Damian “DD Esport” Dąbrowski: “Internetowych wydarzeń było zdecydowanie za dużo.”

0
92
Damian DD Esport Dąbrowski
Fot. facebook.com/DDBetuje
Rok na światowej scenie Counter-Strike’a powoli się kończy, tak więc pora na podsumowanie, a o tym porozmawiałem z Damianem “DD Esport” Dąbrowskim. Przede wszystkim, ten rok był inny, zasadniczo wszystkie turnieje były rozgrywane internetowo, sporo zmian w składach, ciekawych informacji. 

Michał Urban: Jaki to był dla Ciebie rok na światowej scenie Counter-Strike’a? Na której – pomimo obecnej sytuacji – działo się bardzo dużo ciekawych rzeczy.

Damian “DD Esport” Dąbrowski: Ciekawy. Zaskakujący. Porywczy i tego typu przymiotniki. W tym roku można było z pewnością ciekawie zarobić na bukmacherce, sporo underdogów i zespołów, które tak naprawdę na turniejach offline nie istniały, ale jak to mówi jedna zasada – gra się online i offline tak samo dobrze, aby być najlepszym. Kiedyś wrócą LAN’y i zweryfikujemy takie zespoły jak m.in. BIG, Spirit, forZe i ostatnią nowość, czyli Gambit.

Co było dla Ciebie najbardziej zaskakujące, lub też niespodziewane w tym roku na światowej scenie?

Damian “DD Esport” Dąbrowski: Dyspozycja niektórych składów, o których napisałem wcześniej. Co prawda rosyjskie ekipy miewały bardzo często “swoje odpały” w Internecie, a teraz jest to dla nich idealny okres.

Z początku roku wydawało się, że może Natus Vincere będzie takim zespołem, który zdominuje światową scenę, szczególnie po zwycięstwie na tegorocznym IEM Katowice. Przed BLAST Premier: Fall 2020 finals była informacja o sześcioosobowym składzie. Jak ocenisz prezentację rosyjsko-ukraińskiego składu w tym roku?

Damian “DD Esport” Dąbrowski: Natus Vincere nigdy nie było mocne online. Ten rok to dla nich cios. Zaczęli świetnie jak mówisz, ale potem nadeszła pandemia i w Internecie nie mogą odnaleźć siebie. Widać że po prostu ta gra lepiej im wychodzi poza domem. Może ten rok nie był dla nich
“katastrofą”, jak w przypadku FaZe Clan, ale mógł być lepszy po prostu.

Jednym z najciekawszych, jak nie najciekawszym transferem tego roku było przejście Nikoli „NiKo” Kovaca z FaZe Clan do G2 Esports. Co prawda, nie grali ze sobą dużo turniejów w nowym składzie, ale już coś zaprezentowali. Jak w ogóle możesz ocenić ten transfer Bośniaka do hiszpańskiej organizacji?

Damian “DD Esport” Dąbrowski: Strzał w dziesiątkę. Jarałem się tym transferem jak mało kto. Po nowym roku zobaczymy ich pełnię możliwości, bo teraz mieli zdecydowanie za mało czasu, aby jeszcze
potrenować pewne aspekty poza oficjalnymi spotkaniami, których było od groma.
Zawodnicy mieli naprawdę ciężki rok.

FaZe Clan zostało bez prowadzącego, obecnie prowadzącym jest tam Marcelo „coldzera” David. Mówiło się może o jakichś większych zmianach w tym zespole. Czy Twoim zdaniem sama organizacja podejmie decyzje o zmianach, czy będą grać dalej w jednym składzie?

Damian “DD Esport” Dąbrowski: Z pewnością olofmeister opuści skład, zresztą sam o tym wspominał, czy ktoś jeszcze?Raczej tak, bo cold by inaczej odszedł – chciał to zrobić, lecz powiedział “wierzę w 2021 projekt”, czyli coś jest zaplanowanego, tylko co? Z początku myślałem, że to AZR, potem
FalleN, teraz coś przecieki o karriganie. Chcą wrócić na szczyt i będzie o nich na pewno
głośno w trakcie “przerwy świątecznej”, bądź po.

Potwierdziły się informacje o zmianach w niemiecko-polskim składzie Sprout. Michał „snatchie” Rudzki oraz Paweł „Dycha” Dycha nie będą już grać dla niemieckiej organizacji, ale same wyniki zespołu były całkiem dobre. Czy ta zmiana była tak bardzo potrzebna?

Damian “DD Esport” Dąbrowski: Niemcy zawsze mają za wysoko głowę niż powinni. Po przeczytaniu wywiadu z Pawłem wiem jedno – dobra decyzja, ból tylko związany jest ze snatchiem, który ucierpiał
rykoszetem. Organizacja z fajnych wyników spadnie znowu na dół, po prostu 😀 zabraknie
dychafire.

