Deep Diving Simulator ukazał się na rynku 27 maja 2019 roku. Za produkcję odpowiada studio Jujubee z Katowic, znane z takich gier, jak KURSK, Realpolitiks, czy Take Off – The Flight Simulator. Ekipa postanowiła stworzyć prawdziwy symulator podwodnego nurkowania. Przy tworzeniu gry został zaangażowany profesjonalny ekspert od nurkowania. Powinno to znacznie podnieść realizm rozgrywki. Czy warto zainteresować się produkcją, która nie tak dawno otrzymała również wersję VR? Zapraszamy do artykułu.

Fabuła

Fabuła Deep Diving Simulator kręci się wokół eksploracji mórz i oceanów. Jesteśmy świeżakiem po kursie nurkowym i aby zdobyć doświadczenie, zostajemy wysłani do profesora Abramsa. Od niego dostajemy prośbę o pomoc w wydobywaniu różnych przedmiotów z głębin mórz i oceanów.

Deep Diving Simulator

Do naszej dyspozycji zostaje oddany podstawowy ekwipunek nurka oraz łódź, którą pływamy. Zadanie wydaje się proste, ale jak się później okazuje – wymagające sporego wysiłku. Każda z lokacji ma swoje własne wyzwania, z którymi gracz musi się zmierzyć, aby odnieść sukces.

Deep Diving SimulatorBędziemy zbierać zapomniane relikty, odwiedzać zatopione statki, odkrywać nieznane gatunki. Warto nadmienić, że za nasze zdobycze będziemy nawet sowicie wynagradzani. Okazuje się bowiem, że różne instytucje zapłacą dobre pieniądze za nasze odkrycia.

Rozgrywka

Zabawę rozpoczynamy od pierwszej mapy, która jest swoistym samouczkiem. Tutaj uczymy poruszania się, jak korzystać ze sprzętu oraz czego możemy się dowiedzieć o florze i faunie oceanicznej. W naszym przypadku spędziliśmy prawie 2 godziny na tej mapie, aby oswoić się ze wszystkim i w miarę opanować sterowanie oraz korzystanie ze sprzętu.

W trakcie całej rozgrywki przemierzamy najróżniejsze morskie głębiny. Przyjdzie nam przeszukiwać wraki statków, przemierzać rafę koralową, odkrywać nowe gatunki zwierząt, a także usuwać śmieci z ekosystemu. Głównym zadaniem w grze jest oczyszczanie oceanów oraz ratowanie zwierząt. W tym celu zostajemy wyposażeni w tzw. eco-gun, który wypuszcza strumień leczący. Chore organizmy znajdujemy dzięki wykorzystaniu echo-sonaru. Wystarczy go używać, aby po chwili mieć pokazane na zielono ryby, które musimy uleczyć. Po uleczeniu otrzymujemy punkty doświadczenia oraz informację o nazwie zwierzęcia, które uleczyliśmy (jeżeli było to pierwsze odkrycie).

Jednakże nie każda mapa jest przyjazna i spokojna. Na niektórych wyprawach czekać będzie na nas niebezpieczeństwo. Mowa tutaj o różnych drapieżnikach, takich jak rekiny czy płaszczki. Jeżeli trafimy do takiego rejonu, to usłyszymy specjalną muzykę. Należy wtedy zmienić naszą broń w drugi tryb, który pozwoli na tymczasowe odstraszenie drapieżnika. Zyskujemy czas na ucieczkę.

Żeby odblokować kolejną mapę, konieczne będzie zebranie, co najmniej połowy przedmiotów w poprzedniej lokacji. Czasami zajmuje to mało czasu, a zdarza się, że musimy się sporo natrudzić w tej kwestii. Każda mapa w grze jest unikatowa i ma swojego rodzaju urok.

Interfejs gry

Interfejs jest niezwykle czytelny i nie zasłania nam widoku. Przy pomocy skrótów klawiszowych możemy szybko dostać się do potrzebnych opcji czy zmienić sprzęt. Sterowanie postacią również nie należy do trudnych i do godziny czasu powinno się je opanować.

Warto bacznie obserwować wskaźniki dekompresji i tlenu. Pierwsza wartość sugeruje nam, że za szybko się wynurzamy lub jesteśmy za głęboko. Otrzymujemy wtedy obrażenia i spada nam bardzo szybko poziom tlenu.

Wskaźnik tlenu pokazuje nam, dopóty będziemy mogli operować pod wodą, dopóki nie skończy nam się jego zapas. Jest to wartość podana w minutach i sekundach. Warto tego doglądać, aby móc w odpowiednim czasie wynurzyć się na powierzchnię. Sama gra informuje na minutę przed końcem o niskim poziomie tlenu. Jeżeli nie wynurzymy się na czas na powierzchnię, to zginiemy i stracimy cały postęp.

Dostępny osprzęt

Do dyspozycji gracza oddano eco-gun, czyli pistole leczniczy. Wspomnieliśmy wcześniej, że za jego pomocą możemy leczyć chore zwierzęta. Za wykonanie poprawnie tego zadania otrzymujemy punkty doświadczenia.

