzo trudne pytanie dla mnie. Tak jak mówię, tych turniejów nie skomentowałem zbyt wiele, a jak już komentowałem to zajmowałem się wcześniejszymi fazami, więc trudno mi wskazać z mojej perspektywy najciekawszy turniej, ale jeżeli gdzieś tam wrócę pamięcią do początku roku to po prostu o Intel Extreme Masters Katowice. Jednak to były te warunku LAN-owe, więc chyba po prostu przy tym bym został.

Który z zespołów Twoim zdaniem będzie w tym roku najlepszy? Jak piszę te pytania to trwa Intel Extreme Masters Global Challenge i będzie mecz lidera rankingu HLTV z wiceliderem, a również Natus Vincere gra z Team Liquid.

Kuba “Kubik” Kubiak: No wydaje mi się, że to może być rok tej trójcy, o którą wymieniłem: Astralis, Vitality, Na’Vi, ale nie ukrywam, że zawsze gdzieś tam blisko serduszkiem byłem z zawodnikami Vitality, także wierzę, że gdzieś ten początek roku właśnie będzie należał do francuskiej formacji.

Illuminar Gaming zagra w zamkniętych kwalifikacjach do Intel Extreme Masters Katowice 2021. Jak oceniasz szansę na awans do turnieju głównego podopiecznych Adriana „IMD” Piepera?

Kuba “Kubik” Kubiak: No właśnie, to jest teraz ciekawe, bo w momencie kiedy na to pytanie odpowiadam mieliśmy dość dużą roszadę, jeśli chodzi o graczy Illuminar, gdzie w sumie słowo “dość dużo” jest w sumie i tak lekkie, bo cały skład w tym momencie został przeniesiony na ławkę rezerwową. Co ciekawe, też trener właśnie IMD także na tej ławce rezerwowych jest, także nie mam pojęcia, co z tego wyjdzie, jak to wszystko będzie wyglądało. Dzieje się naprawdę dużo, więc w tym momencie odpowiedź na to pytanie jest ekstremalna, bo również dobrze mógłbym wywróżyć, co się będzie działo, ale jestem ciekaw, jestem ciekaw tych ruchów transferowych, bo tylu wolnych graczy dawno nie mieliśmy i jestem ciekawe, co z tego ciekawego wyjdzie.

Jakbyś miał zrobić listę najlepszych zawodników 2020 roku? Kto byłby w Twoim rankingu? Możesz wymienić 10, 15 graczy, którzy Twoim zdaniem zaprezentowali się najlepiej.

Kuba “Kubik” Kubiak: Oj bardzo trudne pytanie, 10-15 graczy. Nie ukrywam, że czuję się na siłach maksymalnie na TOP3 i zdecydowanie wskażę na dev1ce’a, s1mple’a i ZywOo i jeżeli chodzi o samą kolejność, zostawiłbym tą o której powiedziałem. dev1ce, osoba która w najważniejszych meczach nie zawodzi, na którą zawsze można liczyć, która daje tą szansę na triumf, jeśli chodzi o drużynę Astralis. s1mple, zawodnik który kręci zawsze bardzo wysokie statystyki, przede wszystkim w tych takich meczach początkowych, czy w połowie fazy, gdzieś w tych wyższych fazach wiadomo, że potrafi pokazywać z najlepszej strony, ale nie zawsze to co robi s1mple wpływa pozytywnie na drużynę, w sensie, nie każdy mecz, gdzie s1mple gra fenomenalnie oznacza to, że Na’Vi wygra swoje spotkanie. A jeżeli chodzi o ZywOo, no co mogę powiedzieć, przy takich rywalach posiadanie u mnie trzeciego miejsca to żaden wstyd, ale gdyby ktoś zaczął wchodzić ze mną w polemikę i mówić, że ZywOo byłby dla mnie TOP1, nie miałbym jakiegokolwiek argumentu, żeby to wybronić. Dla mnie jest naprawdę tutaj sporo miejsca, by każdy sobie mógł o swoim najlepszym zawodniku, coś, mógł się jakoś wypowiedzieć. Tak samo, może niekoniecznie w tym roku, ale w zeszłym roku, jakbyśmy mówili o Ronaldo, Messim i Lewandowskim, każda z osób, która brałaby udział w dyskusji, na pewno jakąś tam rację by miała, dlaczego to jego ulubiony piłkarz jest TOP1.

