Adrian Kostrzębski: „Uwielbiam oglądać mecze CS:GO”

0
159
Adrian Kostrzębski
Fot. prywatne
Adrian Kostrzębski, rzecznik prasowy w ESL Polska opowiedział nam o swojej pasji, którą jest e-sport oraz gaming.

Michał Urban: Jak rozpoczęła się Twoja praca w e-sporcie oraz ESL Polska?

Adrian Kostrzębski: Moja przygoda z e-sportem zaczęła się chyba tak samo jak każdego chłopaka w moim wieku, czyli w kafejce internetowej. Pierwszy raz poszedłem tam w okolicy wczesnego gimnazjum. To tam po raz pierwszy zobaczyłem Counter-Strike’a i miłość do tej gry trwa do dziś. Oczywiście chciałem rywalizować, zakładać klany, zdobywać Clan Base (rozgrywki ESL nie były dostępne dla Polaków). Czas mijał, stałe łącze pojawiło się w domu, więc poznawałem e-sport coraz lepiej. Graczem byłem co najmniej średnim, dlatego próbowałem swoich sił jako newsman, admin rozgrywek, komentator, host turniejów e-sportowych. Kilka z tych rzeczy wychodziły mi znacznie lepiej niż samo granie. Współpracowałem ze wszystkimi największymi organizatorami turniejów e-sportowych w Polsce (liga Cybersport oraz poprzedni zespół ESL Polska). Propozycja pracy w charakterze PR & Social Managera pojawiła się w grudniu 2012 roku. Szczegóły dograliśmy na pierwszym Intel Extreme Masters w Katowicach.

Obecnie zajmujesz stanowisko rzecznika prasowego w ESL Polska. Czym się zajmujesz w swojej pracy?

Adrian Kostrzębski: Rzecznik prasowy jest najłatwiejszy do wyjaśnienia – jestem medialną twarzą oraz głosem ESL Polska. Reprezentuje firmę na konferencjach, biorę udział w wywiadach na żywo. Robię wszystko by wizerunek firmy był jak najlepszy?. Oczywiście nie robię tego sam bo mamy bardzo fajny zespół ds. Komunikacji w naszej firmie.

Jednak moim głównym zadaniem jest współpraca z klientami firmy i pozyskiwaniem nowych. Tutaj nadzoruje fenomenalny zespół sprzedaży, dzięki któremu jesteśmy w stanie realizować najlepsze turnieje e-sportowe w naszym kraju.

Czym dla Ciebie jest e-sport?

Adrian Kostrzębski: Gdybym miał odpowiedzieć jednym słowem – PASJA. Uwielbiam oglądać dobre mecze CS:GO, próbuję się przekonać do oglądania innych rozgrywek (nie tylko skrótów czy relacji). Mam mega frajdę gdy widzę jak e-sport się zmienia, jaką drogę przeszedł. Z małych osiedlowych kafejek do dużych aren (przed covidem) czy wielkich studio telewizyjnych. Powstają stacje telewizyjne, mass media dostrzegają, że mówienie o e-sporcie jest interesujące dla ich odbiorców.

Interesuje Cię sam e-sport, czy może sam jesteś graczem?

Adrian Kostrzębski: Tak gram, nie tyle ile bym chciał, ale gram! Obecnie CS:GO nie jest grą, przy której spędzam najwięcej czasu. Aktualnie króluje u mnie SIMRACING– zarówno wyścigowy (F1, Assetto Corsa) jak i rajdowy (DIRT 2.0).

Jaki Twoim zdaniem był to rok dla e-sportu i gamingu i ESL?

Adrian Kostrzębski: Rok zaczęliśmy z przytupem, jako pierwsza „ofiara” koronawirusa, czyli Intel Extreme Masters Katowice bez udziału publiczności. Potem odrobina niepewności i… olbrzymia ilość pracy. E-sport ma to szczęście, że wywodzi się z Internetu i nie miał większych problemów z przejściem na online. Oczywiście kosztem wspaniałej atmosfery podczas zawodów, jednak wiele rozgrywek się odbyło, więc fani mieli co oglądać. Zrealizowaliśmy kilka wyjątkowych projektów jak np. GrarantannaCup na zlecenie Ministerstwa Cyfryzacji. Olbrzymie zainteresowanie, dużo grania, fenomenalne nagrody! Najbardziej jednak żałuje, że rozgrywki ESL Mistrzostw Polski [zwłaszcza drugi sezon] musieliśmy w pełni rozegrać online. Mam nadzieje, że jednak zmierzamy ku normalności i już niedługo będziemy mogli zobaczyć najlepszych zawodników obok siebie ?.