Deep Diving Simulator

Pistolet ma również drugi tryb z innymi funkcjami. Jedną z nich jest usuwanie przeszkód, w postaci sieci, które trzymają zwierzęta w pułapce. Dodatkowo usuwanie sieci pozwala nam się dostać do innych miejsc.

Deep Diving Simulator

Kolejną funkcją jest odstraszanie drapieżników. Przydaje się to w miejscach, gdzie znajdują się płaszczki, czy rekiny. Wystarczy wycelować i strzelić, aby uzyskać krótki czas na ucieczkę. Takich rejonów w grze jest sporo.

Deep Diving Simulator

Ważnym elementem naszego wyposażenia jest echo-skaner. Przy jego pomocy możemy zeskanować otoczenie i znaleźć interesujące nas rzeczy. Pokazywane są chore ryby (kolor zielony), obiekty do zebrania lub oczyszczenia (kolor pomarańczowy), a także miejsca, których należy unikać (kolor czerwony). Dzięki niemu niczego nie ominiemy.

Deep Diving Simulator

Wspomnieliśmy wcześniej o poziomie tlenu, bo to ważny aspekt gry. Zużywa się on w miarę upływu czasu, w zależności od naszej aktywności. Jego poziom podczas normalnego zwiedzania, czy wykonywania zadań spada powoli. Natrafienie na skałę czy inną problematyczną przeszkodę powoduje szybsze zużycie. To samo dzieje się, jak szybko płyniemy.

Deep Diving Simulator

Można go jednakże zdobyć za znajdywanie różnych artefaktów, czy uleczenie organizmów w oceanie.

Oprawa graficzna

Symulatory różnego rodzaju starają się stawiać na dużą realność. Jednakże nie zawsze można oddać wiernie wszystko, co się chce. Tak jest w przypadku Deep Diving Simulator. Twórcy uraczyli nas widokiem z oczy nurka, co ma oddać wierność całości. Przemierzamy ogromne połacie terenu pod wodą, które zostały naprawdę wiernie oddane. Urzekła nas różnorodność tego oraz oprawa graficzna. Flora i fauna została przedstawiona bardzo ładnie i nie widzimy tutaj za dużych odstępstw.

Deep Diving Simulator

Silnik gry bardzo mocno korzysta z karty graficznej oraz zasobów procesora. Liczba klatek w grze waha się od 45 do nawet 95, w zależności od miejsca, gdzie się znajdujemy. Średnia liczba klatek wynosiła tutaj około 65.Deep Diving Simulator

Muszę przyznać, że Jujubee od czasu premiery naprawiło sporo niedoskonałości optymalizacyjnych i teraz gra się bardzo przyjemnie.

Muzyka

Za warstwę audio jest odpowiedzialny Adam Skorupa, twórca niesamowitych utworów występujących w takich produkcjach jak seria Wiedźmin, Ancestors: Legacy, Bullestorm i wielu innych.

Wady

Na początek warto zacząć od braku poradnika w kwestii sprzętu nurkowego. Niby symulator nurkowania, ale nie mamy nic wyjaśnione, co jest używane. Niby taka błahostka, ale jednak gracz będzie musiał samodzielnie poszukać tych informacji. Jedną z pierwszych lekcji samouczka, powinno być wprowadzenie do osprzętowania. I na co gracz powinien bacznie zwracać uwagę.

Podsumowanie

Przyszedł czas na podsumowanie. Na początek chciałbym zaznaczyć, że opisując recenzję Deep Diving Simulator, miałem okazję brać udział w próbnym nurkowaniu. Może nie było to bezpośrednio w akwenie na zewnątrz, ale głęboki basen potrafi także dać pokaz możliwości.

Realizm gry został w miarę zachowany. Widać to po wskaźniku tlenu, dekompresji, czy otrzymywanych obrażeniach. Brakowało nam tutaj samouczka o zastosowanym osprzęcie nurkowym, który mógłby jeszcze bardziej podnieść realizm. Z takich rzeczy bardziej fantastyczno-naukowych to na pewno zbieranie przedmiotów, czy leczenie ryb. Tutaj jednakże twórcy mieli dobre zamiary i jestem w stanie to wybaczyć. Dodaje to pewnego rodzaju urokowi tej gry – wszak możemy pomóc oceanom w problemach, z jakimi się zmagają.

Duży plus za unikatowość map oraz opcję zdobywania ulepszeń. Bez tego gra stałaby się niezwykle nudna już po kilku godzinach grania. Dodatkowo ładna oprawa graficzna oraz realizm oddanego dna morskiego potrafią wciągnąć na wiele godzin.

Zalety:

  • Wiernie oddane nurkowanie
  • Ciekawy osprzęt w grze
  • Unikatowe lokacje do zwiedzania
  • Opcja zdobywania doświadczenia
  • Możliwość oczyszczania oceanów oraz ratowania życia

Wady:

  • Brak poradnika lub samouczka o osprzęcie nurkowym

Za udostępnienie gry dziękujemy firmie Jujubee.