Od końca roku 2017-ego aż po dzisiejszy dzień, gry z gatunku Battle Royale są wszędzie! Na pecetach, na konsolach, a nawet na smartfonach. Jedne umarły szybciej niż powstały i nikt o nich kompletnie nie pamięta (Radical Heights). Drugie zaś cieszą się ogromną popularnością, ale mają problemy z optymalizacją lub mikrotransakcjami (PUBG oraz CODIIII Blackout). Trzecie są natomiast bardzo popularne, zoptymalizowane, memiczne lub znienawidzone, ale trzepią twórcom dużą ilość gotówki (Fortnite)! Czwarte, hmm… czy jest gra idealna z gatunku Battle Royale? Gra która ma szansę pokonać gigantów? Gra, która zarobi na siebie i będzie rozwijana na naszych oczach, ale nie odstraszy graczy mikrotransakcjami? Nie. Ale jest kandydat. Pojawił się znikąd. Nagle. Bez zapowiedzi. I porwał tłumy graczy do wspólnej rywalizacji! Zwie się on Apex Legends i został stworzony przez Respawn Entertainment. 

Apex Legends - zabójstwo
Cytując Żniwiarza z Overwatch „Giń! Giń! GIŃ!!!”

Najważniejszy w każdym działaniu jest początek 

Początki Apex Legends sięgają czasów powstania pierwszej części z serii Titanfall. Rozgrywka stawiała na umiejętne poruszanie się po mapie i zręczność. Gracze wcielali się w pilotów, którzy za pomocą mechów (zwanych Tytanami) walczyli między sobą. Gra zawierała tylko multiplayer. Dwójka została wzbogacona o Tryb Fabularny, który graczom bardzo przypadł do gustu. Trójka gdzieś tam jest i trwają prace nad nią, wszak została zapowiedziana.

A teraz mamy Apex Legends. Spin-off serii, stworzony w duchu Battle Royale, który w przeciągu 72 godzin chwycił za serca 10 milionów graczy! Ta gra nawet nie potrzebowała trailerów, zapowiedzi, czy też przecieków. Po prostu się pojawiła i tyle. Apex Legends jest dość młody, ale bardzo sprawny. Podczas kilkunastu rozegranych meczy nie napotkałem żadnego błędu. Stałe i stabilne 60 klatek na sekundę przy tak pięknej grafice to rzadkość, zwłaszcza w dzisiejszych grach i to jeszcze podczas premiery. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego wyczynu. Nie tylko ja. 

Overwatch + Battle Royale + Rainbow Six: Siege 

Dużo graczy mówi, że Apex Legends to mieszanka kilku tytułów. Ponieważ wyciąga z nich to co najlepsze. A wad wcale sobie nie przypisuje. 

Apex Legends - wybór Legendy

W grze mamy do dyspozycji na obecną chwilę ośmiu bohaterów, z czego sześciu na start za darmo. Każdy z bohaterów ma swoje ulty, umiejętności pasywne, oraz zwykłe zdolności. Bohaterowie to: 

Bangalore – Sarah Connor. Postać bardzo dobra w ucieczce. Gdy chcecie się wycofać do innego budynku lub uleczyć, użyjcie wyrzutni dymu, to wam da trochę czasu na przegrupowanie. Ale nie tylko dobra w ucieczce, gdyż jej ult daje wam możliwość ostrzału z dział artylerii na daną pozycję. 

Bloodhound – nieślubne dziecko Bobby Fetta. Jeśli nie chcesz lecieć na pałę przez całą mapę i masz bzika na punkcie ostrożności, wybierz go. Dlatego, że zdolności tropienia oraz wykrywania śladów mógłby pozazdrościć mu nawet Wiedźmin. 

Caustic – Toxic, ale nie dosłownie. Zostawia pułapki, które uruchamiają się po wejściu w ich obszar lub oddaniu strzału do nich. Jeśli jesteście w budynku, zostaw miny tuż przy wejściach. Wróg być może się wycofa, ale jeśli będzie dość ranny to umrze. Pamiętaj, że jesteś odporny na swój gaz a także widzisz w chmurze gazu przeciwników. 

Gibraltar – samoański Space Marine. Jeśli myślicie, że Brigitte z Overwatch, lub Montagne z R6S to problem, to pomyślcie, co by było gdyby dostali strzelbę i strzelali przez przezroczystą tarczę z przycelowaniem! A zwłaszcza w zamkniętym pomieszczeniu! Pasywka to tarcza balistyczna, która mimo swojej potęgi ma jedną wadę: postawienie jej robi sporo hałasu. Jego zdolność specjalna to ostrzał z moździerza, a zwykła to kopuła ochronna. 

Lifeline – Dr. Angela Ziegler z dronem. Posiada robota, który dzięki swojej przyssawce przywróci was do pełnej sprawności. W razie potrzeby można wezwać zrzut zaopatrzenia, ale trzeba uważać gdyż lecącą kapsułę po niebie można z łatwością zobaczyć oraz usłyszeć.Apex Legends - wallpaper

Mirage – chodząca fatamorgana. Koleś, który wyprowadzi w pole nie tylko Ciebie, ale nawet swoją dziewczynę na pierwszym spotkaniu z jej rodzicami. Jeśli lubisz być wszędzie, a przynajmniej sprawiać takie wrażenie, Mirage to postać dla Ciebie! Ze względu na fakt posiadania zdolności stworzenia kilku hologramów lub wysłania jednego hologramu w danym kierunku, łatwo Ci wywieźć w pole przeciwnika i samemu go zaskoczyć! 

