Damian “DD Esport” Dąbrowski: “Nie ma teraz słabych formacji i nie da się określić zwycięzcy z góry.”

Fot. facebook.com/DDBetuje

Przed największym w Polsce turniejem Intel Extreme Masters Katowice 2020, przeprowadziłem wywiad z Damianem „DD Esport” Dąbrowskim, który od pięciu lat prowadzi swojego bloga – DD Esport. Obecnie zajmuje się social media GG League oraz TOTALbet. Dawniej był community managerem w organizacji PRIDE, a także social media w Emine.pro.

Michał Urban: Nowy sezon ESL Pro League Season 11 rozpoczął się od pewnej niespodzianki. Mianowicie, Astralis zostało pokonane przez Ninjas in Pyjamas. Co Twoim zdaniem wpływa na słabe wyniki duńskiej formacji, która w latach 2018-2019 była uważana na najlepszą na świecie? 

Damian “DD Esport” Dąbrowski: Jak mam być szczery to nie spodziewałem się tego, ale w moim kuponie pojawiło się zwycięstwo Ninjas in Pyjamas, GODSENT oraz Team Spirit – dwa z nich weszły. Wracając do tematu Astralis to raczej nikt się tego nie spodziewał, podobnie rozpoczęli tamten rok – od kilku porażek, ale w marcu już zwyciężali. Tym razem ich mocno brakuje, powód? Ciężko powiedzieć, pewności siebie im na pewno nie brakuje, są ze sobą zgrani, mają najlepsze zestawienie, w którym wygrali już wszystko co możliwe. To naprawdę dziwne, lecz wydaje mi się, że jeszcze się przebudzą w tym sezonie ESL Pro League. Potrzebują kilku dobrych spotkań, a to jest na wyciągnięcie ręki.

Michał Urban: Wydaje się, że jedenasty sezon ESL Pro League będzie wyrównany pod względem poziomu rozgrywanych meczów. Wielokrotnie podkreślałem to, że na obecnej światowej scenie CS:GO każdy może wygrać z każdym. Jakie jest Twoje zdanie na ten temat?

Damian “DD Esport” Dąbrowski: To oczywiste. Nie ma teraz słabych formacji i nie da się określić zwycięzcy z góry. Wiem o tym, bo kiedyś sporo obstawiałem, wlatywały spore stawki w kupony, czy pojedyncze mecze, a teraz bałbym się tak ryzykować jak kiedyś.

Michał Urban: Który zespół Twoim zdaniem jest faworytem i ma szanse na zwycięstwo w całej lidze? Natus Vincere, mousesports, FaZe Clan, czy jakaś inna drużyna? 

Damian “DD Esport” Dąbrowski: Akurat jak udzielam Ci odpowiedzi na pytania, to rozgrywa się pierwszy mecz Natus Vincere w internecie od blisko dwóch lat i… przegrywają na mierne North. Wcześniej jeździli tylko na rozgrywki offline. Skoro sezon ma być grany przez taki system, to ciężko widzę ich sytuacje mimo, że są aktualnie najlepszą formacją na świecie. Dla mnie faworytem może być tutaj właśnie Astralis, jeżeli złapią “mood” na dwa kolejne spotkania i wygrają pewnie. Poza nimi jestem w tych rozgrywkach za FaZe Clan i mousesports.

Michał Urban: ENCE Esports, o tym zespole reprezentującym Finlandię mówi się coraz bardziej, a w zasadzie o składzie. Myślisz, że gdyby fiński zespół zmienił skład to byłoby lepiej, czy dalej ta drużyna grałaby tak, jak prezentują się obecnie? Albo inaczej, jak myślisz, czym kierowali się zawodnicy zmieniając Aleksib na suNny’ego? 

Damian “DD Esport” Dąbrowski:  Kierowali się “kolesiostwem” i to też powiedział Aleksib. Często grali z suNnym po treningach jakieś mecze, sporo ze sobą gadali i w końcu zdecydowali się, że suNny jest dobrym graczem – czego mu nie da się odjąć – i mogliby z nim więcej osiągnąć. Tak samo allu myślał, że skoro Aleksib ustawił zespół, wiedzą jak grać, to dadzą sobie bez niego radę. Mylili się i to widzi każdy. Możliwe że już była nudna atmosfera, nie bawili się w tym składzie tak jak dawniej, a sunNy miał również wprowadzić świeżość i humorek do tego wszystkiego. Błąd, błąd i jeszcze raz błąd, teraz nie wiadomo co zrobią, ale ten zespół po tym sezonie ESL Pro League powinien przestać istnieć.

