ESL Mistrzostwa Polski LoL Tydzień 1 – Bez niespodzianek w pierwszym tygodniu rozgrywek

0

Mecz Illuminar Gaming na Czas na zasady zainaugurował ESL Mistrzostwa Polski. Był to wielki test przed nową drużyną na polskiej scenie Lola, jednak na pewno pojawiła się szansa dla nich w związku z odejściem Kikisa oraz Veggiego.

Pierwszy oficjalny mecz Shlatana rozpoczął się first bloodem dla beniaminka rozgrywek i był to dobry znak na zatrzymanie wielokrotnego mistrza polski. Z biegiem czasu jednak wszystko wracało na właściwe tory i w 15 minucie IHG miało już przewagę pięciu tysięcy złota. Na kończeniu gry ta drużyna zna się doskonale i w 27 minucie przypisali sobie na konto 1 punkt. Druga gra nie obyła się bez niespodzianek w wyborze bohaterów.

W drużynie CNZ zobaczyliśmy na bocie Quinn wraz ze Swainem na supporcie. Rozgrywka zaczęła się pierwszą krwią dla IHG, jednak przeciwnicy szybko odpowiedzieli eliminacją, w 12 minucie w złocie była różnica tylko dwóch tysięcy złota, wszystko jednak wywróciło się w jednym momencie i w 16 minucie ta przewaga powiększyła się do ponad pięciu tysięcy i wszyscy już spodziewali się tylko jednego zakończenia, które nastąpiło po 22 minucie i IHG odniosło drugie zwycięstwo.

W drugim meczu Pompa Team podejmowało Adive, gdzie nie było konkretnego faworyta. Wyrównanego meczu spodziewał się każdy, potwierdza to to, że przez 13 minut nie widzieliśmy ani jednego zabójstwa. Wydawało się jednak, że Adive było zawsze przy Pompie, jednak jeden krok za nią i po zażartej walce Pompa domknęła grę w 35 minucie. W drugiej grze widzieliśmy podobne kompozycje jak w pierwszej, Adive próbowało podobnej taktyki myśląc, że w poprzedniej rozgrywce zabrakło im po prostu trochę szczęścia. Tutaj jednak Pompa twardo szła po swoje – first blood, pierwsza wieża, Rift Herold, a później Baron Nashor doprowadziły ich w 25 minucie do bazy przeciwnika i podobnie jak IHG, wygrali swoje BO3 2:0.

Drugi dzień rozpoczął się od pojedynku DPD oraz Szaty Maga. Dwie doświadczone drużyny z nowymi twarzami w drużynach na pewno chciały udowodnić swoją wartość i wejść w sezon z zapasem punktów nad przeciwnikiem. Stara drużyna Kikisa powoli kreowała swoją przewagę w meczu i niewyraźnie przeważając zdecydowała się na zrobienie barona, które okazało się dla nich mocnym ciosem w plecy, ponieważ zastępca Kubona w DPD – Mush zabrał go, gdy drużyna przeciwna pozostawiła nashora na jednym punkcie zdrowiu. Po tym kurierzy poczuli swoją szansę i powrócenie do tej gry wydawało się realne, jednak końcowa próba zainicjowania walki zakończyła się fatalnie i Szata Maga domknęła tę grę.

Druga gra również trwała dość długo, bo 33 minuty, jednak nie można było odczuć mocnego nacisku DPD na przeciwników. Chociaż mieli tyle samo zabójstw w środkowym etapie gry, to tracili po kolei wieże na mapie i nie mogąc nic zrobić po prostu cofali się i oddawali niemal za darmo. Tak też skończyła się gra, gdy drużyna LeoFromKorea musiała powalczyć pod presją o barona i szybko się tam wykruszyli.

Ostatni mecz w tym tygodniu był wielką niewiadomą. E-Blue Digital Paradox miało już swoje chwile na polskiej scenie League Of Legends, ale pierwszy raz mogliśmy oglądać w akcji Ravioli Ravioli z Dawidsonkiem na środkowej alei. Zaskoczyli oni na pewno biorąc trzy postacie magiczne na środku i na dole, jednak nie to było kluczowe dla tej gry. Wykorzystali w pełni możliwości jednego z najlepszych aktualnie junglerów – Nocturna. Z minuty na minutę wyglądało to coraz lepiej wykorzystując super umiejętność leśnika. Digital Paradox po straconym baronie nie miało już nic do powiedzenia i łatwo oddali nexus w ręce przeciwnika.

Bana na nocturna mogliśmy się spodziewać w następnym wyborze bohaterów, Ravioli Ravioli znowu jednak nie zdecydowało się na wzięcie ADC, a Veigara na dolną aleje, którego statystyki po 11 minucie dawały dobry obraz gry na przyszłość tej mapy – 4/0/1. Beniaminek wypracował sobie naprawdę sporą przewagę i od tej pory wszystko zaczęło się sypać, gracze po kolei wykruszali się z mapy mimo nawet wziętego przez nich barona. 33 minuta, równe zabójstwa, równy poziom zarobionego złota, obie drużyny czekały na ostateczną walkę na Nashorze, na którym wszystko miało się wyjaśnić. Tak też się stało i Ravioli Ravioli przypieczętowało swoją dominację i zakończyli mecz, jak wszystkie inne w tym tygodniu, wynikiem 2:0.