Fenomen Finna “karrigana” Andersena, przyjście Bymasa i doświadczenie u zawodników

Fot. ESL / Sarah Cooper

Obecne mousesports prezentuje zdecydowanie lepszą grę, niż wcześniej. Czy zmiana w składzie prowadzonym przez Finna „karrigana” Andersena wyszła na plus dla europejskiej formacji? Wydaje się, że zmiana była potrzebna temu zespołowi, szczególnie że widać tego efekty chociażby w ESL Pro League Season 12, gdzie mousesports awansowało do fazy play-off, a wcześniej w fazie grupowej wygrało cztery mecze, zajmując w rezultacie 4. miejsce w tabeli.

Kiedy pojawiła się informacja o tym, że niemiecka organizacja ma zamiar wprowadzić do swojego składu szóstego zawodnika, którym jest Aurimas „Bymas” Papiras, powiedziałem do siebie: to jest dobry pomysł i z karriganem zrobi wiele. Młody, litewski zawodnik z pewnością nabierze cennego doświadczenia u boku swojego starszego kolegi Finna Andersena, który był prowadzącym już w FaZe Clanie i obecnie może przekazać swoje doświadczenie również młodszym od siebie. Bardzo cieszy mnie to, w jakim kierunku podąża mousesports. Bo spójrzmy na to w ten sposób, że jeszcze kiedy budowali skład, nie wzięli starszych zawodników, doświadczonych, ale postawili na młodość, co w dzisiejszym Counter-Strike’u jest wskazane. Oprócz duńskiego prowadzącego w składzie zespołu jest również doświadczony Holender – Chris „chrisj” de Jong. Czyli mamy tutaj zestawienie: dwóch starszych, doświadczonych zawodników oraz trzech młodszych. Podoba mi się to rozwiązanie, bo to pokazuje że mousesports to organizacja, która chce również uczyć doświadczenia u młodszych zawodników.

Fenomen karrigana

Bardzo podoba mi się to, jak Finn „karrigan” Andersen potrafił zbudować skład wokół siebie. Nie wziął do zespołu znanych zawodników, tylko takich o których może gdzieś było słychać, ale nie za dużo. Dał im szansę na to, by zaprezentowali to, co potrafią i to faktycznie wychodzi. Bo kto z Was kiedykolwiek słyszał o Davidzie „frozenie” Cernanskym, Robinie „roopzie” Koolu, czy obecnie o Aurimasie „Bymasie” Papirasie? No właśnie. Mało kto o nich słyszał w przeszłości, a teraz? Widać, jak zbierają doświadczenie i jakimi zawodnikami są w obecnej chwili. Każdy z nich potrafi grać na najwyższym, światowym poziomie, robiąc spektakularne akcje.

Dobry kierunek dla Bymasa

Po tym, jak Aurimas „Bymas” Papiras nie nagrał się zbyt długo w FaZe Clan, postanowiono dać mu szansę w mousesports. Czytając taką informację, która pojawiła się na łamach portalu HLTV.org a także na naszej stronie pomyślałem sobie że to może mieć większy sens, bo skoro udało się z frozenem oraz ropzem, dlaczego miałoby nie udać się z Bymasem? Tamta dwójka zawodników również zaczynała w podobny sposób swoją karierę gracza, bo trzeba powiedzieć sobie szczerze, nie od razu Słowak, czy Estończyk przyszli do mousesports, więc można śmiało powiedzieć że dwójka zawodników swoją profesjonalną karierę rozpoczęli właśnie w niemieckiej organizacji i wyszło im to na dobre. Czy tak będzie z Bymasem? Na razie, rozwój młodego, litewskiego zawodnika idzie w dobrym kierunku, ale czy tak będzie? Mam nadzieję, że tak.

Bymas od razu w składzie

Litwin nie musiał długo czekać na to, by znaleźć się w podstawowym składzie i rozpocząć grę w nowym zespole. Po ESL One: Cologne 2020, gdzie mousesports zajęło odległe, 14. miejsce, dostaliśmy informacje o zmianach w składzie, Bymas zastąpił woxica.

Bymas argumentem na świeżość w drużynie

Przyjście nowego zawodnika do mousesports jest widoczne. Zawodnicy niemieckiej organizacji grają zdecydowanie lepiej teraz, niż grali podczas wspomnianego w tekście ESL One: Cologne 2020. Przede wszystkim, zaczęli wygrywać ważne mecze i prezentują się świetnie w ESL Pro League Season 12, awansowali do fazy play-off i będą walczyć o zwycięstwo w 12. sezonie. Wydaję mi się, że dzięki Aurimasowi Papirasowi, Finn “karrigan” Andersen zyskał nie tylko kolejnego, młodego gracza ale także taką świeżość w składzie, która jest bardzo ważna.