Lubimy gry survivalowe i dlatego postanowiliśmy dać szansę produkcji Green Hell. Za tytuł odpowiada studio Creepy Jar i jest to ich debiutancka produkcja. Premiera miała miejsce 5 września 2019 roku i została dobrze przyjęta przez środowisko graczy. W tym roku mają się pojawić wersje na Switch, Xbox One oraz PS4. Początkowo wydaje się dość łatwa, ale z czasem okazuje się, że do takich nie należy. Czy gra spełni nasze oczekiwania?

Jak to jest z tym początkiem gry? Czyli samouczek.

Naszą przygodę rozpoczynamy od dopłynięcia z naszą ukochaną na wyspę. Znajdujemy się praktycznie sami w amazońskiej dżungli. Samouczek pokazuje nam kilka podstawowych rzeczy, jak notatnik, zbieranie, wytwarzanie, leczenie, nawigacja, czy komunikacja.

Uczymy się przede wszystkim rozpalać ognisko oraz używać broni ręcznej np. ścinając drewno. Ważne jest tutaj także kojarzenie pewnych faktów oraz dobra orientacja w terenie. Nie ma natomiast, jak wytwarzać broń, co byłoby pomocne w późniejszym etapie gry.

Pierwsze kroki do dżungli amazońskiej

Gra od samego początku nie ułatwia życia graczowi. Lądujemy w dżungli i jesteśmy zdani jedynie na siebie. Nie otrzymujemy żadnych potrzebnych wskazówek, czy informacji. Jedyne co mamy przy sobie, to Notatnik z informacją: Znajdź pomoc. Jednym słowem – wysoki poziom trudności od startu.

W naszym ekwipunku znajdujemy zegarek z kompasem, który pokazuje nasze zdrowie. Jest to bardzo ważna kwestia w całej grze i warto co jakiś czas na niego spoglądać. Dodatkowo sama gra informuje nas, czy mamy jakieś pasożyty, gorączkę itp. Uczymy się również nowych rzeczy, jak budowanie potrzebnych nam stojaków, szałasów, ogniska itp.

Początki nie są łatwe i nim udało się nam stworzyć szałas do zapisu, to zginęliśmy kilka razy. Do tego nauka naszych problemów też wymaga czasu i trzeba na to bardzo uważać. Dużym problemem jest zdobycie żywności, leków oraz wody pitnej.

Zapisywanie obecnego stanu gry

Początkowo nawet o tym do końca nie wiedzieliśmy. Dopiero po przeczytaniu Notatnika, okazało się, że aby zapisać grę, to trzeba wybudować sobie mały szałas. Z jednej strony to ciekawa sprawa, bo podobną kwestię miały gry Stranded i Stranded 2. Z drugiej wielu nowych graczy dostanie lekkiego szału, nim dadzą radę to zrobić.

Budowa obozowiska

Teoretycznie wydawać by się mogło, że budowa naszego obozowiska nie będzie taka trudna, ale z drugiej strony trzeba się z tym trochę „pobawić”. Co najważniejsze przy budowie obozowiska? Oczywiście, że ogień, dzięki któremu możemy sobie przygotować nasze jedzenie. W „Notatniku” dostępna jest podpowiedź, jak zbudować i czego dokładnie potrzebujemy do budowy naszego szałasu, a nawet sam kształt jego budowy. Twórcy postarali się o to, żeby pomimo wysokiego poziomu trudności gry, takie rzeczy jak budowa schronienia był dla nas gotowa.

W naszym obozowisku możemy sobie również wybudować np. stojaki, to też zależy od tego, czego potrzebujemy. Jak stawialiśmy poszczególne elementy, to najbardziej potrzebowaliśmy – i to przez cały czas – drewna. Z drugiej strony możemy sobie również poszukać schronienia np. w wydrążonej skale, co też jest dobre, bo wtedy nie musimy robić szałasu, a jedynie łóżko z liści palmowych, które są ogólnodostępne i wszędzie ich dużo, tak samo jak liście bananowca.

Dobrą, nawet bardzo dobrą rzeczą dodaną do gry są podpowiedzi nie tylko do samych konstrukcji budowli, ale też do tego, ile, czego potrzebujemy.

Tworzenie narzędzi i broni

To jest ważny aspekt Green Hell, bo bez tego nie zajdziemy daleko. Na samym początku możemy być lekko zdezorientowani. Z pomocą przychodzi nam jednakże nasz notatnik, w którym opisane są różne przedmioty i co jest potrzebne do ich złożenia. Np. taki podstawowy nóż tworzy się z dwóch małych kamieni. I już od razu mamy również broń. Podobna kwestia tyczy się innych przedmiotów.

