Jakub “Swelder” Grzegorski: “Był to idealny transfer”.

0
81
ESL Pro League
Fot. Liqupedia
Przed rozpoczęciem rywalizacji w ramach nowego sezonu ESL Pro League porozmawialiśmy z Jakubem “Swelderem” Grzegorskim na temat Pawła “Dychy” Dychy w ENCE, G2 Esports, regionu CIS.

Michał Urban: Przed nami rozpoczęcie ESL Pro League, czyli najważniejszej ligi Counter-Strike’a: Global Offensive na świecie, w której zagra fiński zespół ENCE, w składzie którego gra polski zawodnik – Paweł „Dycha” Dycha. Co myślisz o transferze polskiego, byłego gracza m.n niemieckiego Sprout do ENCE?

Jakub “Swelder” Grzegorski: To idealna szansa dla Pawła, żeby pokazać się z dobrej strony. Wysoki poziom prestiżowych rozgrywek, wielka presja, ale z drugiej strony pewność siebie. Ostatnie spotkania pokazały ile Dycha wnosi do gry ENCE. Pierwsze mecze w jego wykonaniu mógłby nam się bardzo podobać.

Nie tak dawno organizatorzy poinformowali o grupach, w których zagrają drużyny i trzeba powiedzieć, że w grupie B, w której jest ENCE nie będzie łatwo. W grupie jest m.in. FaZe Clan, G2 Esports. Czy Twoim zdaniem Paweł „Dycha” Dycha i jego koledzy poradzą sobie w rywalizacji z najlepszymi zespołami na świecie.

Jakub “Swelder” Grzegorski: Nie są oczywiście faworytami, natomiast jestem przekonany, że mogą zaskoczyć. Rywale na pewno nie będą mieli łatwego zadania. Walka o awans będzie bardzo zacięta, jestem jednak przekonany, że zobaczymy naprawdę dobrze wyglądającą drużynę. Liczę, że Paweł będzie wstanie poprowadzić kolegów do zwycięstwa.

Jeszcze ciekawiej będzie w grupie C, w której są aż trzy brazylijskie zespoły oraz Gambit Esports. Jak myślisz, zespół który niedawno zwyciężył polski turniej Intel Extreme Masters Katowice 2021 jest faworytem w tej grupy?

Jakub “Swelder” Grzegorski: Gambit zagrało naprawdę niesamowity turniej w Katowicach, nie mam jednak przekonania czy wystarczy im siły i doświadczenia, żeby po raz drugi z rzędu  rywalizować na tak wysokim poziomie, po raz kolejny spotykając najlepsze drużyny na świecie. Gambit to dla mnie najbardziej interesująca drużyna, gdyż ślędzę ich poczyniania od Minora Berlina w 2019 roku, gdzie jeszcze występowali pod nazwą Gambit Youngsters.

Jak mówimy już o zmaganiach grupowych. Czy masz swoich faworytów w poszczególnych grupach?

Jakub “Swelder” Grzegorski: Myślę, że bez problemów można by wskazać drużyny, które bez problemu awansują do dalszej fazy rozgrywek. Wiem też, że na takich prestiżowych turniejach często pojawiają się zaskoczenia. Myślę, że w ciemno możemy stawiać na NaVi, Astralis, Vitality i BIG.

Która z grup jest Twoim zdaniem najbardziej wyrównana, lub też najciekawsza?

Jakub “Swelder” Grzegorski: Z jednej strony postawiłbym na grupę “C” gdzie będziemy mieli okazję śledzić NaVi, Gambit i Furię. Ostatecznie jednak powiem, że to  “D” może przynieść najwięcej zaskoczeń i wyrównanych pojedynków. Astralis bez stałej, wysokiej formy. Ostatnio dobrze wyglądające VP i cicho rozwijający się Liquid. To będzie prawdziwa gratka dla widzów CS:GO.

Oprócz Pawła „Dychy” Dychy w ESL Pro League w grupie A zagra OG Esports, w składzie z Mateuszem „mantuu” Wilczewskim, ale jak wiadomo w europejskim składzie jest zmiana zawodników i prawdopodobnie nowym będzie Duńczyk – Nikolaj „niko” Kristensen. Co myślisz o tej zmianie i jak Twoim zdanie poradzi sobie OG w grupie?

Jakub “Swelder” Grzegorski: mantuu to wielki talent, bardzo cieszę się, że po raz kolejny będziemy mieli okazję oglądać Polaka w takim ważnym turnieju. Głęboko wierzę, że będzie wstanie stanąć na wysokości zadania i zagrać stabilnie i dobrze, bez większych potknięć, przybliżając swoją drużynę do sukcesu.  O niko wiele nie powiem, nie miałem czasu śledzić ostatnio sceny.

Powiedzieliśmy już nieco o grupie B, czyli tej w której zagra ENCE, ale chciałbym poruszyć temat drużyn, które w niej zagrają. Mianowicie, chodzi o zespół G2 Esports. Wyniki europejskiego, a raczej bałkańskiej formacji na pewno nie są takie, jakie chcieliby osiągnąć sami zawodnicy. Co myślisz o tej drużynie po tych wszystkich zmianach?

