ESEA MDL Season 30: Virtus.pro wygrywa z zespołem Chaos po dogrywce

0
Janusz Snax Pogorzelski - Virtus.pro
Fot. ESL

Bardzo dobra gra ze strony Virtus.pro, którzy pokonali po dogrywce, szwedzką drużynę Chaos w ramach 30 sezonu ESEA MountainDew League.

Mapą meczu pomiędzy Virtus.pro i Chaos EC był Mirage. Polacy zaczęli po stronie atakującej, ale przegrali rundę pistoletową. Wydawało się, że rywale ze Szwecji wyjdą na wyższe prowadzenie, ale sytuacja się zmieniła, Virtusi wygrali trzy rundy z rzędu, i tym samym to Janusz „Snax” Pogorzelski i jego drużyna była na prowadzeniu przez chwilę, bo ponownie mieliśmy remis, 3:3.

Początek meczu był bardzo wyrównany, chociaż z chwilową przewagą dla Virtusów, ponownie wyrównali Szwedzi, 5:5. Zespół Chaos grał bardzo kombinacyjnie, mieli kontrolę mapy, podwyższając swoje prowadzenie, 8:6. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 8:7 dla Chaos.

W drugiej połowie, rundę pistoletową wygrał zespół Virtus.pro, 8:8. Dobra współpraca zawodników z Polski w sytuacji 2 na 1. Początek drugiej części meczu lepszy dla szwedzkiej formacji, którzy wyszli na prowadzenie, 11:9 i powiększali swoją przewagę punktową, 13:9.

Po chwili ponownie sytuacja na mapie się zmieniła, polscy zawodnicy odrobili rundy do swoich rywali, gra Virtus.pro polepszyła się, 13:13 a Szwedzi musieli grać rundę eco. Wydawało się, że końcówka meczu będzie należała do podopiecznych Jakuba „Kubena” Gurczyńskiego, którzy wyszli na jedną rundę prowadzenia, 14:13 i byli bardzo blisko wygranej na mapie Mirage, ale zawodnik drużyny Chaos, Daniel „Djl” Narancic, wygrał pojedynek 1 na 2, 14:14.

W rezultacie, Virtus.pro i Chaos EC zremisowali, 15:15 w podstawowym czasie gry.

Dogrywkę lepiej rozpoczęli Polacy, którzy wygrali pierwszą rundę a następnie dwie kolejne, 18:15. W drugiej części meczu, Szwedzi zagrali zdecydowanie lepiej, odrabiając punkty do Virtusów, 18:17. Jednak to Polacy byli lepsi i pokonali Szwedów wynikiem 19:17.

Virtus.pro vs. Chaos EC 19:17 – Mirage