Michał Urban: ESL Pro League Season 11 rozpoczął się również bardzo dobrze dla rosyjskiej formacji Team Spirit, która już w pierwszym meczu zaprezentowała się dobrze pokonując właśnie ENCE. Czy ten zespół będzie jednym z tych, który może awansować do fazy play-off? 

Damian “DD Esport” Dąbrowski: Raczej nie. Mimo, że Team Spirit jest całkiem dobre w internetowych meczach, to wydaje mi się, iż w ich grupie są po prostu lepsze formacje – Astralis, Ninjas in Pyjamas, Vitality, do takich ekip nie mają podjazdu.

Michał Urban:  Jeśli już mowa o fazie play-off. Czy Twoim zdaniem w ESL Pro League Season 11 może być tak, że drużyny podzieloną się na grupy, które będą walczyć o fazę pucharową, czy tutaj raczej będzie rywalizacja do samego końca? Są zespoły, które rywalizują do końca, a są takie które prezentują o wiele niższy poziom. 

Damian “DD Esport” Dąbrowski: Każdy gra do końca w takich ligach. Nie widzę innej możliwości.

Michał Urban: W poprzednim sezonie ESL Pro League na finałach mieliśmy mocne zespoły, na pewno zaskoczyło zwycięstwo mousesports. Czy formacja prowadzona przez Finna “karrigana” Andersena obroni tytuł z EPL 10? 

Damian “DD Esport” Dąbrowski: Są spore szanse, dla mnie są wśród faworytów, tak jak napisałem wyżej. Są głodni zwycięstw w dalszym ciągu i będą to kontynuować w tym roku na sto procent.

Michał Urban: Teraz trochę inne pytanie. Karol “rallen” Rodowicz w c0ntact Gaming jako stand-in zagrał dobry, pierwszy mecz w lidze FLASHPOINT Season 1. Jak myślisz, czy rallen powinien iść w tym kierunku, czyli zagranica np. Stany Zjednoczone, czy Niemcy? 

Damian “DD Esport” Dąbrowski: Niestety, ale w widziałbym go w kierunku zagranicznym. Miał kilka ofert z Polski, o których wiem, ale nagle pojawiła się, prawdopodobnie dzięki FPL-u możliwość gry z c0ntact. To szansa której się nie marnuje. Teraz jest jego “pięć minut”, aby pokazać się na tym “najwyższym” poziomie mimo, że liga nie prezentuje się tak znakomicie jak ESL Pro League. Chciałbym aby c0ntact nie było dla niego tylko przystankiem, lecz to raczej nie możliwe. Oby ktoś zobaczył teraz jego potencjał i wkrótce będziemy mieć Polaka w solidnej ekipie. Bez dwóch zdań Karol jest jednym z lepszych, jak nie najlepszym graczem w Polsce na ten moment.
Michał Urban: Skoro pytam o rallena, zapytam również o Michała “MICHU” Müllera. Czy Twoim zdaniem MICHU dołączając do Team Envy zmienił się, zmienił podejście do gry? 
Damian “DD Esport” Dąbrowski: On nie musi nic zmieniać. Wyżej wspomniałem o Karolu, więc tak samo Michał. W Polsce “robili co chcieli”, dominowali, grali swoje i przynosili swoim formacjom zwycięstwa bardzo często w “pojedynkę”. W Envy też widać momentami, że jest tym najlepszy w zespole – nie zawsze to wychodzi, jak oczywiście każdemu, ale jest przeskok umiejętności między nimi, może jedynie Nifty jest tam na podobnej obręczy skillowej. Liczę że wyniki Envy będą satysfakcjonujące, na pewno trzeba zacząć od tego sezonu w rozgrywkach FLASHPOINT.

Michał Urban: Czy w tym roku będziemy mieć nowego Mistrza Counter-Strike: Global Offensive i  nie będzie to duńskie Astralis, tylko jakiś inny zespół? Jeśli tak, który Twoim zdaniem? 

Damian “DD Esport” Dąbrowski: Jest ich sporo. FaZe Clan się nieco obudziło, mamy mousesports, jest również Natus Vincere. Ten rok będzie wyrównany. Nie skreślałbym Astralis, oni się jeszcze podniosą.