FaZe Clan i Markus “Kjaerbye” Kjaerbye? Nie wiem, czy to wyjdzie – felieton

1
Fot. DreamHack - Joao Ferreira

FaZe Clan zakontraktował nowego zawodnika, którym jest Duńczyk Markus “Kjaerbye” Kjaerbye. Były gracz North zajął miejsce młodego Litwina Aurimasa “Bymasa” Papirasa, który jak widać nie sprawdził się w powierzonej mu roli. Czy takie zmiany mają sens i czy faktycznie to jest akurat Markus Kjaerbye, którego kariera profesjonalnego gracza rozpocznie się ponownie w jednym z najlepszym zespołów na świecie? Nie wydaje mi się. Mam wrażenie, że FaZe Clan już nie ma nowych pomysłów na skład.

Zawsze powtarzałem i będę powtarzał słowa, które pisałem w jednym ze swoich tekstów o Duńczyku, że jego kariera jako gracza jest taką “hiperbolą”. Miał zapewniony byt u Astralis, gdzie z tym zespołem mógł wiele uzyskać, bo będąc u boku doświadczonych zawodników wiadomo, że uczysz się przy nich wielu rzeczy, które później możesz wykorzystać powiedzmy w innej drużynie w przyszłości. A co zrobił Kjaerbye? A zrobił to, że przeszedł do duńskiej konkurencji, którą jest North, tak jakoś nagle i co osiągnął? Nic. North na pewno nie dało mu tego, co dałoby mu Astralis, czyli doświadczenie i rozwój. To wszystko powoduje, że on już chyba sam w pewnym momencie nie wiedział co dalej, ale wiedział że musi coś zmienić, przynajmniej tak się wydaje, skoro przeszedł do FaZe Clanu. 

A właśnie, apropo FaZe Clan, dla mnie jest to nieporozumienie, bo mając w swoim składzie młodego Litwina, Bymasa, którego sami zauważyli i postanowili go sprawdzić, teraz postanowili go zmienić. Dla mnie ta decyzja, kiedy ją przeczytałem była zupełnie niezrozumiała. Możliwe, że podopieczni Janko “YNk” Paunovića potrzebowali kogoś bardziej doświadczonego, który ma już większe obycie ze światową sceną.

Szczerze mówiąc, nie wiem czy ten eksperyment z Markusem Kjaerbye wyjdzie na dobre Nikoli “NiKo” Kovač i jego kolegom, tym bardziej że jego kariera była jak hiperbola, bo zauważmy że jak był w jakiejś drużynie, to coś było nie tak. Grając jeszcze dla Astralis uważał, że potrzebuje innej drużyny, przeszedł do North, a tam co? No właśnie, żadnych zwycięstw na turniejach, same porażki.

Z drugiej strony, chciałbym zrozumieć, czym kierowało się FaZe Clan biorąc pod uwagę Markusa? No doświadczenie ma, ale czy to wystarczy? Przecież wiadomo, że w tej drużynie wymaga się dużo, dużo, dużo więcej, szczególnie jak siedzi koło ciebie – może nie teraz – ale na LAN-ach NiKo, a Ty chcesz wyjść jak najlepiej w danym meczu, czy w danej akcji, aby Janko czy Nikola po wygranej mapie, czy akcji krzyknęli: “NICE!”. 

Już sam nie wiem, jak rozumieć te wszystkie decyzje podejmowane przez amerykańską organizację. Zobaczymy, jak Markus “Kjaerbye” Kjaerbye zagra na ESL One w Kolonii. 

Może później się okazać, że Kjaerbye zagra powiedzmy te 3-4 miesiące w zespole i co? Jak będą przegrywać, jak wyniki nie będą dobre, to znów będą szukać innego zawodnika na pozycję Duńczyka?


Subscribe
Powiadom o

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

1 Komentarz
Inline Feedbacks
View all comments
trackback

[…] czas temu pisałem felieton na ten temat tego transferu. Nie wiem w ogóle, dlaczego amerykańska organizacja chciała do swoich szeregów Duńczyka, […]