Ile czasu trzeba poświęcić na przygotowanie tak dużego turnieju jak IEM?

Adrian Kostrzębski: Bardzo dużo – de facto w mniejszym lub większym stopniu pracujemy nad tą imprezą zaraz po zakończeniu edycji. Jest to chyba najbardziej złożony turniej e-sportowy na świecie, gdzie występuje wiele czynników logistycznych i organizacyjnych.

Tegoroczny IEM Katowice był bardzo szczególny, ale czy udało się wynieść z niego coś pozytywnego?

Adrian Kostrzębski: Na pewno się udało! Jedną z takich rzeczy jest nasz cały zespół ludzi, którzy oddali się w pełni by mimo braku fanów udało się zrealizować najlepszą imprezę e-sportową na świecie. Gdy na kilka godzin przed otwarciem bram, otrzymaliśmy decyzję Wojewody Śląskiego, o zakazie udziału publiczności na naszej imprezie, u wielu osób było widać łzy w oczach, ale nie załamali się i od razu wzięli się do pracy, a tej nie brakowało.

Czym różnią się dzisiejsze turnieje Intel Extreme Masters od tych, które były na początku, kiedy e-sport dopiero raczkował?

Adrian Kostrzębski: Odpowiedź na to pytanie zobrazuje pewne porównanie. W 2014 roku na żywo w Spodku było tyle osób ile było na streamie podczas pierwszej edycji w 2007 roku.

Jak według Ciebie zmienił się e-sport i gaming na przestrzeni kilku lat?

Adrian Kostrzębski: Bardziej się sprofesjonalizował, większy nacisk jest na topowe, międzynarodowe rozgrywki. Każdego dnia jesteś w stanie śledzić jakiś internetowy turniej (ma to dużo plusów oraz minusów). Mniej jest rozgrywek lokalnych dla amatorów, którzy dzięki takiemu graniu mogą złapać większego bakcyla na granie. Sam chętnie wziąłbym udział w takim turnieju. ?

Co takiego wyróżnia IEM w Katowicach od innych turniejów tego typu – wydaje się, że ma on szczególne miejsce w sercach zawodników?

Adrian Kostrzębski: Na pewno kibice. W wielu wywiadach zawodnicy czy komentatorzy wspominali kibiców ze Spodka, którzy dawali tej imprezie wyjątkowy pierwiastek. Nie każda impreza może się pochwalić taką atmosferą na żywo, nawet w sporcie tradycyjnym.

Jak będzie wyglądał Intel Extreme Masters Katowice w 2021 roku.

Adrian Kostrzębski: W Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach powstał szpital na potrzeby walki z koronawirusem. W takich okolicznościach nie ma możliwości by ten turniej odbył się również w Spodku, stąd decyzja o przeniesieniu rozgrywek do online’u. Zrobimy jednak wszystko by emocje znane ze Spodka trafiły do fanów na całym świecie za pośrednictwem naszych transmisji. Mamy nadzieje, że udział polskiej drużyny w tym znacznie pomoże ?

Co wpływa na to, że Katowice są nazywane polską stolicą esportu (oprócz IEM oczywiście)?

Adrian Kostrzębski: W Katowicach jest nasze główne biuro, studia czy HUB Produkcyjny. Wiele transmisji czy turniejów odbywa się właśnie tam. Władze miasta są bardzo zaangażowane w e-sport i ich pomoc jest nieoceniona. Do Katowic przyjeżdża wiele delegacji zagranicznych by dowiedzieć się, jak wykorzystać potencjał e-sportowy np. do promocji miast. Tutaj Katowice może innych wiele nauczyć ?.

Czy ESL planuje może jakąś książkę na temat turniejów IEM?

Adrian Kostrzębski: Chyba za wcześnie na taką publikację ?

Warto również poczytać o ESL.


Poprzedni artykułBLAST Premier: Spring Groups 2021 z polską transmisją
Następny artykułIzako Boars Ladies zagra w zimowej edycji Ambush Female Winter Cup
Dziennikarz esportowy, zajmujący się tematyką Counter-Strike: Global Offensive.