Andrzej „Śledziu” Śledź: „To, że jestem wewnątrz organizacji tak naprawdę pozwala mi mocniej docenić ten sukces” – wywiad

0
116
Andrzej Sledziu Sledz
Fot. Illuminar Gaming
Po ESL Mistrzostwach Polski Jesień 2020 oraz przed rozpoczynającym się DreamHack Open November 2020 porozmawiałem z jednym z członków organizacji Illuminar Gaming – Andrzejem „Śledziu” Śledziem. 

Michał Urban: Illuminar Gaming po zwycięstwie nad Wisła All In! Games Kraków w finale ESL Mistrzostw Polski Jesień 2020 została nowym Mistrzem Polski. To wspaniałe uczucie. Co wtedy poczułeś, będą członkiem organizacji?

Andrzej „Śledziu” Śledź: Pierwsze uczucie to najzwyczajniej taka „kibicowska” radość, masa uśmiechu pomieszanego z ulgą bo nie oszukujmy się, walka była do samego końca. To, że jestem wewnątrz organizacji tak naprawdę pozwala mi mocniej docenić ten sukces. Pamiętajmy, że chłopaki poświęcają masę czasu na treningi ale trzeba im zapewnić odpowiednie warunki, zorganizować często sprzęt, wyjazdy i inne różne rzeczy. Kiedy kończy się mecz kibice widzą zazwyczaj piątkę zawodników a widząc to wszystko od środka wiesz jak wiele pracy składa się na finalny sukces.

Tomasz „phr” Wójcik oraz Patryk „ponczek” Wites pomimo tego, że grali w przeciwnych drużynach zostali bardzo docenieni przez samego prezydenta miasta Sosnowca. Widać, że nawet osoby, które nie są związane z e-sportem potrafią zauważyć coś takiego.

Andrzej „Śledziu” Śledź Pierwsza myśl to taka, że polityk zawsze szuka sobie sukcesów by się nimi pochwalić więc wywołało to u mnie delikatny uśmiech i tyle. Z drugiej jednak strony pokazuje to jak mocno zmienia się podejście do esportu. Nie jesteśmy już „grubymi piwniczakami co powinni się za robotę wziąć” a ludźmi którzy osiągają sukcesy i w ich blasku chętnie grzeją się nawet politycy.

Zapewne oglądałeś mecz finałowy. Jak gra Illuminar wyglądała od Twojej strony, jako członka organizacji, ale także i kibica?

Andrzej „Śledziu” Śled: Szalenie ciężko mi odnosić się do takich gier bo mam do nich stosunek emocjonalny a wiemy jak potrafi to zatrzeć wizję. Co ciekawe to już na chłodno przypominam sobie dosyć łatwo błędy, chyba najmocniej irytowało mnie odpuszczanie długiej na Overpassie ale tu też trzeba przyznać, że „timingi” czasem nie były po stronie chłopaków. Bałem się mocno przy pierwszej mapie bo Snaxik nie mógł się wstrzelić w ten mecz ale z rundy na rundę było coraz lepiej.

Jesteś w organizacji Illuminar Gaming, ale może jakiś komentarz do gry Wisły All In! Games Kraków? Bo cały mecz finałowy był bardzo ciekawy i dość wyrównany.

Andrzej „Śledziu” Śledź: Ja mogłem sobie pozwolić na to by finał oglądać serduchem jednak jest oczywiście moment by spojrzeć na niego okiem powiedzmy „eksperta”. Uważam, że Illuminar wygrało w dużej mierze dlatego, że miało mocniejszy dzień. Już przed finałem pisałem, że mecz ten jest dla mnie troszkę rzutem monetą której każda z ekip będzie pomagała. IHG i Wisła to drużyny na bardzo zbliżonym poziomie i dalej będę uważał, że gdyby trafiło na inny dzień to Wiślacy mogliby cieszyć się zwycięstwem. 

Jak wiemy wszyscy różnie to bywa/bywało z polskimi drużynami w grze na scenie międzynarodowej. Czy Twoim zdaniem zarówno Illuminar Gaming, jak i Wisła All In! Games Kraków miałyby szanse na wyjście z grupy, na zwycięstwo na turnieju, gdzie ta ranga jest zdecydowanie wyższa? Może są inne zespoły, które Twoim zdaniem również mogłyby powalczyć o wygraną?

Andrzej „Śledziu” Śledź: Tak naprawdę odpowiedź na to pytanie otrzymamy lada moment, nagrodą ESL MP jest udział w DreamHacku gdzie czeka nas międzynarodowa obsada. Ekipy które wymieniłeś moim zdaniem nadają się do takiej walki ale oczekuję od nich regularności. Potrafimy zagrać jeden, dwa dobre mecze by potknąć się o przysłowiowe „ogórki” a taką postawą niemożnością jest zwycięstwo w turnieju bo właśnie na nim potrzebne jest utrzymanie formy. Jest oczywiście Ago które w tym roku szybko pożegnało się z rozgrywkami ale mają za sobą Pro League i kto wie, może zaraz wrócą mocniejsi? Liczę na nich.

Najpierw jednak zajmijmy się pierwszym turniejem – DreamHack Open November 2020. Illuminar Gaming będzie reprezentowało Polskę na turnieju międzynarodowym. Jak oceniasz ich szansę w tym turnieju, patrząc przez pryzmat drużyn, z którymi będą rywalizować? Nie jest to co prawda top świata, ale jednak też formacje, które nie należą do słabych.