Można powiedzieć, że najpierw Paweł „Innocent” Mocek został rezerwowym w duńskim MAD Lions, aby następnie Michał „snatchie” Rudzki oraz Paweł „Dycha” Dycha zostali poza składem niemieckiego Sprout. Jak myślisz, skąd takie decyzje organizacji?

Kuba “Kubik” Kubiak: Jeżeli chodzi o innocenta, to sytuacja jest dość jasna, bo mówimy tutaj o kwestiach komunikacyjnych. Nawet tutaj sam innocent sam o tym mówił jawnie i przekazał słowa trenera drużyny MAD Lions, że gdyby tylko drużyna utrzymała komunikację w języku angielskim, to innocent byłby dalej aktywnym członkiem tego składu. Jeśli chodzi o snatchie’go i dychę, wydaje się że jakiś taki mini konflikt w drużynie, w teorii próba powrotu do w pełni niemieckiego składu, ale widać było po wywiadach, które udzielił i jeden i drugi pan, że faktycznie gdzieś tam w środku sytuacje były dziwne. No dycha gdzieś tam mówiący, że nie do końca czuł to, że dlaczego to on ma rzucać granaty, którzy od strony indywidualnej są od niego dużo słabsi, także tutaj faktycznie widać, że gdzieś taki mini kryzys w drużynie Sprout był, no ale właśnie i snatchie i dycha są profesjonalistami i do samego końca, kiedy mieli okazję brać czynny udział w turniejach właśnie w reprezentacji Sprout no to nawet nie można było tego jakoś od nich szczególnie wyłapać.

Patrząc na wschodnią scenę Counter-Strike’a, regionu CIS, ale mowa tutaj bardziej o Virtus.pro, Gambit Esports, ale nie tylko. Widać, że ten region ma dużo dobrych zespołów, które potrafią rywalizować z najlepszymi drużynami na świecie.

Kuba “Kubik” Kubiak: Zgadza się. To na pewno jest fajne, że gdzieś tam mają swój osobny region, jeżeli chodzi o walkę. Wiadomo, że walcząc już potem z tymi lepszymi drużynami tak pokazują się z fantastycznej strony, no ale jednak naprawdę jestem pod ogromnym wrażeniem, jak gdzieś ci zawodnicy zza naszej wschodniej granicy są w stanie umiejętnie dobrać się w piątki i walczyć o te najwyższe cele. Dla mnie odbudowa Virtus.pro jest jeszcze czymś fenomenalnym, no pamiętajmy że mieli swój bardzo słaby okres, szczególnie gdzieś po tej wymianie składu, gdzieś taka nazwijmy to “klątwa Virtus.pro”, walka z tym że są ogromną marką i w każdym meczu muszą dawać z siebie 100%, chociaż w każdej organizacji trzeba z siebie dawać 100%, no ale gdzieś tam ta podświadomość widać, że na początku działa na ich niekorzyść, także mega mnie zaskoczyli końcówką sezonu, bo faktycznie byli niesamowicie mocni.

Jakiś czas temu w regionie CIS Natus Vincere było uważane za najlepsze, a teraz zupełnie się to zmieniło, bo jest Virtus.pro, Gambit Esports, Team Spirit, forZe, Nemiga Gaming, Espada, więc widać że poziom rywalizacji e-sportowej na wschodniej scenie jest zdecydowanie wyższy i każdy z każdym może wygrać.

Kuba “Kubik” Kubiak: Zgadzam się, ale jednak wydaje mi się, że ciągle o Na’Vi mówiłbym jako o TOP1, jeżeli chodzi o region CIS, potem szczebelek niżej VP, Gambit i potem resztę drużyn, którą wymieniłeś Spirit, forZe, Nemiga, Espada jeszcze poziom niżej. Także raczej na takie trzy szczebelki bym sobie te trzy ekipy tutaj pozwolił posegregować.

Na początku tego roku zmiany również były w składzie niemieckiej organizacji BIG Clan. Do zespołu dołączyło dwóch, byłych zawodników Sprout: Nils „k1to” Gruhne oraz Florian „syrsoN” Rische. Co więcej, w drużynie gra niesamowity turecki gracz – Can „XANTARES”Dörtkardeş, a zespół gra bardzo dobrze.

