Czy pamiętacie takie hity lat 90/2000 jak The Sims, Theme Hospital czy Pizza Conection? Nabywając grę Crossroads Inn, będziecie bardzo zadowoleni ze swojego zakupu. Tytuł ten jest symulatorem karczmy, osadzonym w świetnie przedstawionym świecie fantasy. Skąd to wiem?

Bo bardzo dobrze pamiętam gry z tamtych lat, a w Crossroads Inn mam już przegrane przeszło 50 godzin, z małymi przerwami spowodowanymi niedopracowaniem gry na starcie. O tym jednak wspomnę w dalszej części materiału.

Crossroads Inn

Gra, którą wypuściło nasze rodzime studio Kraken Unleashed Studio i Klabater to symulator strategiczno-ekonomiczny z elementami RPG, z rozgrywką w czasie rzeczywistym. Nasza historia toczy się na w pewnym interesującym świecie fantasy – na kontynencie krainy Delcrys, która podzielona jest na trzy wrogie sobie królestwa. Dzięki rozgrywającemu się konfliktowi będziemy mogli bardziej lub mniej korzystnie nabywać potrzebne nam rzeczy i tym samym rozwijać nasz biznes. W krainie nie mamy na szczęście orków czy innych stworów fantasy, ale spotkać można królów, szlachtę, chłopów, bandytów, bardów i inne typowe dla tego gatunku osoby. Wcielamy się w postać młodego mężczyzny, który ma odziedziczyć karczmę po „starym karczmarzu”. Zanim jednak staniemy na stałe za ladą, musimy się wykazać – w tym pomoże nam świetny samouczek.

Samo sterowanie karczmą nie jest tak dokładne jak we wcześniej wspomnianych Simsach. Bardziej przypomina ono sterowanie ekonomią naszego przybytku niż zarządzanie konkretnymi postaciami. Mimo to udostępniono nam również możliwość ustawień indywidualnych dla poszczególnych klas postaci, takich jak karczmarzy, kucharzy, sprzątaczek czy tragarzy. Wszystkim tym zarządza mechanika priorytetów poszczególnych klas. Dzięki temu możemy ustawić np. najniższy priorytet sprzątania dla karczmarza a najwyższy dla sprzątaczek i tragarzy czy maksymalną obsługę klientów dla karczmarzy i kelnerów, zamiast kucharzy i tragarzy.

Crossroads Inn

 

Ważne dla gracza jest stałe utrzymanie zadowolenia klientów na wysokim poziomie. Nie jest to jednak w tej grze łatwe, gdyż nasza klientela zaczyna się od mało wymagającego wieśniaka, a w miarę rozwoju rozgrywki kończy się na niezwykle wybrednym co do jakości trunków wędrowcu czy mieszczanach lub innego rodzaju ważnych osobistościach. Jedna grupa klientów doceni surowy wystrój knajpy z elementami folkloru, inni zamiast wiejskiej chaty będą preferować skromny pokoik do prowadzenia hazardu, a jeszcze kolejni nie pogardzą bogato wystrojonym przybytkiem. Jako posiadacze karczmy będziemy musieli bez przerwy zwracać uwagę tego typu elementy.

Całą sprawę komplikować będzie aspekt ekonomiczny; czyli gdzie co taniej kupić, a na zakup czego można sobie pozwolić za wyższą cenę lub z dalej oddalonego od nas miasta. A nabywać będziemy wszystko, co potrzebne naszej oberży, od trunków czy oświetlających nasz przybytek świec, aż po naczynia i meble, w których będziemy mogli przechowywać zaopatrzenie. Na początku rozgrywki dysponujemy niewielką listą dostawców z naszego królestwa, lecz poprzez intrygi kampanii czy rozgrywkę w trybie piaskownicy będziemy mogli powoli poszerzać swoją sieć dostawców o nowe kontakty, tak legalne o przeciętnym koszcie, jak i te bardziej szemrane, ale dostępne w lepszych cenach.

Wbrew skomplikowanemu opisowi, tytuł po rozegraniu kilku pierwszych misji szkoleniowych okazuje się całkiem prostą grą.

Crossroads Inn proponuje nam dwa sposoby rozgrywki. Pierwszym, głównym trybem jest kampania, która rozpoczyna zabawę świetnym samouczkiem, by następnie przenieść nas w środek emocjonującej i nieliniowej historii. Ta w zależności od podjętych przez nas wyborów może zakończyć się jednym z dwunastu różnych zakończeń. Na koniec gry ma wpływ praktycznie każdy element, od naszych wcześniejszych decyzji podczas zarządzania karczmą, aż po skomplikowane układy i konszachty, w które weszliśmy w trakcie wykonywania misji.

Drugim trybem rozgrywki jest tryb piaskownicy, albo tak zwany „Sandbox”, czyli niekończący się tryb gry dla fanów symulatorów. Ten jest podzielonym na cztery etapy trudności. Ponadto możemy zacząć z odblokowanymi wszystkimi osiągnięciami lub powoli odblokowywać perki na różnych etapach rozgrywki, dzięki którym zwiększamy swoje zdolności zarządzania karczmą.