Pathfinder   Ja, robot. Blaszak dzięki którego umiejętności specjalnej dostaniesz się do trudno dostępnych miejsc za pomocą linki z hakiem. Jeśli nie ma naładowanego ulta, może też użyć normalnej “mini-linki z hakiem” by przedostać się w inne miejsce, ale również przyciągnąć wrogów do siebie. Posiada też zdolność zeskanowania sygnalizatora rozpoznawczego dzięki czemu przewidzicie miejsce kolejnej strefy. 

Wraith – mroczna Ciri. Jeśli nie lubisz grać zespołowo lub lubisz chodzić na szpicy to ta postać jest idealna dla Ciebie! “Widmo” to postać dla samotników. Zawdzięcza to jej umiejętności szybkiej ucieczki przez otchłań (bez otrzymywania obrażeń podczas podróży), a także tzw. “Głosy z otchłani”. Dzięki tej umiejętności pasywnej dostaniecie stosowny komunikat, jeśli coś zagraża waszemu życiu. 

Za Caustic’a i Mirage’a, przyjdzie nam zapłacić walutą gry by ich odblokować. Oczywiście, za nią mamy również możliwość kupienia przedmiotów kosmetycznych. W grze są trzy waluty, a każdą z nich wydamy na co innego: 

Żetony Legend – zdobywamy regularnie od danego poziomu (w sumie 600 sztuk co osiągnięty poziom) lub wypadają ze skrzynek. Dzięki nim kupimy nowe klasy postaci. 

Metale Rzemieślnicze  wypadają TYLKO ze skrzynek. Wymienimy je na przedmioty kosmetyczne. 

Monety Apex – są do kupienia za prawdziwe pieniądze. Za ich pomocą kupimy i herosów, i skiny (z poziomu sklepu). 

Poza możliwością kupienia naszych wymarzonych skórek, takowe będziemy mogli również standardowo pozyskać z klasycznych lootbox’ów.

Let’s do This! 

Apex Legends - skrzynia z zaopatrzeniemAle ładna grafika, stabilne działanie klienta gry oraz sporawy wybór postaci to nie wszystko. Ważne też jest, żeby gra przyciągnęła graczy samą rozgrywką. Apex Legends jak na tytuł Battle Royale robi to wyśmienicie.

Rozgrywka rozpoczyna się od wyskoku z transportowca. Ale nie lecimy sami (chyba, że tak sami wybierzemy) tylko w szyku z naszą drużyną. Tak, by żaden z członków oddziału nie był za daleko od nas. Gra stawia na mobilność oraz wykorzystanie terenu w jakim się poruszamy. Jeśli jesteśmy na wzgórzu, lepiej użyć wślizgu by szybciej się dostać na dół.  Jeśli chcemy się wdrapać wyżej, wystarczy przytrzymać przycisk skoku, a nasza postać z automatu zacznie się wspinać. A gdy uciekamy przed doganiającą nas strefą, warto schować broń czy też wykorzystać rozrzucone gęsto po mapie tyrolki.

Gra daje nam multum możliwości w poruszaniu się, ale nie tylko nam. Wróg może to wykorzystać na naszą niekorzyść. Może w jednym momencie na wślizgu podjechać do nas i nas zestrzelić, korzystając z elementu zaskoczenia. A ten jest tutaj niebywale skuteczny! Wystarczy mieć najprostszy karabin lekki, zrobić wślizg w stronę wroga i jeśli się uda, to na spokojnie go rozwalimy. Zgarniając jego cały uzbierany sprzęt. Ale pamiętajcie! Łupy z poległych przeciwników zbieramy tylko gdy: a) sojusznik nas osłania; b) jesteśmy w bezpiecznym miejscu lub c) zabiliśmy cały wrogi team. Bo jeśli zaczniemy grabić zwłoki naszych adwersarzy podczas strzelaniny, to skończymy niczym typowy Janusz Nosacz. Dlatego zawsze lepiej trochę poczekać i upewnić się, że nikt nie czai się na życie naszej postaci. 

Walki są bardzo dynamiczne. Czasem nawet trudno spostrzec skąd wali do nas przeciwnik. Jeszcze gorzej jest, jeśli wpadniemy w pułapkę. Wtedy jedyny ratunek to ucieczka do budynku lub walka z nikłymi szansami na zwycięstwo. Ale warto czasem próbować. Pamiętajcie! Ryzyko czasem popłaca!

Zróżnicowanie Legend daje nam różne taktyki. Jedni są lepsi do gier zespołowych, a inni do gier solo, które zostały zapowiedziane. A także trybu Duo dla dwóch graczy.

Apex Legends - zostałeś czempionem

Suma sumarum

Apex Legends, to bardzo udany, a zarazem niespodziewany tytuł. Cieszy mnie to, że EA ugięło się pod prośbami Respawn Entertainment i zgodziło na wypuszczenie ich dzieła. 

Gra jest zaskoczeniem nie tylko dla graczy, ale i też dla samych twórców. Wynika to głównie z tego, że Apex to gra, która może zadowolić obie strony. Zarówno graczy, którzy żądni nowego zmęczyli się cukierkowym do bólu Fortnitem oraz twórców, którzy odkryli potencjał w tym darmowym tytule, w którego gra obecnie powyżej 10 milionów graczy. A pamiętajmy podstawową zasadę ekonomi: tam gdzie popyt, tam jest i podaż.

Z pewnością Apex Legends będzie długo wspieraną grą i ja na to liczę. A tymczasem tytuł można pobrać za darmo za pośrednictwem platformy Origin.