Kuba “Kubik” Kubiak: Zgadza się i fajnie, że gdzieś ten skład im tak fajnie zatrybił. Jestem ciekaw na pewno ich dyspozycji podczas turnieju LAN-owego, no ale w tym momencie też chyba nie możemy mówić, że któryś z zawodników radzi sobie gorzej, jeżeli chodzi o kwestie indywidualne, także wielkie gratulacje dla drużyny BIG, że gdzieś tam wykorzystali w pełni tą taką “porę internetową” – nazwijmy to – no ale też przede wszystkim te umiejętne zmiany. Troszkę w tych zmianach trzeba mieć szczęścia, na pewno sporo wyczucia, na pewno sporo wiedzy insiderskiej i fajnie, że to wszystko działa tak dobrze i też na pewno trener BIG miał w tym wszystkim ogromną zasługę, bo też nie zdziwię się, jeżeli on był ważnym ogniwem, jeżeli chodzi o dobór tych graczy, także oby gdzieś ta forma była równie wysoka w 2021 roku.

Na pewno z dobrej strony również zaprezentował się zespół Mateusza „mantuu” Wilczewskiego – OG Esports. Doskonały występ na Flashpoint 2, BLAST Premier Fall Series 2020, na innych bywało różnie, ale widać że europejski skład prezentuje się bardzo dobrze.

Kuba “Kubik” Kubiak: No ja nie ukrywam, że nigdy nie byłem wielkim fanem OG. Troszkę na pewno grali w kratkę, jednak wymieniłeś turnieje gdzie radzili sobie zdecydowanie lepiej, ale pamiętajmy że Flashpoint dla topowych drużyn nie jest, w sensie że nie grają tam mocarne ekipy. Jeżeli chodzi o sam występ podczas BLAST Premier Fall widzę przede wszystkim dwie porażki. Wiadomo, że była walka z BIG i walka z FURIĄ, no ale tu przede wszystkim jestem ciekawe, czy drużynie OG gdzieś tutaj uda się powalczyć z wyżej sklasyfikowanymi rywalami. No wiemy, że mają sposób na Na’Vi, z EG też sobie bardzo fajnie radzili. No, ale jednak też jest kilka ekip, z którymi gdzieś tej walki nie byli w stanie podjąć, także no dla mnie zespół trochę grający w kratkę, no ale zobaczymy jak to będzie wyglądało dalej, bo tak jak mówię, sama koncepcja widać, że jest podobna, czyli postawienie na mocnego lidera, tutaj liderem składu, wydaje się że jest NBK, no ale wiadomo że gdzieś tutaj w składzie OG mamy cały czas Aleksi’ego, który jest tą głową, jeśli chodzi o kwestie strategiczne także. Zespół wygląda fajnie, ale wydaje mi się, że gdzieś te wahania formy są zbyt duże i taka jest moja opinia. Tak, jak mówię, ja jakoś nigdy nie byłem pozytywnie nastawiony do OG, także chyba nie brałbym swojego zdania jakoś mocno pod uwagę, właśnie, bo tak jak mówię po prostu jakoś nie pałam do nich miłością, ani sympatią tak naprawdę.

Pomówmy o Team Liquid, bo to też dość ciekawy temat szczególnie, że amerykańska formacja po zmianach nie prezentuje się tak dobrze.

Kuba “Kubik” Kubiak: No mówię kwestia podziału na te regiony. Widać, że słabo to wszystko działało z perspektywy Liquid. No teraz fajnie, bo po ostatnim turnieju po IEM-ie była okazja gdzieś tam powalczyć z tymi europejskimi drużynami, także no ogólnie to jest problem amerykańskich drużyn, amerykańskiej sceny. Dla mnie jest to bardzo smutne, że doszło do takich sytuacji, że gracze w Ameryce nawet nie mają na kogo aktualnie grać sparingów, że gdzieś ci zawodnicy przechodzą na Valoranta, także wydaje mi się że taka, chwilowa czkawka, ale moim zdaniem kwestia kilku miesięcy, wszystko wróci do normy i amerykańska scena się po prostu odbuduje, także gdzieś tam na pewno Liquid dostało tym rykoszetem, teraz będą te zmiany i jestem ciekaw, czy FalleN zagości na dłużej, czy jednak jest to taka chwilowa zmiana. Nie mam pojęcia, co tam ciekawego Liquid szykuje, ale na pewno z wielką uwagą będę śledził ich kolejne zmagania.

Jak Tobie pracowało się w tym roku w e-sporcie, jako komentator, analityk? Jesteś osobą, która ma projekt Piratesports. Jeżeli mowa o projektach, co myślisz o nowym projekcie zespołu Jarosława „PashyBiceps” Jarząbkowskiego – Liquid Biceps? Na pewno jest to ciekawy projekt drużyny.