Ostatnim sposobem grania są stworzone przez innych fanów gry scenariusze. Składają się one z tysiąca przeróżnego rodzaju karczem gotowych do pobrania i ogrania przez każdego. Te są dostępne do łatwego pobrania poprzez Warsztat Steam.

Crossroads Inn zasługuje na szczególną pochwałę za swoją oprawę graficzną. W trybie budowy mamy dostęp do praktycznie każdej możliwej opcji dostosowania wyglądu naszej karczmy, od koloru okien czy ścian oraz dużego wyboru mebli, aż po edycję otoczenia naszego przybytku. Modele schodów czy przedmiotów, które możemy ustawić w naszej tawernie, są pięknie narysowane i posiadają wspaniałe, cieszące oko detale.

Jeszcze perfekcyjniej w grze wypada udźwiękowienie oraz muzyka. Tutaj nie ma się co dziwić, gdyż rękę do niej przyłożył znany ze skomponowania muzyki do Wiedźmina 2 oraz 3 Marcin Przybyłowicz. Jego szczególny kunszt słychać w Crossroads Inn na każdym kroku zwłaszcza, że stworzenie odpowiedniej muzyki do symulatora wiąże się ze szczególnie trudniejszym wyzwaniem. Sporo tytułów z tego gatunku cierpi na problem powtarzalności po godzinie grania, co z czasem męczy każdego gracza. Tutaj ten problem nie występuje. Dodatkowym plusem udźwiękowienia gry jest fakt wykorzystania prawdziwych instrumentów inspirowanych dawną epoką. Więcej na ten temat można znaleźć na oficjalnym Klabaterów na Youtube.

Prócz samej muzyki doskonale wyszedł dubbing postaci. Głosy zostały dobrane na tyle perfekcyjnie, że już na podstawie samych tekstów można bez problemu poznać każdą postać. Doskonałym przykładem jest głos karczmarza, który jest niski, melodyjny i bardzo przyjemny dla ucha. Sama jego barwa przywołuje na myśl podstarzałego mężczyznę z krągłym brzuchem. Linia melodyczna zastosowana podczas dialogów postaci jest również elementem godnym podziwu. Tego typu „smaczki” mimo swojej niepozorności, zawsze przykuwają moją szczególną uwagę. Dialogi na całe szczęście nie brzmią jak ekstremalnie nużący lektor rodem z filmów na kasetach VHS.

Crossroads Inn otrzymałem przy okazji wsparcia zbiórki Kickstarterowej, przez co miałem okazję prześledzić drogę projektu gry już od wczesnej wersji alfa. Ta na początku była pełna przeróżnego rodzaju błędów psujących całkowicie moje doświadczenia z grą, od zbugowanego menu aż po blokujące się postaci. Stan gry zmienił się jednak jakiś czas po oficjalnej premierze tytułu, kiedy Crossroads Inn otrzymał mnóstwo mikro łatek poprawiających sterowanie blokujących się w różnych elementach karczmy postaci.

Przez pierwsze kilka tygodni istnienia projektu zarówno polski, jak i międzynarodowy Discord był zalewany mnóstwem wiadomości na temat uporczywości wielu błędów gry. Sporo przerw, o których wspomniałem we wstępie niniejszej recenzji, było właśnie spowodowanych moim zawodem, jaki czułem w trakcie moich pierwszych godzin z tą grą. Sporym błędem ze strony wydawcy było porzucenie idei Wczesnego Dostępu, która mogła trochę ostudzić nerwy graczy z powodu wielu problemów. Niestety Crossroads Inn wyszło od razu jako pełnoprawny produkt i wiele osób z mojego otoczenia porzuciło grę po miesiącu narzekań na ogrom bugów.

W chwili pisania niniejszej recenzji podczas rozgrywki nie ma już blokujących się na różnych elementach karczmy postaci, a w kampanii przechodzę powoli dalsze wyzwania. Menu również odzyskało swoją zamierzoną funkcjonalność.

W dniu dzisiejszym mogę śmiało polecić zakup Crossroads Inn osobom, które lubią tego typu symulatory. Doskonała fabuła, przyciągająca oko grafiką oraz perfekcyjna oprawa dźwiękowa sprawiają, że jest to tytuł, który trzeba mieć w swojej bibliotece gier.
Przez Kickstartera nie było mi dane nabyć zawartości kolekcjonerskiej (prócz mapy Delcrys czy soundtracka z gry, które wchodzą w skład wersję cyfrową) ale jeśli ktoś lubi gadżety z gier, to z wydania tej edycji będzie nawet więcej niż zadowolony.

Crossroads Inn

W skład kolekcjonerskiej edycji Crossroads Inn poza wyżej wspomnianą mapą oraz soundtrackiem wchodzą takie elementy jak ozdobne pudło zawierające poradnik do gry „Zapiski karczmarza Martyna”, naklejki, ale też takie gadżety jak bardzo oryginalny otwieracz do butelek z lnianym woreczkiem (który na #PGA2019 otrzymałem od Bartosza Słodownika) czy książka kucharska z przepisami z naszej karczmy (której Bartosz nie posiadał na #PGA2019). Bez wątpienia warto takową edycję zakupić, jeśli będziecie mieli taką opcję!


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.