Gen.G zwycięża w finale. Podsumowanie ostatnich spotkań ESL One: Road to Rio – North America.

0
Fot. DreamHack/ Stephanie Lindgren

Za nami ostatni dzień pierwszych amerykańskich eliminacji do majora w Rio. Rozgrywki udało się zwyciężyć drużynie Gen.G czyli zespołowi, którego prawdopodobnie nikt nie stawiał w roli faworyta przed turniejem.

Półfinały

Gen.G 2-1 Cloud9

Pierwszym półfinałem była konfrontacja po między Gen.G, które wyszło bezpośrednio z pierwszego miejsca w grupie a C9, muszącym zwyciężyć przeciwko Envy, aby zagwarantować sobie miejsce w tym etapie. Był to też rodzaj rewanżu za ich rywalizację w fazie grupowej, gdzie zwycięsko wyszedł zespół Cloud9. Ostatecznie z tego starcia wyszedł lepiej Hansel “BnTeT” Ferdinand wraz z kolegami, wygrywając 2:1 (16:10 Inferno, 13:16 Vertigo, 16:6 Train).

FURIA 2-0 Liquid 

To spotkanie także było rewanżem za rozegrany mecz w grupie, ale – w odróżnieniu od postawy Gen.G – nieudane dla Liquid. Zespół Nick’a “nitr0” Cannelli przegrał przeciwko oponentom z Brazylii takim samym wynikiem jak w fazie grupowej – czyli 0:2 (16:14 Overpass, 16:12 Vertigo).

Decydujące mecze przegranych drużyn

Envy 2-1 100 Thieves

Ten mecz był rywalizacją o 5/6 miejsce po między drużynami, które odpadły już w ćwierćfinałach. Spotkanie to miało decydować tak naprawdę o ilości zdobytych punktów przez obie ekipy – kluczowych w późniejszym rankingu. Mecz zakończył się zwycięstwem drużyny polskiego zawodnika 2:1 (12:16 Mirage, 19:17 Inferno, 16:10 Nuke).

Cloud9 2-1 Liquid

Spotkanie decydujące o zajęciu 3/4 miejsca w rozgrywkach. Teoretycznie faworytem meczu była ekipa Liquid, ale w praktyce to C9 odniosło sukces, zwyciężając 2:1 (5:16 Dust 2, 16:12 Inferno, 16:13 Vertigo). Na pochwałę zdecydowanie zasługuje Jonathan “ELiGE” Jablonowski, któremu udało się zdobyć najwięcej zabójstw spośród wszystkich graczy na serwerze, mimo że był zawodnikiem przegranego zespołu. 22-latek zanotował rating 1.30, a jego stosunek fragów do śmierci wyniósł 68/53.

Wielki finał

Gen.G 2-1 FURIA

Finał rozgrywek był dość niespodziewany i myślę, że nikt nie postawiłby na takowy przed turniejem. Z obu stron mieliśmy drużyny, które zajęły 1 miejsca w swoich grupach i od początku pokazywały wysoką formę, a więc co do słuszności ich występu w finale nie było wątpliwości.
Spotkanie zaczęło się zdecydowanie lepiej dla ekipy Gen.G, której udało się na swojej mapie pokonać przeciwnika 16:6 (Train). Następnie mogliśmy oglądać Vertigo, gdzie spodziewaliśmy się odpowiedzi od Brazylijczyków – i ją dostaliśmy. Yuri “yuurih” Santos wraz z kolegami zwyciężyli Vertigo wynikiem 16:12. Ostatnią mapą było Inferno, które udało się wygrać Gen.G 16:9, tym samym zwyciężając w całym meczu 2:1. Widać, że w zespole FURII tym razem zdecydowanie zabrakło “KSCERATO”, który dotychczas pokazywał się ze świetnej strony w każdym spotkaniu i był najlepszym zawodnikiem całych rozgrywek pod względem występów indywidualnych. Niestety dla Brazylijczyków w finale nie pokazał się z najlepszej strony. 

Tak ostatecznie uplasowały się wszystkie zespoły w rozgrywkach:

  1. Gen.G (1600 punktów rankingowych)
  2. FURIA (1500 punktów rankingowych)
  3. Cloud9 (1400 punktów rankingowych)
  4. Liquid (1300 punktów rankingowych)
  5. Envy (1200 punktów rankingowych)
  6. 100 Thieves (1100 punktów rankingowych)

7-8. Evil Geniuses (950 punktów rankingowych)
7-8. MIBR (950 punktów rankingowych)
9-10. Bad News Bears (750 punktów rankingowych)
9-10 Triumph (750 punktów rankingowych)
11. Yeah 
12. Orgless

Chciałbym przypomnieć, że jest to jeden z trzech cykli rozgrywek, gdzie można zdobyć punkty, na podstawie których zostanie sporządzony ranking, którego pierwsze 5 miejsc zakwalifikuje się na majora w Rio. Następny tego typu turniej będziemy mogli oglądać latem.

Zachęcam także do przeczytania tekstu o meczach ćwierćfinałowych, który można znaleźć tutaj