Jakub “Swelder” Grzegorski: Rzeczywiście samo G2 gra poniżej oczekiwań, chociaż sam początek zapowiadał się bardzo obiecująco, po krótszej chwili zabrakło sił na kontynowanie dalszych zmagać z dużą skutecznością. ESL PRO League napewno po raz kolejny zweryfikuje cała drużynę jak i poszczególnych zawodników. Na pewno mnóstwo pracy włożono w przygotowania do rozgrywek. Czy to zaowocuje…? Nie jestem przekonany.

Jeszcze przed Intel Extreme Masters Katowice 2021 były zmiany pomiędzy FaZe Clanem oraz mousesports. W FaZe Clanie ponownie gra Finn „karrigan” Andersen. Co myślisz o tej zmianie duńskiego zawodnika? Co ciekawe, oba zespoły są w tej samej grupie.

Jakub “Swelder” Grzegorski: FaZe nie może ustabilizować formy, od dłuższego czasu obserwujemy wzloty i upadki. Ciężko mi ocenić jak ten transfer wpłynie nie grę całej drużyny i jej wyniki. ESL PRO League jest bardzo wymagające. Od samego początku ekipy muszą pokazać najwyższy poziom. Nie będzie to łatwe zadanie. Karrigan ma doświadczenie, które powinno dać drużynie naprawdę sporo. Ale czy FaZe udźwignie ciężar gry na swoich barkach?

Wcześniej zapytałem o Pawła „Dychę” Dychę w ENCE, ale polski zawodnik prezentuje się bardzo dobrze w nowym zespole i gra całej drużyny jest imponująca. Jakie jest Twoje zdanie?

Jakub “Swelder” Grzegorski: Tak, wygląda naprawdę znakomicie. Był to idealny transfer, który już od pierwszego meczu zaowocował. Myślę, że Dycha po raz kolejny udowodni jak wszechstronnym i klasowym jest zawodnikiem. Mimo wielkich oczekiwań radzi sobie z presją idealnie. Oby tak dalej.

Wydaje mi się, że obecna scena światowego Counter-Strike’a bardzo się wyrównała i każdy z każdym może wygrać. Co ciekawe, kiedyś w regionie CIS było tylko Natus Vincere, natomiast teraz jest wiele zespołów ze wschodu, które mogą rywalizować z najlepszymi drużynami na świecie.

Jakub “Swelder” Grzegorski: To prawda, chociaż w wielu spotkaniach odczujemy jeszcze dominację Astralis, NaVi, BiG czy Vitality. Mecze jednak powinni być bardzo wyrówna i ciężkie dla teoretycznych faworytów. To będzie naprawdę ciekawy sezon ESL Pro League – nie mogę doczekać się pierwszych spotkań.

Czy Twoim zdaniem rozpoczynający się ESL Pro League będzie się czymś różnił pod kątem rywalizacji, drużyn? Dominacja ze strony któreś z drużyn, czy raczej to wszystko będzie wyrównane?

Jakub “Swelder” Grzegorski: Jestem przekonany, że w tym roku nie możemy oczekiwać wygranej faworytów. Mamy sporo klasowych drużyn ze wspólnym celem. Powinno to prowadzić do kilku zaskoczeń. Być może jak Gambit na IEM Katowice i tym razem w rozgrywkach ESL Pro League wygra drużyna po której kompletnie nie spodziewalibyśmy się takiego wyniku.

Poprzednie sezony ESL Pro League wygrywało Astralis, Fnatic, mousesports, a drugie miejsce zajmowało FaZe Clan, Natus Vincere. Nawiązuję trochę do IEM Katowice 2021, gdzie początkowo wydawało się, że faworytem do zwycięstwa będzie Astralis, Team Vitality, G2 Esports, a wygrał Gambit Esports. Jak uważasz, czy w ESL Pro League będzie podobnie?

Jakub “Swelder” Grzegorski: Jestem przekonany, że w ESL PRO League nie możemy spodziewać się, że faworyt zwycięży. Rok 2021 jest pełny zaskoczeń patrząc na początek zmagań profesjonalnej sceny. To dobrze, kolejny krok aby mecze były bardziej wyrówane, emocjonujące i ciekawe.

Jak Twoim zdaniem prezentują się drużyny z regionu CIS? Już nawet nie chodzi o zwycięstwo Gambit, ale tak ogólnie.

Jakub “Swelder” Grzegorski: Olbrzymi progres. Gambit, Virtus.Pro, Spirit. To dobrze wyglądający początek roku dla nich. Myślę, że nie zatrzymają się na ESL PRO LEAGUE, ale nie oczekiwałbym też dłuższej “dominacji”. IEM KATOWICE był wymagający – ciężko jest grać na najwyższym poziomie bez przerwy. Gambit, jako młoda drużyna może mieć z tym olbrzymi problem.

Transmisja z polskim komentarzem na ESL_CSGOb_PL.


Poprzedni artykułAMD Smart Access Memory ze wsparciem dla Ryzen 3000
Następny artykułRadeon RX 6700 XT – karta graficzna na architekturze RDNA 2
Dziennikarz esportowy, zajmujący się tematyką Counter-Strike: Global Offensive.