Z takich ciekawszych możemy wymienić włócznię, łuk, toporek, bandaże, bidony.

Jedzenie i woda

To od początku bardzo trudna kwestia, ale z czasem się to zmieni. Sprawdzamy, co możemy jeść, a co nie. Przy każdym z owoców mamy opisane, jakie składniki odżywcze nam dostarcza oraz czy leczy z różnych objawów, np. choroby. Dodatkowo możemy upolować zwierzęta i upiec ich mięso na ognisku.

Z wodą trzeba uważać, ponieważ w rzekach oraz sadzawkach jest ona niepewna. Dobrym pomysłem będzie wykorzystanie np. kokosów do zbierania deszczówki. W późniejszym etapie poznamy bardziej zaawansowane narzędzie do tego.

Poziomy trudności

Green Hell oferuje, aż cztery poziomy trudności do wyboru. W każdym z nich mamy różnego rodzaju utrudnienia przetrwania w amazońskiej dżungli. Do tego dochodzą również 3 tryby: wyzwanie, przetrwanie i fabuła. Prócz tego dostępny jest również tryb Turysty w celu skupienia się na fabule, a także Niestandardowy, gdzie samodzielnie dobierzemy odpowiednie ustawienia.

Tryb wieloosobowy

Creepy Jar w jednej z aktualizacji dodało możliwość zabawy ze znajomymi. Tym samym survival nie jest już tylko grą jednoosobową. Można z przyjaciółmi zwiedzać dżunglę i wspólnie budować.

Oprawa graficzna

Deweloperzy zdecydowali się na wykorzystanie silnika Unity Engine. Pozwoliło to im na bardzo wierne odwzorowanie dżungli oraz wiele innych aspektów. Oprawa graficzna stoi na wysokim poziomie i możemy nacieszyć oczy pięknymi widokami. Dodatkowo efekty środowiskowe są również ładne.

Muzyka i dźwięk

Muzyka w grze Green Hell, już na początku tworzy odpowiedni klimat. W tle słyszymy śpiew ptaków, dźwięki roślinności, odgłosy zwierząt, szum płynącej rzeki, czy padającego deszczu. Jednym słowem – ten świat żyje i możemy poczuć się, jakbyśmy tam byli naprawdę.

Wady

Powiemy szczerze, że nie znaleźliśmy żadnych. Wiele osób by mogło napisać, że wysoki poziom trudności. Jednakże dla nas jest to ogromny plus, bo tytuł szybko się nie znudzi. Możemy jedynie nadmienić, że od czasu premiery twórcy dodali sporo nowej zawartości, bez której tytuł nie byłby aż tak atrakcyjny, jak jest obecnie.

Interfejs menu głównego mógłby zostać lekko poprawiony, bo obecnie jest troszeczkę uproszczony oraz nie wygląda to aż tak atrakcyjnie, jak w innych grach. Do tego dochodzi długi wczytywanie lokacji, nawet mając dysk SSD lub NVMe.

Podsumowanie Green Hell

Green Hell to bez wątpienia jeden z najlepszych symulatorów przetrwania na rynku. Twórcy bardzo poważnie podeszli do tego tematu, a opinie w Internecie świadczą o tym. W naszym przypadku spędziliśmy w grze około 15 godzin na najłatwiejszym poziomie trudności. I musimy przyznać, że nawet tutaj zdarzyło się nam zginąć kilkanaście razy z powodu różnych chorób, infekcji, czy braku pożywienia. Jednakże to właśnie te zdarzenia pozwoliły na zdobycie odpowiedniego doświadczenia, aby móc bez przeszkód przetrwać w dżungli.

Duży plus dla twórców za podjęcie trudnego tematu survivalów. Zadanie nie było łatwe, ponieważ produkcji tego typu na rynku było już kilka. Warto tu wspomnieć, chociażby o serii Stranded, Minecraft, Rust, The Forest, Terraria, Astroneer, This War Of Mine, Subnautica czy No Man’s Sky.

Moglibyśmy się tutaj dalej rozpisywać, ale po co psuć zabawę? Najlepiej będzie spróbować samemu lub ze znajomymi. Szczególnie że w grze istnieje tryb Wieloosobowy, który zapewnia wiele frajdy.

Zalety:

  • Dostępne poziomy trudności oraz rozgrywki
  • Świetna oprawa graficzna oraz dźwiękowa
  • Wierne odwzorowanie warunków panujących w dżungli
  • W miarę realistyczny system walki
  • Opcja gry wieloosobowej z przyjaciółmi

Wady:

  • W fabule brakuje troszkę postaci Mii
  • Długie wczytywanie się lokacji
  • Interfejs użytkownika do poprawy

Za udostępnienie gry dziękujemy ekipie Creepy Jar.


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.