Andrzej „Śledziu” Śledź: Od dawna mówię, że „średnia półka” CSGO jest szalenie nieprzewidywalna jeśli chodzi o wyniki. To już nie czasy kiedy na poważnie trenuje kilka drużyn na świecie a reszta musi ich gonić. Tutaj mierzą się ze sobą ekipy dla których esport to praca więc poświęcają mu całe życie. Gra tutaj kilka mocnych ekip tylko, że jeśli mamy mieć dobrą polską formację to tutaj powinniśmy myśleć i liczyć na wejście do finału co moim zdaniem jest jak najbardziej w zasięgu.

Wśród uczestników DreamHack Open November 2020 jest Gambit Esports, w składzie którego grają doświadczeni zawodnicy, a jednym z takich jest Abay „Hobbit” Khassenov. Jednak w całym turnieju zagrają drużyny, które już zaznaczyły swoją obecność na światowej scenie. Oprócz Gambit Esports jest jeszcze Apeks, w którym gra doświadczony Norweg – Joakim „jkaem” Myrbostad. Czy można powiedzieć, że to będzie turniej dla bardziej i mniej doświadczonych drużyn?

Andrzej „Śledziu” Śledź: Zgadza się, dla mnie ten turniej to fajny przekrój CSGO, zobaczymy doświadczonych i ogranych zawodników oraz formacje ale i te które cały czas gdzieś dam się „dogrywają”. IHG ma od niedawna Phra który fenomenalnie w mojej opinii się sprawdza i dobrze by nasza formacja mogła teraz powalczyć w tego typu turnieju w którym jak zauważyłeś, grają naprawdę sprawdzone nazwiska.

Wracając do poprzedniego pytania. Miałem na myśli to, że są tutaj drużyny, które mają doświadczonych zawodników, jak i takich którzy już grali na tym większych poziomie, ale jeszcze nie tym największym. Chociaż patrząc na Apeks to w nim również gra Denis „Denis” Edman, były zawodnik m.in. Ninjas In Pyjamas.

Andrzej „Śledziu” Śledź: Jasne, DreamHack to nie Major i właśnie tego typu turnieje są scenie potrzebne. Gdzieś gracze którzy nie siedzą w topowych teamach muszą się ogrywać i nabijać punkty do rankingu który jak wiemy, otwiera kolejne drzwi. Wymieniłeś fajne przykłady ale mamy przecież Snaxa, który w mojej jak i opinii wielu osób w picku formy był najlepszym zawodnikiem na świecie. Bardzo lubię śledzić tego typu turnieje bo pozwalają często obserwować walkę młodych wilków ze starymi wyjadaczami co często daje fenomenalne dla widza widowisko.

Poznaliśmy grupy turnieju DreamHack Open November 2020, w której znajduje się Gambit Esports, czy chociażby Nemiga Gaming. Możesz w jakiś sposób skomentować grupę, w której zagrają polscy zawodnicy?

Andrzej „Śledziu” Śledź: Jeżeli mielibyśmy patrzeć tylko na ranking to jedyna wygrana wpadnie tutaj na KOVA ale ranking swoje a my swoje. Jak już wspominałem, to turniej w którym chciałbym zobaczyć IHG na szczycie a do tego trzeba pokonać wszystkich przeciwników. Oczywiście, czekają nas ciężkie mecze ale nie uważam by ekipy takie jak Gambit czy Nemiga były stopniem którego nie uda się przeskoczyć. IHG ma trochę czasu na analizę gry przeciwnika a IMD pewnie siedzi po nocach szukając odpowiednich rozwiązań na nadchodzący event. Czuję oczywiście stres jako kibic i wiem, że łatwo nie będzie z tym, że jeśli chcemy wskoczyć na wyższy poziom to nie mogą być przeciwnicy którzy nas powstrzymają.

Jeśli chodzi o turniej, uważasz że po zwycięstwie i zdobyciu Mistrza Polski Illuminar Gaming może być faworytem do zwycięstwa na DreamHacku?

Andrzej „Śledziu” Śledź: Oj nie, dla mnie rozgrywki na polskiej scenie to nie jest żaden wyznacznik. Mamy ESL MP, mamy PLE i od dawna dusimy się w swoim sosie. Pora nareszcie otworzyć okno na świat o wpuścić świeżego powietrza. Oczywiście ten sukces cieszy ale w mojej ocenie akurat ten tytuł nie daje jakichś „pleców” w tym turnieju, to właśnie Dreamhack zweryfikuje jak wiele znaczy tytuł Mistrza Polski ESL.

Jak oceniasz ogólną grę Illuminar po zmianach w składzie?

Andrzej „Śledziu” Śledź: Ja już na samą wieść, że rozważany jest Phr szalenie się cieszyłem, od zawsze uważałem go za dobrego ale co najważniejsze poukładanego zawodnika. Nie miałem okazji jakoś mocniej poznać Tomka ale sprawiał na mnie wrażenie osoby która chce trenować i podchodzi do tego na poważnie. Odejście Mocka sporo namieszało bo wydawało się, że chłopaki zaczynają coraz lepiej się zgrywać ale kto wie, czy finalnie to właśnie skład z popularnym Pieczarem nie będzie tym który osiągnie więcej? Liczę tego sobie i całej rodzimej scenie csg bo brak nam emocjonowania się esportem obserwując nasze ekipy na ważniejszych turniejach.

Zapraszamy również do zapoznania się z grupami na DreamHack Open November 2020.

Więcej informacji o DreamHack Open November 2020 na oficjalnej stronie.


Poprzedni artykułPoznaliśmy grupy DreamHack Open November 2020. Illuminar Gaming w pierwszym meczu z Gambit
Następny artykułTranscend SSD220Q – pierwsze nośniki QLC tego producenta
Dziennikarz esportowy, zajmujący się tematyką Counter-Strike: Global Offensive.