Kuba “Kubik” Kubiak: No sam zarządzam projektem “Liquid Biceps”, także doskonale wiem, jak to działa, no akurat pamiętajmy, że “Liquid Biceps” no jest przede wszystkim ekipą, która miała za zadanie wypromować młodych graczy, jednak sami jako drużyna nie grali siedem dni w tygodniu po osiem godzin, także wydaje mi się że tu bardziej bym mówił przede wszystkim o drużynie, jako o byciu takim promotorem i moim zdaniem w tej kwestii projekt spisał się rewelacyjnie. Sami zawodnicy mieli okazję pograć z legendą, pograć ze swoim idolem, także dla nich też to jest niesamowite doświadczenie i jestem ciekawe, gdzie reprezentantów Liquid Biceps zobaczymy w ramach kolejnego sezonu, bo już pierwsze takie przecieki dostaje, że ewentualne zmiany będą się pojawiały. Jeżeli chodzi o Piratesports też mogę zdradzić, że takie zmiany w Piratesports będą miały miejsce. Gdzieś ta poprzednia ekipa miała problem z chemią, no nie byli w stanie gdzieś tam w piątkę dogadać się, chociaż każdego z nich chcę pochwalić za profesjonalizm mimo, że gdzieś tam mniejsze, większe nie powiem, że zatargi, ale niedomówienia między zawodnikami były, to na zewnątrz nigdy nie wyszły. Ja się z tego powodu cieszę i za to chciałbym zawodnikom bardzo podziękować, że mimo gdzieś tych nie najłatwiejszych warunków dla nich, no udało się do samego końca trwania kontraktu gdzieś tamtą współprace utrzymać i jestem ciekawe, co Nowy Rok przyniesie dla Piratesports, jeśli chodzi o mnie, ja pracy w Piratesports mam bardzo dużo, jeżeli chodzi o nadchodzący rok, mam bardzo ambitne plany, jeżeli chodzi o stworzenie nowych struktur dla zawodników, którym będziemy chcieli pomóc wybić w 2021 roku wierzę, że kilku graczy właśnie Piratesports oraz Liquid Biceps zobaczymy w kilku odświeżonych topowych ekipach, jeżeli chodzi o zmiany, więc tu na pewno cel projektu został spełniony, bo mamy być taką trampoliną, nazwijmy to dla tych młodych graczy i mam nadzieję, że właśnie ten początek 2021 roku pokaże, że taką trampoliną jak najbardziej będziemy. Na pewno chciałbym też troszkę więcej czasu poświęcić na komentowanie, bo tak jak mówię, był to dla mnie najsłabszy rok, jeżeli chodzi ilość tych skomentowanych spotkań, było ich po prostu najmniej, także jeżeli czas pozwoli i gdzieś tam różni organizatorzy będą zainteresowani tym, żebym mógł u nich te spotkania, to mam nadzieję, że nie zawiodę i taka okazja po prostu będzie.

Oglądałeś mecze mixowego składu – Team Poland? Drużyna Pawła „Innocenta” Mocka zagrała w zamkniętych kwalifikacjach do DreamHack Masters Winter 2020, pokonali Nemigę Gaming, ale w finale kwalifikacji przegrali z c0ntact Gaming. To pokazuje, że w Polsce mamy doświadczonych zawodników, którzy mogą rywalizować z tymi stałymi zespołami.

Kuba “Kubik” Kubiak: Jak najbardziej. W Polsce mamy wielu mocnych graczy. Nie mam pojęcia, co się takiego dzieje, że nie jesteśmy w stanie gdzieś takiej jednej, naszej piątki sforsować troszkę bliżej Europy. Na pewno kwestia finansów odgrywałaby duże znaczenie, bo moim zdaniem, jeżeli kogoś by było stać na slota we Flashpoincie, to już byłaby dużo lepsza okazja, żeby powalczyć na tym topowym poziomie. Powiedzmy, że tą naszą, polską piaskownicę mamy aktualnie obfitą, każda organizacja ma swoje zabawki. Najważniejszą zabawką na pewno będzie też portfel posiadany w kieszeni, także jestem ciekaw, komu uda skompletować się, jaki skład i w tym momencie zobaczymy, co tam ciekawego nam ten 2021 rok przyniesie.

Więcej wywiadów z Kubą “Kubikiem” Kubiakiem a także informacji o Piratesports.