A co powiesz na temat mixowego składu, który zaszedł tak daleko w kwalifikacjach do DreamHack Masters Winter 2020? Polacy bardzo dobrze zaprezentowali się podczas tego turnieju.

Damian “DD Esport” Dąbrowski: Świetnie, gratulacje, oglądałem i wspieram, ale jest to kolejny projekt pewnie pokroju Adwokacika, Mikstury, który gra bosko, a gdy przyjdzie organizacja, fani, wsparcie,
oczekiwania i presja… będzie to samo, chociaż chciałbym się mocno mylić!

Co myślisz o sześcioosobowych składach, które teraz się bardzo często pojawiają na scenie
Counter-Strike’?

Damian “DD Esport” Dąbrowski: Vitality zrobiło to jak należy. Zmiany co mapę, co dwie to idealny wybór. Jeżeli ktoś nie czuje dziś gierki, bądź po prostu trener uzna, że tak będzie lepiej, to naprawdę przekłada się na wyniki. Zwłaszcza dla osoby, która aktualnie wchodzi na serwer – motywacja sięga
tysiąca procent

Który zespół z rankingu portalu HLTV.org zrobił na Tobie największe wrażenie w tym roku i dlaczego?

Damian “DD Esport” Dąbrowski: Myślę, że Heroic i Virtus.pro wywarły na mnie największe zdziwienie i zaskoczenie. Duńczycy są świetni, widać że ten zespół się “im udał” i utrata HUNDEN’a nie zabolała ich
w znaczącym stopniu. Virtusi z wielkiego dna… pną się w górę i to cieszy mimo, że pozostaje niesmak po wyrzuceniu naszych.

Ten rok był szczególny nie tylko dlatego, że prawie wszystkie turnieje (z wyjątkiem IEM Katowice) odbywały się w Internecie, ale też dlatego, że niektórzy zawodnicy postanowili zrobić sobie przerwę od profesjonalnej gry, a później po przyjściu do składu prezentowali się z różnej strony.

Damian “DD Esport” Dąbrowski: Tak, niestety, ale i tak zdziwiłem się, że tak mało graczy się zdecydowało na tą przerwę przy takim natłoku spotkań. Internetowych wydarzeń było zdecydowanie za dużo.

Jakbyś miał zrobić swój ranking, najlepszych zawodników – Twoim zdaniem – 2020 roku. Kto by w nim był?

Damian “DD Esport” Dąbrowski: A, to ujrzycie na DD ESport. Szykuję coś takiego, jak co roku:)

Jak Twoim zdaniem zaprezentowały się polskie drużyny na scenie międzynarodowej w różnych turniejach?

Damian “DD Esport” Dąbrowski: Raczej kiepsko. Nie ma tutaj zbytnio o czym gadać. Wisła z Nine to Five 5, Illuminar Gaming z Eden Malta Vibes, czy jako ostatni ESL Pro League wraz z x-kom AGO… raczej nie możemy się “jarać” takimi sukcesami, więc pokrótce trzeba wejść w 2021 prawą nogą i
tyle.

Zadam teraz pytanie takie zupełnie poboczne. Damian, jak Tobie się pracowało w tym roku w e-sporcie?

Damian “DD Esport” Dąbrowski: Miałem zupełnie inne plany na ten rok. Miał być on pełen wyjazdów esportowych, jak i również “chillowych” dla siebie, ponieważ od przeprowadzki do Polski nie mogłem sobie zbytnio pozwolić na takie rzeczy, a wyszło jak wyszło. Ostatnie dwa miesiące były
naprawdę fajne, wcześniej organizacja mojego wydarzenia 1 versus 1. Chciałbym
powiedzieć, że 2021 będzie zdecydowanie lepszy, będzie mój, będzie to i tamto, ale… nie
chcę krakać. Jak będziemy mogli to zrobimy wraz z GG League fajne rzeczy! 😀

Zaraz po wielkim finale Intel Extreme Masters Global Challenge pojawiła się informacja o zmianach w składzie Team Liquid. Za Twistzza (tutaj będzie pełna nazwa) do składu ma dołączyć sympatyczny Brazylijczyk – Gabriel “FalleN” Toledo. Co myślisz o tym transferze? Bo to dość zaskakująca informacja.

Damian “DD Esport” Dąbrowski: Twistzz nie ma o co się martwić. Z pewnością już skrzynka mu się grzeje od propozycji wspólnej gry. Chciałbym aby poszedł gdzieś do Europy. Ma potencjał, aby wzmocnić każdą ekipę. Natomiast FalleN? Świetnie. W końcu wraca do gierki. Może poukładać te rozsypane klocki, a TL znowu wróci do dominacji z 2019 roku!

Który z turniejów internetowych był Twoim zdaniem najlepszym pod względem udziału
drużyn?

Damian “DD Esport” Dąbrowski Zdecydowanie seria BLAST.

Zapraszamy także do przeczytania naszych, innych wywiadów z Damianem “DD Esport” Dąbrowskim.


Subscribe
Powiadom o

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments