FaZe Clan pokonuje Team Liquid i jest w finale EPICENTER 2018

0
Finn Karrigan Andersen - FaZe Clan
Źródło: HLTV.org

W drugim, dzisiejszym meczu półfinałowym zagrały zespoły FaZe Clan i Team Liquid. Dwie formacje, które walczyły o finał turnieju EPICENTER 2018.

Pierwszą mapą meczową był Mirage. Amerykanie grając po stronie broniącej i wygrywając rundę pistoletową, już na początku spotkania wyszli na prowadzenie, ale po chwili sytuacja się zmieniła, bo podopieczni „Robbana” szybko odpowiedzieli i mieliśmy remis, 2:2. Początkowo mecz był wyrównany, co idzie za tym, że obie drużyny wygrywały rundę za rundą, ale w końcu w pewnym momencie, Finn „Karrigan” Andersen i jego zespół wyszedł na prowadzenie trzech rund, 6:3. Team Liquid dążył do tego, żeby zmniejszyć przewagę swoich rywali, co im się udało, bo pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 9:6 dla FaZe Clan.

W drugiej połowie, Jonathan „Elige” Jablonowski z kolegami wygrali rundę pistoletową oraz kolejne dwie, 8:9. Kiedy wydawało się, że amerykańska formacja zremisuje mecz, po chwili zespół „Olofmeistera” wyszedł na znaczne prowadzenie, 12:8. Końcówka meczu należała zdecydowanie do drużyny prowadzonej przez Nikolę „NiKo” Kovaca”.

Doskonała gra Ladislava „Guardiana” Kovacsa na mapie Inferno i pewne zwycięstwo FaZe Clan.

Drugą mapą spotkania pomiędzy FaZe Clan a Team Liquid było Inferno. Zespół Liquid zaczął mecz po stronie atakującej, wygrywając rundę, szybko wyszedł na trzy rundy prowadzenia, 3:0. Początek zdecydowanie dla drużyny Nicka „Nitr0” Cannella, która prowadziła aż 4:1. Po chwili sytuacja na mapie się zmieniła, bardzo dobra i zdecydowana poprawia gry mixu europejskiego, który powrócił do meczu, remisując 4:4. FaZe Clan poprawił swoją grę i wyszedł na prowadzenie trzech rund, 7:4 ale po chwili ponownie Team Liquid wygrał trzy rundy z rzędu i mieliśmy remis, 7:7. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 8:7 dla amerykańskiej drużyny.

W drugiej połowie, rundę pistoletową wygrała drużyna FaZe Clan i mieliśmy remis, 8:8 ale później Finn „Karrigan” Andersen i jego drużyna wyszła na prowadzenie 12:9. Team Liquid powrócił do meczu, wygrywając trzy rundy z rzędu, ale to FaZe grał cały czas bardzo dobrze, powiększając swoją przewagę, 14:12. Końcówka meczu zdecydowanie dla drużyny Ladislava „Guardiana” Kovacsa.

FaZe Clan vs. Team Liquid 16:9 – Mirage
FaZe Clan vs. Team Liquid 16:12 – Inferno