Julia „JuLKaa” Marek: „Jesteśmy pewne swoich umiejętności i wierzymy, że możemy pokonać największych faworytów.”

0
82
Arcane Wave
Fot. PCMOD.PL
Nasza redakcja porozmawiała z reprezentantką Arcane Wave – Julią „JuLKąą” Marek, która opowiedziała nam o turnieju Ambush Female Cup, składzie oraz o wielu ciekawych rzeczach dotyczących drużyny.

Michał Urban: Na początek zapytam, jak tam atmosfera w zespole, treningi, przygotowania?

Julia „JuLKaa” Marek: Jesteśmy trochę zawiedzione po sobotnich meczach, ale nie zamierzamy stopować. Codziennie ciężko trenujemy i mamy nadzieję, że w najbliższych spotkaniach pokażemy nasze prawdziwe oblicze.

Ambush Female Cup nie poszedł po waszej myśli. W „polskiej” grupie zajęłyście 3. miejsce i nie wyszłyście z grupy. Co było tego powodem?

Julia „JuLKaa” Marek: Na pewno trzeba przyznać, że obie polskie drużyny zagrały bardzo dobrze. Trafnie odczytywały naszą grę. Dziewczyny z Halko naprawdę nas zaskoczyły swoim agresywnym stylem i podjazdami, co powodowało sporo zamieszania wśród nas.

Z czym związane były wasze przegrane mecze? Wiedziałyście, co macie grać, a pod wpływem gry wasz plan nie wyszedł?

Julia „JuLKaa” Marek: Możliwe, że zbyt bardzo skupiłyśmy się na analizie przeciwniczek i zapomniałyśmy grać swojego. Dawno też nie rywalizowałyśmy w żadnym żeńskim turnieju i brakowało nam rytmu meczowego, więc uznajemy to za wypadek przy pracy.

Wydawało się, że po meczu wygranym przeciwko High Coast Female uda Wam się również pokonać zawodniczki z Izako Boars Female i tam było naprawdę blisko.

Julia „JuLKaa” Marek: Było blisko, na pewno strona TT była bardzo wyrównana, jednak po stronie antyterrorystów miałyśmy problemy z obronieniem wjazdów dziewczyn. Skutecznie wykorzystywały rundy gdzie miałyśmy fulla bez większej ilości granatów i szybko zajmowały bsa.

Jakbyś miała porównać waszą grę z letniej edycji, coś się zmieniło, coś się poprawiło, mimo tego wyniku?

Julia „JuLKaa” Marek: Nie ma sensu porównywać, ponieważ w letniej edycji grałyśmy z 2 standinami, w tym bez Angeliki, która jest IGLem, więc nasza gra przypominała mix.

Jak możesz ocenić waszą grę w ogólnym rozrachunku na Ambush Female Cup?

Julia „JuLKaa” Marek: Nie ma co ukrywać, nie zagrałyśmy najlepiej, popełniałyśmy dużo prostych błędów, które miały znaczący wpływ na wynik poszczególnych rund, ale trenujemy, żeby ich było coraz mniej.

Jednak to nie koniec waszej gry na turniejach, bo w grudniu zagracie na DreamHack Showdown Winter 2020. Co więcej, jako Arcane Wave jesteście zaproszone przez organizatorów. Jak będziecie przygotowywać się do tak ważnego turnieju? Bo to jednak DreamHack. Jeden z większych turniejów na scenie e-sportu.

Julia „JuLKaa” Marek: Już od kilku tygodni spotykamy się z dziewczynami codziennie po kilka godzin i na pewno zostanie tak do samego turnieju. Mamy również w planach bootcampa, żeby naprawdę przycisnąć.

W sumie, można powiedzieć że ciekawie się zrobiło. Bo najpierw jeden turniej, teraz drugi na którym zagracie, tak więc może być naprawdę ciekawie na damskiej scenie CS:GO.

Julia „JuLKaa” Marek: Po praktycznie całym roku, gdzie nie było żadnych większych turniejów jest to naprawdę miłe zaskoczenie, zwłaszcza że mamy okazję zagrać na tak prestiżowej imprezie jaką jest DH.

Jaka jest różnica między Waszym zespołem i Waszą grą a innymi? Czy coś Was charakteryzuje pod kątem gry?

Julia „JuLKaa” Marek: Wydaję mi się, że na żeńskiej scenie drużyny mają wiele podobnych cech gry, jednak nasza drużyna wyróżnia się szybkim i agresywnym stylem.

Czy wśród damskich zespołów, są takie z którymi gra Wam się ciężko? Czy lepiej rywalizować z zespołami zagranicznymi, czy jednak polskimi, powiedzmy mixami?

Julia „JuLKaa” Marek: Na pewno przeciwko mixom nie lubimy grać, ale poza tym nie mamy żadnych poszczególnych drużyn, których się boimy. Jesteśmy pewne swoich umiejętności i wierzymy, że możemy pokonać największych faworytów.

W Waszej drużynie były zmiany składu. Za Oliwię „Olivię” Nikolaidi do zespołu przyszła Wiktoria „WIKI” Bęczkowska, która w przeszłości reprezentowała Izako Boars Female. Skąd taka decyzja na zmianę? Z czym była związana taka roszada?

Julia „JuLKaa” Marek: Chciałyśmy przebudować nasza grę, standard, a od pewnego czasu nie wychodziło to z Olivką. Jesteśmy wdzięczne Olivce za jej ciężką pracę i wszystkie wspólnie spędzone chwile, jest świetną zawodniczką i myślę, że jeszcze o niej usłyszymy, ale nasze drogi musiały się rozejść. Wybrałyśmy Wiki bo jest mega utalentowaną, skillową, myślącą i dobrze komunikującą się zawodniczką. Do tego bardzo szybko wpasowała się w rolę, którą dostała. Przed nami wiele pracy, ale jesteśmy na najlepszej drodze.

Co zmieniło się w Waszej grze, kiedy w zespole jest trener?

Julia „JuLKaa” Marek: Odkąd Bes przyszedł do naszej drużyny to coraz lepiej wychodzi nam gra po standardzie, nie gramy już ciągłych rushów, które na drużyny z topki nie wychodziły. Do tego widzi on takie szczegóły, błędy, których my same nie byłyśmy w stanie zauważyć. Cały czas stara się polepszyć naszą grę i widzimy efekty, na które wspólnie ciężko pracujemy.

Zapraszamy również do poprzedniego wywiadu z Julią „JuLKąą” Marek.